Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Andrzej Zwoliński
|

Blisko 54 mld zł dla rolników. Od państwa i z UE dostają najwięcej

0
Podziel się:

Blokują drogi, krzycząc, że dzieje im się krzywda. Tymczasem w żadnej innej grupie dochody i pomoc nie rosną tak szybko.

Blisko 54 mld zł dla rolników. Od państwa i z UE dostają najwięcej
(PAP/Przemysław Piątkowski)

Grupa rolników wraz z ciągnikami i maszynami pojawiła się przed południem na drodze w Zdanach pod Siedlcami (na zdjęciu). Zablokowali krajową dwójkę protestując przeciwko tragicznej - ich zdaniem - sytuacji na wsi i braku pomocy ze strony władz. Tymczasem jak wynika z ustawy budżetowej i danych z Sejmu i Senatu w tym roku na wsparcie rolników i rybaków pójdzie prawie 54 mld złotych. Co więcej, żadna inna grupa zawodowa nie zyskała od wejścia do Unii Europejskiej, tak bardzo jak rolnicy. Ich dochody zwiększyły się dwukrotnie.

Protestują rolnicy zajmujący się różnymi rodzajami produkcji, bo jak twierdzą, wszędzie sytuacja się pogarsza. Hodowcy trzody chlewnej narzekają na gwałtowne spadki cen po wprowadzeniu rosyjskiego embarga i wykryciu w naszym kraju przypadków afrykańskiego pomoru świń. Hodowcy bydła szacują straty po dwuletnim zakazie uboju rytualnego, producenci mleka obawiają się wysokich kar za ubiegłoroczną nadprodukcję.

Z kolei właściciele upraw, takich jak zboża, ziemniaki czy kukurydza chcą odszkodowań za szkody, jakie wyrządzają dziki.

Lider rolniczych OPZZ Sławomir Izdebski twierdzi, że rząd jest bardziej zainteresowany pomocą innym niż rodakom. Wymienia tu propozycję kredytu dla Ukrainy w wysokości stu milionów euro. Tymczasem nie ma - jak twierdzi - 7 milionów złotych, aby zrekompensować producentom żywności zniszczone uprawy przez dziki.

To pierwsza z blokad, która stanęła po zapowiedziach rolniczego OPZZ. Związkowcy zapowiadają blokady na kolejne dni i chcą spotkania z premier Ewą Kopacz. Jeśli do rozmów nie dojdzie, do końca tygodnia będą się pojawiali na kolejnych drogach. Grożą też marszem na Warszawę.

53,8 mld złotych dotacji dla rolników

Rolnicy narzekają na brak pomocy ze strony państwa, ale jak się okazuje są oni grupą najbardziej wspieraną finansowo w Polsce. Jeżeli chodzi o wydatki z budżetu państwa i z Unii Europejskiej, to można wyodrębnić trzy części.

W pierwszej są wydatki budżetowe na rozwój wsi i rynku rolnego oraz rybołówstwo, w tym rezerwy celowe wraz ze współfinansowaniem programów Wspólnej Polityki Rolnej i Rybackiej (WPRiR). W tym roku wydatki na te cele sięgną blisko 9,3 mld złotych. W tej kwocie zawiera się na przykład kwota blisko 800 mln złotych na zrekompensowanie rolnikom wydatków na paliwo.

W drugiej części budżetu rolnego Polski, mamy środki przewidziane planem finansowym KRUS. Cała kwota, jaka pójdzie w tym roku na świadczenia emerytalne i rentowe to blisko 17,6 mld złotych. Z czego tylko niespełna 10 proc. zostanie pokryte ze składek płaconych przez samych rolników. Państwo dołoży z płaconych przez wszystkich podatków na emerytury i renty rolnicze ponad 15,9 mld złotych.

W trzeciej części mamy środki z Unii Europejskiej (Budżet Środków Europejskich) w wysokości 28,5 mld złotych. Warto zaznaczyć, że bezpośrednie dotacje z Brukseli dla rolników i rybaków będą większe w tym roku o 8 proc. niż w 2014 roku. Oczywiście wysokość dotacji zależy od rodzaju produkcji rolnej i wielkości gospodarstwa. Bezpośrednia dopłata unijna waha się od 40 do 480 euro do hektara. W przypadku hodowli zwierząt rolnik dostaje wsparcie od sztuki. W tym roku będzie to od 15 euro (np.dopłata do kozy) do 69 euro (np. dopłata do krowy).

Tak więc łączna suma wydatków na rozwój rolnictwa, wsi i rynków rolnych wraz ze środkami z Unii i prefinansowaniem z budżetu państwa za pośrednictwem BGK wyniesie w tym roku 53,8 mld złotych i będzie wyższa od zeszłorocznej o około 750 mln złotych.

Źródło: Sejm, Senat, KRUS

Trzeba jednak wyraźnie podkreślić, iż wysoki udział budżetu rolnego Polski w budżecie ogólnokrajowym (16,2 proc.) wraz z KRUS i środkami unijnymi zawdzięczać należy rosnącej wysokości środków unijnych.

Należy też dodać, że ogólna suma środków przekazanych w 2015 roku Polsce przez Brukselę wynieść ma 79,4 mld zł, z czego na zadania ujęte w budżecie rolnym, a finansowane ze środków Unii (wraz ze środkami na pożyczki z BGK) pójdzie około 36,2 proc.

Od wejścia do Unii Europejskiej, nikomu tak się nie polepszyło jak rolnikom. Zobacz, jak bardzo wzrosły dochody w tej branży

Rolnicy zarabiają prawie jak przedsiębiorcy

Wydawałoby się, ze w branży tak upośledzonej finansowo - jak twierdzą sami rolnicy - pracujących powinno ubywać. Tymczasem jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, po wejściu Polski do Unii Europejskiej, liczba rolników wyraźnie wzrosła. Podczas gdy w 2005 roku było ich niewiele ponad 2 mln, to już w 2013 roku, rola trudniło się ponad 2,3 mln naszych rodaków. Przybyło ponad 300 tysięcy rolników. Przy czym areał gospodarstw skurczył się o ponad pół miliona hektarów do około 14,5 mln w 2013 roku.

Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny gospodarstw domowych od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej znacząco się zwiększył. Poszczególne grupy zawodowe i branżowe zyskały w różnym stopniu. Wciąż najlepiej wygląda sytuacja przedsiębiorców, chociaż wzrost ich dochodów był najmniejszy (blisko 60 proc.).

W 2005 roku najniższe dochody odnotowywały gospodarstwa rolników, jednak ich sytuacja poprawiła się najbardziej. W analizowanym okresie dochody rolników wzrosły aż o ponad 100 proc. i ich poziom zbliżył się do wartości dochodów osiąganych przez...przedsiębiorców.

Źródło: Money.pl na podstawie danych GUS.

Najwyższymi dochodami dysponowały gospodarstwa domowe, w których głównym źródłem utrzymania jest praca na własny rachunek, (głównie właściciele firm i przedstawiciele wolnych zawodów). W 2013 roku miesięczny dochód rozporządzalny tej grupy po raz pierwszy przekroczył 5 tys. złotych.

Podobne tempo wzrostu dochodów utrzymuje się wśród gospodarstw, w których głowa rodziny pracuje na etacie, jednak ich dochody wciąż są sporo niższe od pozostałych. W 2013 roku osiągnęły wartość prawie 4,3 tys. złotych.

W 2005 roku dochody gospodarstw domowych rolników nie przekraczały 2,6 tys. złotych miesięcznie. Natomiast osiem lat później rodziny rolników dysponowały już kwotą przekraczającą 5 tys. złotych. Dochody rolników były już niewiele niższe niż dochody osób pracujących na własny rachunek.

Trzeba przy tym zaznaczyć, że poziom dochodów w rodzinach rolników różni się w poszczególnych latach. Dochody te są ściśle zależne od zjawisk atmosferycznych (susza, powódź) oraz dostępności rynków zbytu (wpływ rosyjskiego embarga).

Z drugiej jednak strony rolnicy nie płacą podatku dochodowego i mogą przejść na wcześniejszą emeryturę, mężczyźni w wieku 65 lat, a kobiety w wieku 62 lat. Gdy skończą 67 i 65 lat i przejdą z częściowej na pełną emeryturę, państwo nie potrąci im ani złotówki z tego co dostali będąc na częściowej. Wszyscy pozostali Polacy, decydując się na takie rozwiązanie, dostana niższą właściwą emeryturę.

Czytaj więcej w Money.pl

Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)