Czwarta rewolucja przemysłowa na impact`17
Jeśli Polska to wykorzysta, to mamy szansę, na nowy skok rozwojowy
Sektor 4.0 określany jest jako następna faza digitalizacji sektora produkcyjnego.
Docelowo możemy sobie wyobrazić fabrykę produkującą spersonalizowane produkty, właściwie zawsze na życzenie klienta dzięki zastosowaniu w produkcji systemów cyber-fizycznych (CPS), czyli sieci elementów obliczeniowych całkowicie kontrolujących proces, dzięki czemu każdy produkt może być wytwarzany zgodnie z własnym „dowodem tożsamości” – informacją przypisywaną mu w momencie wpłynięcia zamówienia i pozostającą z nim przez cały cykl życia (aż po recykling)
Czy to rzeczywiście rewolucja?
Tak. I to przynajmniej z trzech względów:
- poziom automatyzacji produkcji dzięki przekroczeniu bariery firma/firma może rzeczywiście w znaczący sposób zwiększyć wydajność procesów produkcyjnych. W praktyce cały proces w pełnej Gospodarce 4.0 będzie zachodził niemal całkowicie automatycznie uwzględniając w procesie także wykonawców, podwykonawców, przez co ludzie będą potrzebni jedynie do przewożenia półproduktów;
- produkty będą w coraz silniejszy sposób zbierały dane i przekazywały je do wielkich hurtowni danych (Big Data) i tam będą te dane wykorzystywane do optymalizacji samych produktów jak i procesów ich sprzedaży i wytwarzania;
- produkty same będą próbowały sprzedawać nam usługi i inne produkty przy okazji „dbając" o interesy producentów, co może uniemożliwić lub utrudnić wykorzystywanie zamienników i doprowadzić do powrotu monopoli
Zagrożenia nowoczesnej gospodarki
Eksperci ostrzegają niemal przed całkowitą marginalizacja przedsiębiorstw jak również całych krajów, które nie będą uczestniczyć w tym procesie Może się np. okazać , że produkcja gospodarcza np. Niemiec w Gospodarce 4.0 zaspokoi połowę populacji świata na produkty przemysłowe, przy niespotykanym dotychczas współczynniku cena/jakość. Na dodatek przedsiębiorstwa niemieckie w tym scenariuszu będą mogły odciąć się od poddostawców spoza sieci Gospodarki 4.0.
Gdy dołączyć do tego prężne chińskie fabryki, oznaczałoby to ogromne rzesze bezrobotnych niemal na całym świecie, gdyż w praktyce zniknęłyby niemal wszystkie dotychczasowe etaty nie tylko związane z produkcją, ale nawet z handlem B2B.
impact'17 o gospodarce przyszłości
O wyzwaniach i zagrożeniach branży będzie można porozmawiać podczas impact'17, który rozpoczyna się 31 maja i potrwa dwa dni.
Impact jest największym wydarzeniem w regionie poświęconym temu zagadnieniu. To podczas i dzięki zeszłorocznej edycji kongresu zaczęło się mówić o tym trendzie z polskiej i środkowoeuropejskiej perspektywy - Ekonomia 4.0 to nie moda a rzeczywistość.
Dzięki speakerom z całego świata publiczność dowie się zatem jak dużo się zmieniło i jak dużo się zmieni w najbliższym czasie.
- Limor Schweitzer z RoboSavvy skupi się w swoim przemówieniu na współpracy człowieka z robotem.
- Docieramy do punktu, gdy roboty stają się bardzo zręczne i będą zdolne wykonywać przydatne dla człowieka zadania. Jeśli chodzi o rozmiar to jest to trochę problematyczna kwestia, ponieważ wraz z zwiększeniem ich wielkości, zwiększa się również ich siła a to może stanowić pewnego rodzaju zagrożenie kiedy pomyślimy o interakcjach pomiędzy tak potężną maszyną a człowiekiem. Jednakże małe roboty nadal mogą być bardzo przydatne. Będziemy obserwować coraz więcej mobilnych i zręcznych robotów pracujących w domach czy szpitalach – dodaje Schweitzer.
- Mark Loughran z Microsoft przeanalizuje zastosowanie „chmury dla przemysłu”;
swoje rozwiązania w tej materii przedstawią też inni giganci, np.: Comcast, Siemens czy SAP.
Rejestracja, szczegóły programu na stronie organizatora-impact'17 w Krakowie