Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Przemysław Ciszak
Przemysław Ciszak
|

Mogą unieważnić długi i uchronić przed komornikiem. "Gramy na wymęczenie wroga"

54
Podziel się

Antywindykatorzy mogą być ostatnim ratunkiem dla blisko 2 mln Polaków.

Sprawny antywindykator może oddalić długi z nawet z 50 chwilówek - podkreśla ekspert.
Sprawny antywindykator może oddalić długi z nawet z 50 chwilówek - podkreśla ekspert. (arch. PAP/Marcin Bielecki)
bDARWflx

Są solą w oku branży finansowej. Wchodzą bowiem w drogę nie tylko bankom, ale także firmom pożyczkowym i handlarzom wierzytelnościami. Antywindykatorzy mogą być ostatnim ratunkiem dla blisko 2 mln Polaków.

- Gramy na wymęczenie wroga, niemal zawsze to się udaje - mówi w rozmowie z money.pl Krzysztof Oppenheim, ekspert finansowy zajmujący się m.in. antywindykacją.

Dodaje, że sprawy oddalenia długów na poziomie 200-300 tys. zł są na porządku dziennym. Kwoty mogą być jednak i znacznie większe. – Jednym z sukcesów w sprawach upadłościowych było umorzenie trzymilionowego długu prezesowi pewnej spółki. W planie spłaty wierzycieli zadłużenie rozłożone zostało na 18 rat po 250 zł – wyjaśnia ekspert.

bDARWflz

Do antywindykatorów trafiają nie tylko przedsiębiorcy, którym powinęła się noga, ale też frankowicze, nałogowi chwilówkowicze oraz specjaliści różnych dziedzin - księgowi czy lekarze. Wszyscy, którzy nie radzą sobie z narastającymi długami. A tych, jak wynika ze statystyk, w kraju stale przybywa.

Dane Krajowego Rejestru Długów wskazują, że w całym 2017 roku zadłużonych Polaków było 1,8 mln. I stale ich przybywa. W sumie wartość długów potroiła się w ciągu ostatnich czterech lat, do 2018 roku. Tylko zalegający w średnim wieku do oddania mają 28,5 mld zł. Jak przekonuje prezes KRD Adam Łącki, w wielu przypadkach to oznacza życie na krawędzi finansowej.

To dlatego na rynku usług prawniczych jak grzyby po deszczu wyrastają firmy, które wyspecjalizowały się działaniach antywindykacyjnych. Jak zapewniają, mają metody, które umożliwią anulowanie długu, a nawet w niektórych przypadkach wstrzymanie egzekucji komorniczej.

**Czy są skuteczni? **

Jak mówi Krzysztof Oppenheim, liczba spraw wygranych przez antywindykatorów stale rośnie. - Skuteczność jest bardzo wysoka, ale dotyczy to tylko działań specjalistów w tej branży – zaznacza ekspert.

bDARWflF

Antywindykator to nie jest bowiem prawnik "od wszystkiego". - Są w tej grupie wybitni specjaliści od podważania długów bankowych, czy chwilówek, sprzedanych wierzytelności handlarzom długów – czyli funduszom sekurytyzacyjnym, czy też długów "frankowych” – wylicza Oppenheim. Jak dodaje, specjalizacji może być kilka. Niektóre kancelarie specjalizują się w upadłości konsumenckiej, inne w zgodnym z prawem zabezpieczeniu majątku dłużnika, czy też w skomplikowanych restrukturyzacjach.

- Ze względu na konieczność znajomości wielu dziedzin często kancelarie antywindykacyjne podejmują współpracę, by klienta dobrze poprowadzić – tłumaczy ekspert. - To ewenement na rynku usług prawno-finansowych, kiedy to w pełni konkurujące ze sobą podmioty podejmują współpracę.

**Sposoby na windykatora**

Antywindykatorzy zyskują klientów, ponieważ przyciągają niższymi opłatami i zapewniają ochronę przed windykatorem. - Aby faktycznie klient uzyskał pomoc, usługa musi być niedroga, skuteczna i musi przynieść szybko efekty, a nie za lat kilka, kiedy sprawa w sądzie zakończy się wygraną kredytobiorcy – zaznacza Oppenheim.

bDARWflG

Nim jednak ta znajdzie się w sądzie, eksperci stawiają na działania zapobiegawcze. Jak zaznacza ekspert, pierwszym zadaniem jest niedopuszczenie do gry komornika. Chodzi o to, aby nie doszło do powstania tytułu egzekucyjnego.

Jak dodaje, z kolei typowy windykator, w przeciwieństwie do komornika, nic nie może. Jest zwykłym intruzem, którego - jak mówi - "można zupełnie zignorować".

Według Oppenheima podważanie pozwów handlarzy wierzytelności skuteczne jest w ponad 80 proc. spraw. Dlatego ci tak nie cierpią antywindykatorów. – Nie chodzi tylko o to, że przegrana sprawa unieważnia dług. Na dodatek powód – czyli handlarz długami - musi jeszcze dopłacić do interesu kilka tysięcy złotych, są to koszty zastępstwa procesowego – wyjaśnia rozmówca money.pl.

bDARWflH

Zobacz także: *Komornik sądowy o ściągalności alimentów *

A obrona np. przed pozwem z e-sądu nie musi być skomplikowana. - Na skuteczny sprzeciw wystarczy poświęcić 3 minuty – przekonuje ekspert finansowy.

**Znikające długi i darmowe obiadki**

Arsenał działań antywindykatorów zwykle nie jest wiedzą tajemną. Metod na pozbycie się długu jest kilka. Wśród stosowanych jest choćby wniosek o upadłość konsumencką, czy tak zwane metody na „darmowe obiadki” w przypadku kłopotów np. dłużników frankowych.

bDARWflI

- „Darmowe obiadki” to aktywna obrona frankowicza, który nie może się dogadać z bankiem. Jeśli frankowicz zda się na pełną współpracę ze specem od antywindykacji, może nawet przez 10 lat korzystać z nieruchomości, nie spłacając na poczet kredytu ani złotówki – zaznacza Oppenheim. - Celem takiego działania jest m.in. wymuszenie na banku podjęcia rozmów na temat warunków ugody. Gramy na wymęczenie wroga, niemal zawsze to się udaje.

Inną metodą antywindykatorów są na przykład tak zwane ”znikające długi”. Przez pewien czas banki mogły stosować dokument wydawany przez sąd, który pozwalał na wszczęcie egzekucji bez merytorycznej analizy sprawy. Były to tak zwane bankowe tytuły egzekucyjne (BTE).

- Kiedy BTE został zdelegalizowany, okazało, że bankowcy niemal utracili umiejętność pisania pozwów o zapłatę. Wiele z nich tworzonych było byle jak, „na kolanie”, co bardzo skutecznie wykorzystywali antywindykatorzy. Liczne błędy często kończyły się oddaleniem pozwu. A wtedy dług znikał. W polskim prawie obowiązuje bowiem „powaga rzeczy osądzonej”, czyli nie można składać do sądu po raz drugi pozwu z tym samym roszczeniem – wyjaśnia nasz rozmówca.

**Branża ma swoich wrogów**

Nie jest tajemnicą, że szeroko rozumiana branża finansowa nie pała sympatią do firm antywindykacyjnych. Ci bowiem wchodzą w drogę zarówno bankom, jak i firmom pożyczkowym oraz handlarzom wierzytelnościami. Sceptycznie wobec nowej branży odnoszą się też komornicy.

Krytycy podnoszą argumenty, że część firm działających na rynku zatrudnia niewykwalifikowane osoby, które naciągają klientów, a przy tym działają bez nadzoru, choć resort sprawiedliwości – jak przekonuje - bacznie przygląda się działaniu tych firm.

- W tej branży – niestety – pojawiło się już sporo naciągaczy i fuszerów. To naturalna reakcja rynku na nową i tak potrzebną usługę. Tak samo wszak było przy „pozwach frankowych”, czy w pośrednictwie kredytowym. Klient musi sam wybrać komu zaufać – zaznacza Krzysztof Oppeheim.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bDARWfma
wiadomości
gospodarka
KOMENTARZE
(54)
Poznaniak
3 lata temu
Piszecie o cwaniakach i obibokach. A co w sytuacji gdy tzw. Polski bank chciał wrogo przejąć nowo wybudowaną firmę produkcyjną, czekając aż właściciel uzyska wszystkie pozwolenia na rozpoczęcie produkcji. Bank zarządał listy odbiorcow wraz z obrotami rocznymi, po czym dzień po przekazaniu wszystkich dokumentow wypowiedział kredyt inwestycyjny. W tzw. międzyczasie grupka szemranych biznesmenów, podając się za ekspertów z tego banku wypytywała pracownikow co i jak. Też uważacie że to obiboki i cwaniaki korzystają z takich instytucji jak antywindykatorzy? W opisanym przypadku proces toczy się już 4 rok, a bank chciał odrazu wykorzystać tytuł egzekucyjny, a nawet rozesłał mając listę kontrahentów informacje do nich że nie warto współpracowac z tym przedsiębiorcą bo zaraz ogłosi upadłość. Rozbój w biały dzień i to przez tzw polski bank
TO MAFIA PRAW...
3 lata temu
ŻĄDAJĄ SPŁATY DŁUGU,KTÓRY JEST JUŻ DAWNO SPŁACONY = MAFIA.HANDLOWANIE DŁUGAMI = MAFIA,ŻĄDANIE SPŁATY DŁUGÓW PRZEDAWNIONYCH = MAFIA.
U9
3 lata temu
Najwięcej najciągaczy i niewykwalifikowanych pracowników jest W BANKACH!!!!!
bDARWfmb
eqr
3 lata temu
Głupoty piszesz...nie porównuj długów z lichwiarskimi odsetkami...Podpisujesz umowę z bankiem w którym odsetki nie przekraczają 25% rocznie.Przykład:Miałem kredyt w Getin Banku na okres 5-lat-ok.pół roku przed końcem kredytu,przeprowadziłem się na inne osiedle ok.1 km.Przy wizycie w banku powiadomiłem o zmianie adresu-ostatnią ratę wpłaciłem w kasie hipermarketu bo akurat robiłem zakupy...niestety sklep wysłał pieniądze z kilkudniowym opóznienie co spowodowało wysłanie monitu na mój stary adres(opłata za monit 25zł) Mimo iż mieli mój numer telefonu jak i nowy adres nie dostałem informacji że muszę zapłacić owe 25zł oraz 1zł12groszy odsetek za spóznioną ostatnią wpłatę...WW dług został sprzedany firmie windykacyjnej,która tak jak i bank list wysłała na stary adres,potem e-sąd z lublina zrobił to samo.Po około 2 latach pensję zajął komornik i tak w sumie za kwotę zadłużenia ok.30zł z odsetkami,komornik ściągnął prawie 1000zł mimo iż nie wiedziałem o 25zł zadłużeniu i nie miałem możliwośći się odwołać e-wyroku...i to jest CHORE Panie DarekT
Brygida
3 lata temu
A dlaczego KRD udostępnia dane osobowe firmom windykacyjnym???
...
Następna strona