Emerytura dla matek z czwórką dzieci od przyszłego roku. Morawiecki złożył deklarację

W 2019 roku zostanie wdrożona "matczyna emerytura" - zapowiedział w środę w Sejmie premier Mateusz Morawiecki. Tysiąc złotych, czyli tyle, ile wynosi minimalna emerytura, mają dostawać te kobiety, które mają przynajmniej czwórkę dzieci. Nawet jeśli nie pracowały.

Obraz
Źródło zdjęć: © JACEK DOMINSKI/REPORTER/EAST NEWS
Tomasz Sąsiada

Wprowadzenie takiego świadczenia PiS ogłosiło podczas kwietniowej konwencji. - Największe nasze wyzwanie to, żeby rodziło się więcej - mówiła wtedy wicepremier ds. społecznych Beata Szydło.

W środę, podczas burzliwej debaty poprzedzającej głosowanie nad wnioskiem o odwołanie Szydło i minister Elżbiety Rafalskiej, premier doprecyzował, że taka emerytura ma zacząć funkcjonować do przyszłego roku.

Wiceminister rodziny Bartosz Marczuk w kwietniu tłumaczył nam, jak ma działać wypłacanie takiego świadczenia. - To nie jest tak, że taka matka dostaje ekstra 1000 zł do tego, co już sobie wypracowała, tylko państwo ma dosypać do tego tysiąca - wyjaśniał.

Tę propozycję ocenił dla nas na początku maja Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha. Stwierdził, że to "świetne rozwiązanie", bo w tej chwili system jest "skrajnie antyrodzinny". - Kobiety, które poświęcają się pracy na rzecz rodziny, są represjonowane - wyjaśniał.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez * *dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie