Emerytura dla matek z czwórką dzieci od przyszłego roku. Morawiecki złożył deklarację
W 2019 roku zostanie wdrożona "matczyna emerytura" - zapowiedział w środę w Sejmie premier Mateusz Morawiecki. Tysiąc złotych, czyli tyle, ile wynosi minimalna emerytura, mają dostawać te kobiety, które mają przynajmniej czwórkę dzieci. Nawet jeśli nie pracowały.
Wprowadzenie takiego świadczenia PiS ogłosiło podczas kwietniowej konwencji. - Największe nasze wyzwanie to, żeby rodziło się więcej - mówiła wtedy wicepremier ds. społecznych Beata Szydło.
W środę, podczas burzliwej debaty poprzedzającej głosowanie nad wnioskiem o odwołanie Szydło i minister Elżbiety Rafalskiej, premier doprecyzował, że taka emerytura ma zacząć funkcjonować do przyszłego roku.
Wiceminister rodziny Bartosz Marczuk w kwietniu tłumaczył nam, jak ma działać wypłacanie takiego świadczenia. - To nie jest tak, że taka matka dostaje ekstra 1000 zł do tego, co już sobie wypracowała, tylko państwo ma dosypać do tego tysiąca - wyjaśniał.
Tę propozycję ocenił dla nas na początku maja Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha. Stwierdził, że to "świetne rozwiązanie", bo w tej chwili system jest "skrajnie antyrodzinny". - Kobiety, które poświęcają się pracy na rzecz rodziny, są represjonowane - wyjaśniał.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez * *dziejesie.wp.pl