Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Jacek Bereźnicki
|

Firmy mają często taki kłopot ze znalezieniem pracowników, że muszą ich podkupywać konkurentom

73
Podziel się:

Przeszukiwanie rynku w poszukiwaniu pracowników o odpowiednich kwalifikacjach jest coraz kosztowniejsze.

Firmy mają często taki kłopot ze znalezieniem pracowników, że muszą ich podkupywać konkurentom

Rzeczywiste bezrobocie osiągnęło w Polsce tak niski poziom, że mamy już do czynienia z rynkiem pracownika, co dla wielu firm oznacza poważne niedobory fachowych rąk do pracy. Tradycyjne sposoby poszukiwania i rekrutowania pracowników bywają tak kosztowne i nieskuteczne, że coraz więcej firm decyduje się na przejmowanie kadr konkurencji.

Polska gospodarka potrzebuje obecnie fachowców, a o nich coraz trudniej. Problemy z pozyskaniem pracowników o odpowiednich kompetencjach zgłasza ponad 30 proc. pracodawców. Brakuje inżynierów i wykwalifikowanych pracowników fizycznych w sektorze produkcyjnym, a niedobór specjalistów IT sięga ponad 50 tys. osób. Mniejsze lub większe problemy z rekrutacją zgłaszają firmy z niemal wszystkich branż.

Wyzwania przyszłości już nadeszły

- Problem braku rąk do pracy, dotychczas omawiany w kategoriach "wyzwań przyszłości", materializuje się na naszych oczach - mówi prof. Elżbieta Kryńska, kierownik Katedry Polityki Ekonomicznej Uniwersytetu Łódzkiego. - Nie ma już kogo zatrudniać. Niemal wszyscy, którzy mieli w miarę aktualne kompetencje i chęć do pracy, znaleźli zajęcie - dodaje.

Osoby zarejestrowane jako bezrobotne, których jest wciąż 1,3 miliona, rzadko są jednak obecnie brane pod uwagę jako potencjalni kandydaci do pracy. Aż 800 tys. z nich to trwale bezrobotni. Dla wielu z nich sama oferta pracy to za mało, wymagają pomocy specjalistów i licznych kursów zawodowych. Przywracanie ich rynkowi pracy trwa miesiącami, a firmy nie mają na to czasu, bo potrzebują pracowników na już.

Anna Karaszewska, dyrektor generalna w firmie Ingeus Polska, zwraca uwagę, że, wbrew pozorom, problemem osób długotrwale bezrobotnych bardzo często nie jest brak kwalifikacji. - Przede wszystkim ludzie ci stracili kontakt z rynkiem pracy. Nie wiedzą, jak szukać zatrudnienia i w jaki sposób dotrzeć do pracodawców. Osobom tym nierzadko brakuje też motywacji. Przez te kilka czy kilkanaście lat bezrobocia nauczyły się one funkcjonować bez pracy. Uważają, że jej nie potrzebują, kojarzy im się ona z czymś bardzo uciążliwym - wyjaśnia Karaszewska.

Coraz kosztowniejsze poszukiwanie pracowników

Przeszukiwanie rynku w poszukiwaniu pracowników o odpowiednich kwalifikacjach jest coraz kosztowniejsze. Jak wynika z badania Saratoga Human Capital Benchmarking, wydatki związane z pozyskaniem nowego pracownika na przestrzeni czterech lat wzrosły o 40 proc. Średni koszt rekrutacji to 2640 zł. W przypadku firm produkcyjnych wzrasta on nawet do 4300 zł. Dlatego coraz więcej przedsiębiorców decyduje się na zlecanie rekrutacji wyspecjalizowanym firmom zewnętrznym.

Jak twierdzi Konrad Królikowski, associate manager w Relyon Recruitment & IT Services, przedsiębiorcom, zwłaszcza tym poszukującym kandydatów o wysokich kwalifikacjach, bardziej opłaca się zatrudnienie firmy zewnętrznej, która szybko i efektywnie zrekrutuje osobę pracującą u konkurencji niż żmudne eksplorowanie rynku bezrobotnych. - Przejmowanie kadr to w Polsce proces coraz popularniejszy. Tym bardziej, że nie zawsze wiąże się z koniecznością przebicia dotychczasowej stawki kandydata - twierdzi ekspert.

- Zjawisko wzrostu stawek płac wskutek dużej konkurencji o pracowników, w tym również ich podkupywania, dotyczy np. wykwalifikowanych specjalistów w branży informatycznej czy menedżerów o wysokich kompetencjach zawodowych - mówi z kolei Maciej Łukasiak z firmy Sedlak&Sedlak.

Według Łukasiaka headhunting staje się coraz popularniejszy w Polsce, ale nadal dotyczy głównie pozyskiwania kadry menedżerskiej. - Powodem popularności wyspecjalizowanych firm headhunterskich są głównie niższe koszty i krótszy czas rekrutacji pracowników, na jakich jest pilne zapotrzebowanie w danej chwili - tłumaczy. - Niebagatelną rolę odgrywają tu również możliwości jakie daje takim rekruterom Internet, choćby portale takie jak np. LinkedIn - dodaje.

Podkupywanie szeregowych pracowników 150 km od firmy

Krzysztof Inglot, pełnomocnik zarządu Work Service, stwierdza, że zjawisko konkurencji płacowej nasila się w obecnym roku i nie zawęża się tylko do okolic pracodawcy będącego w sytuacji niedoboru personelu. - Pracowników poszukujemy i podkupujemy coraz częściej w innych miastach, a nawet w innych województwach czy częściach kraju - podkreśla.

Jak tłumaczy Inglot, czym niższe kwalifikacje personelu, tym zakres i wielkość obszaru, z którego pracodawcy podkupują personel, jest mniejsza. - Jeśli chodzi o personel podstawowy, pracowników pozyskuje się w odległościach do 100-150 km, a niedawno było to maksymalnie 90-100 km - wyjaśnia. - Przy wyższych kompetencjach pracowników poszukuje się na terenie całego kraju, a w przypadku managerów czy ekspertów wysokiego szczebla nawet w innych państwach czy na terenie całej Europy. Dla przykładu, informatyków zatrudnia się obecnie w pracy zdalnej na terenie całego kraju, ale też Ukrainy czy Europy Środkowo-Wschodniej - dodaje.

Według przedstawiciela Work Service, coraz częściej będziemy mieli do czynienia z emigracją zarobkową do Polski specjalistów z takich krajów jak Hiszpania, Portugalia czy Włochy. - Wysokie deficyty na rynku doprowadzą do gwałtownego wzrostu wynagrodzeń. Już dziś spodziewamy się, że na podstawowych stanowiskach w ciągu 5-6 lat wynagrodzenia wyrównają się do poziomu Czech i Słowacji, czyli 500-550 euro miesięcznie netto - prognozuje Krzysztof Inglot.

wiadomości
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(73)
heniek
6 lat temu
A u nas w firmie w Warszawie tak jest ... jak się nie podoba coś to się dostaje info że "przecież brama otwarta" a sio UKRAINA jest
Bogusław
6 lat temu
" Anna Karaszewska, dyrektor generalna w firmie Ingeus Polska, zwraca uwagę, że, wbrew pozorom, problemem osób długotrwale bezrobotnych bardzo często nie jest brak kwalifikacji. - Przede wszystkim ludzie ci stracili kontakt z rynkiem pracy. Nie wiedzą, jak szukać zatrudnienia i w jaki sposób dotrzeć do pracodawców. Osobom tym nierzadko brakuje też motywacji. Przez te kilka czy kilkanaście lat bezrobocia nauczyły się one funkcjonować bez pracy. Uważają, że jej nie potrzebują, kojarzy im się ona z czymś bardzo uciążliwym - wyjaśnia Karaszewska." Pani specjalistka Karaszewska od rynku pracy zapomina dodać, że jedyną motywacją dla pracownika najemnego jest PŁACA NETTO i odprowadzane legalnie od tej płacy składki ZUS i podatki. I to jest jedyny argument, a nie morskie opowieści wątpliwej treści. PŁACA
NIE PRZYWRÓCO...
6 lat temu
"Osoby zarejestrowane jako bezrobotne, których jest wciąż 1,3 miliona, rzadko są jednak obecnie brane pod uwagę jako potencjalni kandydaci do pracy. Aż 800 tys. z nich to trwale bezrobotni. Dla wielu z nich sama oferta pracy to za mało, wymagają pomocy specjalistów i licznych kursów zawodowych. Przywracanie ich rynkowi pracy trwa miesiącami, a firmy nie mają na to czasu, bo potrzebują pracowników na już". JAKBY TE FIRMY WZIEŁY SIĘ PÓL ROKU TEMU ZA POWYŻSZE PRZYWRACANIE TO TE 1,3 MLN PRACOWNIKÓW MAIŁBY NA JUŻ.
NIE PRZYWRÓCO...
6 lat temu
'Osoby zarejestrowane jako bezrobotne, których jest wciąż 1,3 miliona, rzadko są jednak obecnie brane pod uwagę jako potencjalni kandydaci do pracy. Aż 800 tys. z nich to trwale bezrobotni. Dla wielu z nich sama oferta pracy to za mało, wymagają pomocy specjalistów i licznych kursów zawodowych. Przywracanie ich rynkowi pracy trwa miesiącami, a firmy nie mają na to czasu, bo potrzebują pracowników na już". JAKBY TE FIRMY WZIEŁY SIĘ ZA TE PRZYWRACANIE PÓŁ ROKU TEMU - TO AKTUALNIE MAIŁYBY PRACOWNIKÓW NA JUŻ I TO AZ 1,3 MLN.
POZDRO OSTRÓD...
6 lat temu
Powiem tak _W takiej Ostródzie - od góry do dołu to ogłoszenia za najniższą - 70 % na Umowę zlecenie. Praca przy budowie S 7 - robotnik drogowy/wagowy za najniższą , nadgodziny w ryczałcie max 500 zł. 80 % lokalnych restauracji i lokalów zatrudnia na czarno za 7 zł na rękę. Praca w Hotelach za najnizszą na umowę zlecenie . W każdej ofercie bardzo duże wymagania albo doświaczenie duże albo dobra znajomość co najmniej 2 języków albo duża odporność na stres i nie wiadomo jaka by chcieli do tego deyspozycjyność9 czyt. jak K... na telefon)- a w zamian piszą że niby atrakcyjne warunki finansowe - po dopytaniu się o nie>to wychodzi jak atrakcyjne. MOrliny 2 lata temu pozwalniano ludzi - a teraz ogłoszenia że tak bardzo pracowników szukają - oczywiście za najniższa - od końca wakacji na umowę o pracę bo wcześniej się łudzili , ze ktoś im na zlecenie przyjdzie - teraz ściągneli około 100 ukraińców.
...
Następna strona