WAŻNE
TERAZ

Pełne wyniki z Węgier. Takie poparcie ma partia Magyara

Chude dorsze. Rybacy biją na alarm, eksperci uspokajają

Sama skóra i kości. Takich chudych ryb najstarsi Kaszubi nie pamiętają - alarmują polscy rybacy. Chodzi o dorsze, które ponoć są chude, mizerne i wkrótce w ogóle ich zabraknie. - Chyba u tych Kaszubów coś nie tak z pamięcią - kontruje w rozmowie z money.pl dr Zbigniew Karnicki.

Dorszy w Bałtyku jest mało. I tego nikt nie neguje.
Źródło zdjęć: © Jeff J Mitchell / Staff/ Getty Images
Agata Kalińska

Sama skóra i kości. Takich chudych ryb najstarsi Kaszubi nie pamiętają - alarmują polscy rybacy. Chodzi o dorsze, które ponoć są chude, mizerne i wkrótce w ogóle ich zabraknie. - Chyba u tych Kaszubów coś nie tak z pamięcią - kontruje w rozmowie z money.pl ekspert od lat badający Bałtyk.

Temat chudych dorszy wraca od kilku lat jak bumerang. Tym razem za sprawą spotkania, do którego doszło pod koniec zeszłego tygodnia w Gdyni. O stanie bałtyckich ryb rozmawiali rybacy, naukowcy i politycy. Ci pierwsi nie ukrywali zaniepokojenia. - To już nie są ryby, tylko pływające kości ze skórą - przytacza opinie rybaków portalmorski.pl. - Najstarsi Kaszubi nie pamiętają czegoś takiego - wtóruje serwis gospodarkamorska.pl.

Zobacz też: Za 40 lat ryby mogą zniknąć z mórz i oceanów

Ciężka dola dorsza

Czy rzeczywiście jest tak źle? Pytamy o to w ministerstwie gospodarki morskiej. Chcemy się dowiedzieć, czy rząd zna problem i jak planuje mu zaradzić. Niestety, na odpowiedź musimy poczekać i do momentu publikacji tekstu nie udaje się nam jej uzyskać.

Kierujemy się więc do naukowców. - Z tymi dorszami to przesada - słyszymy w Instytucie Oceanologii Polskiej Akademii Nauk. Po dokładniejsze informacje Instytut odsyła nas do Morskiego Instytutu Rybackiego.

- Nie jest wcale tak źle - potwierdza dr Zbigniew Karnicki, ekspert Morskiego Instytutu Rybackiego. - Rzeczywiście był okres, kiedy ten dorsz faktycznie był chudy, ale teraz przetwórcy z którymi mamy kontakt się nie skarżą - wyjaśnia ekspert.

Jednak - jak zastrzega - to wcale nie znaczy, że dorszy jest dużo albo że są w szczególnie dobrej kondycji. Wręcz przeciwnie, populacja dorsza w Bałtyku jest mała i to może budzić uzasadniony niepokój. Jednak - jak zaznacza ekspert - to wynik procesów niezależnych od człowieka.

W uproszczeniu chodzi o to, że Bałtyk nie ma prądów. Powinien być "ożywiany" wlewami z Atlantyku, a dokładnie z Morza Północnego. Dzięki temu wpływałaby do niego woda, w której jest dużo tlenu i duże zasolenie. A i jedno, i drugie jest potrzebne dorszom, żeby mogły się rozmnażać. Wody odpowiedniej dla rozwoju ryb jest jednak jak na lekarstwo.

Dobre czasy już były

- Mniej więcej między 1960 a 1980 rokiem te wlewy były co roku. Teraz przypadają co jakieś dziesięć lat. Tarło dorsza się odbywa, ale ikra opada w głębsze warstwy morza i się nie rozwija, bo brakuje jej tlenu - tłumaczy dr Karnicki.

Efekty są widoczne gołym okiem. Na początku lat 80. Polska wyłowiła 120 tys. ton dorsza, co jest absolutnym rekordem. Później było już tylko gorzej. Wkrótce liczba ta spadła do około 20 tys. ton. Limit połowu dla naszego kraju w zeszłym roku wynosił już tylko 12 tys. ton.

Jak wynika z analiz Instytutu średnia masa dorszy, szczególnie tych starszych, zaczęła się zmniejszać od 2007 r. W 2012 r. dorsze były średnio 30 proc. chudsze niż sześć lat wcześniej. Jednak podobne spadki mas obserwowano już w przeszłości u innych gatunków - np. u śledzi czy szprotów. Jednak - jak podkreśla dr Karnicki - dziś sytuacja z dorszami jest lepsza niż jeszcze dwa, trzy lata temu.

Ekspert zwraca uwagę, że wlewy z Morza Północnego to proces niezależny od człowieka, więc niewiele można tu zrobić. - To naturalny proces, trudno powiedzieć, czy spowodowany tylko zmianą klimatu - zauważa ekspert. I dodaje, że najważniejsze jest, by ustalać takie limity połowów, żeby co roku populacja ryb nie malała.

Wybrane dla Ciebie
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Zygmunt Solorz spotkał się z Donaldem Trumpem. Są kulisy
Zygmunt Solorz spotkał się z Donaldem Trumpem. Są kulisy