Notowania

węgry
14-12-2018 (10:44)

Dla fanów motoryzacji i zabytków. To połączenie sprawdza się tylko na Węgrzech

Węgry z fabrykami największych samochodowych koncernów to dziś motoryzacyjna potęgą Europy Środkowej. Każdy z zakładów zlokalizowany jest w miejscu, które warto odkryć. Szczególnie, że turyści wciąż jeszcze nie zaglądają tu zbyt często.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Pixabay.com/Domena publiczna)

Węgry (#investinginyourfuture) są jednym z największych producentów samochodów w Europie Środkowej. Swoje fabryki zlokalizowały tu takie światowe koncerny jak: Mercedes, Audi oraz Suzuki. Swój zakład zamierza także zlokalizować na Węgrzech BMW, a kolejne inwestycje planuje Daimler (właściciel Mercedes-Benz).

W Szentgotthard przy granicy z Austrią silniki produkuje Opel, a opony wytwarza Bridgestone (w miejscowości Tatabánya) oraz Hankook (Dunaújvaros). Na siedzibę swojego zakładu Węgry wybrał także producent części samochodowych japoński koncern Denso (zakład w Székesfehérvár).

Skala motoryzacyjnej produkcji? W ubiegłym roku przekroczyła ona wartość 24 mld euro.

Zobacz węgierską fabrykę Audi

Fabryka Audi, funkcjonująca w Győr w północno-zachodniej części kraju, działa na Węgrzech już od 25 lat. Początkowo powstawały tu silniki spalinowe – dziś z taśmy schodzi ich rocznie ok. 2 mln sztuk, a zakład w Győr jest największą fabryką silników Audi. Dzięki budowie nowej linii produkcyjnej, od lipca produkowane są tu także silniki do aut elektrycznych.

Kilka lat temu z Győr wyjechało także pierwsze Audi A3, po nim TT Coupe i TT Roadster. A w sierpniu tego roku z taśmy montażowej zjechał pierwszy egzemplarz luksusowego modelu Q3.

W fabryce w Győr pracuje 12,5 tys. osób. Od początku swojej działalności zakład wyprodukował ponad 33 mln silników oraz 1,1 mln samochodów.

Czy można zobaczyć jak wygląda produkcja samochodów w Győr? Oczywiśce!

Zwiedzający przeprowadzani są przez każdy etap produkcji aut, a także wprowadzani w tajniki produkcji silników. Wycieczki organizowane są w tygodniu, a przewodnicy oprowadzają w trzech językach: węgierskim, angielskim lub niemieckim. Uwaga! Dzieci muszą mieć skończone 12 lat.

Zabytki sprzed tysiąca lat

Samo Győr, zwane miastem rzek: przepływa tu Dunaj, Rába i Rábca, jest interesujące nie tylko ze względu na fabrykę Audi. Tutejsza starówka to jeden z najlepszych przykładów węgierskiego renesansu i baroku. Warto zabłądzić w wąskich i urokliwych uliczkach czy wypić kawę przy gwarnych i pełnych życia placach. Uwagę gości zwraca tu szczególnie monumentalny neobarokowy budynek ratusza, majestatyczna barokowa katedra, klasztor i kościół karmelitów czy XVI-wieczny Pałac Biskupi.

Ale to nie koniec. Bo jak mówią Węgrzy: Przechadzaj się i pozwól każdej ścieżce przenieść się do nowego cudu. Odkryj tysiącletnią historię i oddychaj naturą.Nic prostszego. Zaledwie 20 km od Győr, w Pannonhalmie położony jest również najstarszy zabytek sztuki sakralnej na Węgrzech – opactwo benedyktyńskie, datowane na II połowę X w.

Na wzgórzu św. Marcina wznosi się natomiast imponujących rozmiarów kompleks klasztorny, w tym m.in. bazylika z 966 r. z kryptą; XV-wieczne zabudowania klasztorne; biblioteka zawierająca ponad 350 tys. woluminów, w tym najstarszy zabytek języka węgierskiego – akt fundacji opactwa benedyktyńskiego na półwyspie Tihany nad Balatonem z 1055 r. czy barokowy refektarz z bogato zdobionym sufitem. Kompleks wpisany jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Odwiedzający mogą zwiedzić surowe wnętrza Bazyliki św. Marcina oraz kryptę m.in. z urną, w której umieszczone jest serce Ottona II Habsburga. Na uwagę zasługują także: biblioteka ze starodrukami, rzeźbami i malowidłami oraz należące do opactwa piwnice winne. W budynkach klasztornych znajduje się obecnie muzeum, którego atrakcją jest m.in. sypialnia ostatnich władców Węgier: Karol IV Habsburga i jego żony Zyty. Warto też zajrzeć do założonego w XIX wieku arboretum, w którym znajduje się kilkaset gatunków drzew i krzewów, także rzadkich okazów przyrodniczych.
Smakosze nie mogą też ominąć, położonej nieopodal klasztoru, restauracji, w której poza wyśmienitą kuchnią serwowane są wina ze wszystkich regionów winiarskich Węgier, również te wytwarzane w opactwie.

Fabryki trzech gigantów

Wracając do motoryzacyjnej historii Węgier, warto odwiedzić środkową część kraju. W miejscowości Kecskemét swoją fabrykę zlokalizował Mercedes-Benz. Zakład zatrudnia około 4 tys. osób i rocznie eksportuje auta za ok. 3 mld euro. W 2017 roku wyprodukował 190 tys. mercedesów klasy B oraz modeli CLA i CLA Shooting Brake. Dwa ostatnie są składane wyłącznie na Węgrzech. Dzięki niedawnej rozbudowie z fabryki wyjeżdża także Mercedesa klasy A.

W tej chwili w Kecskemét powstaje druga fabryka Mercedes-Benz. W zakładzie zatrudnienie znajdzie 2,5 tys. osób. Produkcja ma ruszyć w przyszłym roku.

Kolejnym gigantem, który swój zakład ulokował na Węgrzech – w położonym nad Dunajem Esztergom ­– jest Suzuki. W ubiegłym roku (po 27 latach działalności) z taśmy produkcyjnej zjechało 3-milionowe auto – SX4 S-CROSS. Stąd też wyjeżdżał Swift, Wagon R+, Ignis, SX4, Splasha czy nowa Vitara. Aktualnie w Esztergom produkowana jest Vitara oraz SX4 S-Cross.

Z kolei w Debreczynie (we wschodniej części kraju) zamierza swój zakład zbudować BMW. Będą tu produkowane samochody o napędzie tradycyjnym i elektrycznym. Co roku zakład ma opuszczać ok. 150 tys. aut. Na początek zatrudnienie znajdzie tysiąc osób. Fabryka ma być ultranowoczesna, a inwestycja pochłonie ponad miliard euro.

Festiwal Kwiatów organizowany od pół wieku

Kecskemét, jak i Debreczyn oraz Esztergom to miejsca, które warto odwiedzić, nie tylko ze względu na zlokalizowane tam fabryki samochodów.

Kecskemét (położone około 80 km od Budapesztu) uznawane jest za jedno z najpiękniejszych węgierskich miast. To także ważny ośrodek naukowy i kulturalny.

Dużej przyjemności dostarczy na pewno spacer tonącymi w kwiatach ulicami śródmieścia, a zainteresowanie wzbudzi najstarsza budowla miasta – Zbór Kalwiński czy dawna synagoga w stylu mauretańskim.

Esztergom ze swoim nieodpartym urokiem węgierskiej prowincji również nie został jeszcze zadeptany przez turystów. Malowniczo położony nad Dunajem, na granicy słowacko-węgierskiej jest kolebką węgierskiego katolicyzmu, jednym z najważniejszych miejsc pielgrzymkowych. Na jednym ze wzgórz wznosi się monumentalna XIX-wieczna bazylika, największy kościół na Węgrzech wraz ze skarbcem katedralnym - najcenniejszym w Europie Środkowo-Wschodniej.

W Debreczynie każdy szanujący się mieszkaniec letnim wieczorem idzie natomiast... na basen. Odkryte tu kąpieliska uznawane są przez kultowe.

Tu także odbywa się słynny Festiwal Kwiatów, organizowany 20 sierpnia nieprzerwanie od 1966 roku. Przy okazji warto też pospacerować po Wielkim Lesie, czyli parku Nagyerdő oraz zobaczyć okazały budynek uniwersytetu czy symbol miasta – kościół protestancki.

Kawałek dalej, bo zaledwie 20 km od Debreczyna znajdziemy popularne uzdrowisko Hajdúszoboszló. W poszukiwaniu ciszy i spokoju warto jednak zajrzeć nieco dalej, bo do oddalonej o 50 km puszty, węgierskiego stepu i Park Narodowy Hortobágy. Wspomniane atrakcje turystyczne wpisane są na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Tagi: węgry, wiadomości, gospodarka, gospodarka światowa
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
14-12-2018

martinNapiszcie też, oprócz sponsorowanego artykułu, że te same koncerny, dzięki swoim wpływom w rządzie Orbana, mają prawo wyzysku swoich pracowników! … Czytaj całość

16-12-2018

EwaOrban wydumał PiS już tyle razy...trzyma z Europą i z Putinem...

16-12-2018

PoSilniki ze stajni audi/vw? Nigdy więcej. Raz dałem silnik TFSI. Palił 1 litr oleju na 1000 km po przebiegu 40 tys km. Mój pierwszy Fiat 126p … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (14)

Wybrane dla Ciebie