Notowania

policja
22.10.2018 11:20

Bunt policjantów. Grożą L4 w ważne święta

We wtorek decydujące spotkanie policjantów z szefem MSWiA Joachimem Brudzińskim. Mundurowi zdecydują, czy 1 i 11 listopada zamiast na ulicach będą na zwolnieniach lekarskich.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Piotr Kamiona Reporter)
1 i 11 listopada policjanci mogą masowo być na L4

Policjanci domagają się podwyżek – o 650 zł w 2019r. i o 500 zł w 2020r. Ponadto chcą odmrożenia uposażeń po dziewięciu latach waloryzacji, stu procentowej odpłatności za nadgodziny, pełnopłatnych zwolnień lekarskich za 30 dni w roku oraz powrotu do dawnego systemu emerytalnego.

Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, aktualnie nowoprzyjęty do policji funkcjonariusz dostaje nieco ponad 2 tys. zł na rękę, na 3,5 tys. zł netto mogą liczyć dzielnicowy czy kontroler ruchu drogowego.

Dlatego policjanci w ramach protestu od lipca nie wystawiają mandatów za drobne przewinienia. Tylko w lipcu i sierpniu wpływy do budżetu były z tego powodu niższe o 36 mln zł.

Szef MSWiA Joachim Brudziński zgadza się obecnie na jeden z postulatów i to dla ograniczonej liczby policjantów. Proponuje (od lipca 2019r.) płatne nadgodziny i pełnopłatne chorobowe, ale tylko dla patrolujących ulice czy biorących udział w akcjach antyterrorystycznych. Na to nie godzą się mundurowi.

We wtorek w siedzibie resortu ma się odbyć decydujące spotkanie Federacji Związków Zawodowych Służb Mundurowych z Joachimem Brudzińskim.

Jeśli skończy się brakiem porozumienia, jak informuje „GW”, mundurowi najpewniej masowo będą brali L4. Z uchwały zarządu głównego NSZZ Policjantów wynika, że możliwe jest „wystąpienie z informacją do policjantów, którzy od dłuższego czasu zmagają się z negatywnymi skutkami przeciążenia obowiązkami służbowymi, o rozważenie możliwości skorzystania z porad lekarzy specjalistów, a w konsekwencji z ewentualnego zwolnienia lekarskiego (...)”.

Zobacz też: Protest w policji. Cwaniacy próbują wykorzystać sytuację

Jak informuje „GW”, takie działania są już podejmowane oddolnie. Wśród policjantów z komend miejskich, m.in. w Katowicach, Łodzi czy Wrocławiu, krążą maile z treścią: „Policjanci Oddziałów Prewencji, Wydziału Ruchu Drogowego i inni potrafią liczyć i idąc na 11 dni zwolnienia od 1 listopada, dadzą do zrozumienia władzom RP, o co walczą. Pytanie do ministra i zastępcy MSWiA, czy we dwóch dadzą radę zabezpieczyć 'Akcję Znicz 2018' i 11 listopada?”.

Od lat tysiące policjantów czuwa nad bezpieczeństwem na drogach w trakcie świąt Wszystkich Świętych oraz zabezpiecza marsze 11 listopada. Bez ich obecności skutki obu wydarzeń mogą być tragiczne.

Komitet Protestacyjny Zarządu Głównego NSZZ Policjantów zakłada jeszcze dwie inne formy akcji protestacyjnych. Pierwsza to masowe oddawanie krwi, druga to „wycofanie z użytku służbowego prywatnych telefonów komórkowych”.

„GW” zapytała MSWiA o to, czy resort nie boi się masowych zwolnień lekarskich policjantów. W odpowiedzi napisano: „Informujemy, że MSWiA jest cały czas otwarte na rozmowy ze stroną związkową”.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez * *dziejesie.wp.pl

Tagi: policja, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
22-10-2018

zusekA to można iść na chorobowe nie będąc chorym. Lekarze będą dawać lewe zwolnienia lekarskie? Udowodnić na komisji lekarskiej i wypad ze służby. Koniec … Czytaj całość

22-10-2018

emerytWidać właśnie na zdjęciu jak ciężko pracują

22-10-2018

Robotnik okradanyWidać lepiej im się pracowało za mniejsze pieniądze ale u ZŁODZIEI z PO . Mogli na Marszu Niepodległości lać niewinnych ludzi i pewnie jeszcze dostali … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (78)