Dziura w ZUS mniejsza niż przed rokiem. Pieniędzy zabraknie dla co piątego emeryta
Tylko w przyszłym roku, na emerytury może zabraknąć od 43 do 52 mln zł.
Dzięki wzrostowi wpływów do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych będziemy potrzebowali mniejszej dotacji z budżetu państwa na pokrycie wydatków na emerytury - powiedziała prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska. W ZUS-ie wciąż zabraknie jednak pieniędzy na 20 proc. świadczeń emerytalnych.
- Sytuacja finansowa FUS w tym roku wygląda lepiej niż w ubiegłym. Mamy już pewne dane za pierwsze półrocze. One są wyższe za pierwsze półrocze o 7,8 proc. To się przekłada na określone miliardy. Wpływy ze składek na koniec czerwca pozwalają nam na pokrycie wydatków na świadczenia emerytalne w 80 proc. To oznacza, że będziemy potrzebowali mniejszej dotacji z budżetu państwa - powiedziała prof. Uścińska.
Zwróciła uwagę, że nigdzie w Europie nie ma takiej sytuacji, że system emerytalny finansuje się samodzielnie i nie potrzebuje dotacji z budżetu. - Kwestia jest tylko w jakim stopniu jest dotowany - podkreśliła prezes.
Jak pisaliśmy w money.pl, według danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, wciąż w funduszu emerytalnym mamy potężną lukę. Analizując trzy warianty, tylko w przyszłym roku, na emerytury może zabraknąć od 43 do 52 mln zł.
ZUS nie zbankrutuje, ale emerytury będą bardzo niskie
Prof. Uścińska zaznaczyła, że wzrost wpływów do funduszu spowodowany jest m.in. zwiększeniem liczby ubezpieczonych.
- To nie tylko chodzi o umowy cywilno-prawne, chodzi też o osoby prowadzące działalność gospodarczą, a także o innych pracowników, którzy pracują na umowy na czas określony i nieokreślony - mówiła. - Obserwujemy już od ubiegłego roku, a także w pierwszym półroczu tego roku wzrost liczby osób zgłoszonych do ubezpieczenia, za które opłacane są składki - dodała.
Zwróciła uwagę, że również coraz więcej cudzoziemców widnieje w systemie ubezpieczeń społecznych. "Jeszcze niedawno to było kilka, kilkanaście tysięcy, a więc zatrudnienie związane z obowiązkiem składkowym cudzoziemców także przekłada się na to (na lepszą syt. FUS - przyp. red.) - powiedziała. Dodała, że na wzrost liczby płaconych składek mają także wpływ działania ZUS np. uproszczania procedur rozliczania.
1 października w życie wejdą przepisy, które przywracają wiek emerytalny: 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Jest to powrót do stanu sprzed reformy z 2012 r., która wprowadziła stopniowe podwyższanie wieku emerytalnego do 67 lat bez względu na płeć. Wnioski emerytalne o przejście na emeryturę według nowych zasad można składać od 1 września.
Paweł Żebrowski