Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Fundusze indeksowe. Bezpieczna alternatywa dla niskooprocentowanych lokat

43
Podziel się

Fundusze indeksowe, choć na świecie znane od kilkudziesięciu lat – w Polsce są wciąż mało popularne. Zmienić to może oferta jednego z największych polskich TFI, który przekonuje, że to propozycja bezpieczniejsza niż tradycyjne fundusze inwestycyjne.

Fundusze indeksowe. Bezpieczna alternatywa dla niskooprocentowanych lokat
bDJnKJAl

Fundusze indeksowe, choć na świecie znane od kilkudziesięciu lat – w Polsce są wciąż mało popularne. Zmienić to może oferta jednego z największych polskich TFI, który przekonuje, że to propozycja bezpieczniejsza niż tradycyjne fundusze inwestycyjne.

Akcje, lokaty, surowce, obligacje, waluty, dzieła sztuki, alkohole... - lista inwestycji dostępnych dziś dla każdego systematycznie się wydłuża. Wybór jest trudny, a inwestycje dodatkowo wymagają od nas znajomości danego rynku w stopniu, których pozwoli na podejmowanie świadomych decyzji.

Problem ten rozwiązują fundusze inwestycyjne, zatrudniające specjalistów od zarządzania aktywami. Fundusze te są tanie, transparentne i – co najważniejsze – dają w ostatecznym rozrachunku lepsze wyniki.

bDJnKJAn

Fundusze indeksowe zarabiają lepiej

Istotą funduszy indeksowych jest dążenie do jak najdokładniejszego odzwierciedlenia wyniku określonego indeksu (np. giełdowego czy surowcowego). To oznacza, że stopa zwrotu z inwestycji w taki fundusz jest bardzo zbliżona do stopy zwrotu naśladowanego indeksu. Przykład?

Jeśli więc np. WIG20 rośnie w jakimś okresie o 5 procent – właściciel jednostek uczestnictwa funduszu opartego na WIG20 zarobi także około 5 procent. „Około”, bo odwzorowanie składu indeksu nigdy nie jest idealne.

Niższe opłaty i mniejsze ryzyko

Fundusze indeksowe należą do grupy funduszy pasywnych, co oznacza, że zadaniem osób nimi zarządzających jest możliwie jak najdokładniejsze - jak wspomnieliśmy - odzwierciedlenie składu danego indeksu.

bDJnKJAt

Podstawowy model działania takiego indeksu polega na tym, że jeśli na przykład inwestujemy w fundusz indeksowy oparty na WIGu-20, to tak jakbyśmy nabywali akcje firm z tego indeksu w takich proporcjach, w jakich występują one na GPW. Przykład?

Największy, bo ponad 14 proc. udział w WIG 20 stanowią akcję PKO BP SA. Następnie są to akcje PKN Orlen (14,21 proc.) i PZU – (10,89) proc. W naszym portfelu znajdą się również m.in. akcje Eurocash SA, których pakiet to 0,72 proc. indeksu WIG 20.

Zmiana w indeksie i powyższych proporcjach oznacza również zmianę w portfelu funduszu – zwykle jednak opóźnioną ze względu na czas potrzebny na dostosowanie indeksu do zmian.

bDJnKJAu

Specjaliści od zarządzania aktywami nie podejmują więc ryzykowanych decyzji inwestycyjnych, co dla klientów oznacza dwie rzeczy: niższe koszty i zyski ograniczone zmianą ruchu indeksów, na których te fundusze są oparte.

Jak pokazują badania spółki Vanguard (która stworzyła w 1976 r. pierwszy na świecie fundusz indeksowy) w ciągu ostatnich 15 lat (ale też w krótszych perspektywach, nawet 5 letniej) większość funduszy zarządzanych aktywnie nie osiągnęło zakładanego celu – czyli zysków dla klienta (szczegółowe wyniki tego badania dostępne są tutaj)
.

Co więcej nie udało się tego osiągnąć ponad 90-ciu procentom funduszy aktywnych. Dodatkowo z tych analiz wynika, że im dłuższy czas działania funduszu tym gorzej sobie radził z dogonieniem celu.

Koszty i opłaty funduszy indeksowych

Dzięki temu, że do powielania składu ustalonego indeksu nie trzeba wielkich analiz – koszty zarządzania funduszem indeksowym są niższe, niż w przypadku tradycyjnych funduszy. Do tego potrzeba mniej ludzi i mniej danych rynkowych, do których dostęp jest przecież płatny. Poza tym sam fundusz nie generuje dużych kosztów, ponieważ transakcje kupna-sprzedaży są sporadyczne, bo też zmiany w indeksach nie następują często.

bDJnKJAv

Dlatego te opłaty za zarządzanie w skali roku to około 1-2 proc. W przypadku funduszy aktywnych trzeba się liczyć z kosztami rzędu 3-5 procent rocznie.

Jak w każdej tego typu inwestycji konieczne jest też odliczenie podatku od zysków kapitałowych – 19 procent.

Można zapytać – skoro fundusz po prostu odwzorowuje indeks to po co płacić komuś, nie lepiej kupować odpowiednie akcje samemu?

bDJnKJAw

Po pierwsze – żeby odwzorować indeks kupując odpowiednie ilości akcji trzeba dysponować sporą gotówką – przynajmniej kilkudziesięcioma tysiącami złotych. Po drugie – trzeba mieć czas, by śledzić wszelkie zmiany w indeksie i na bieżąco aktualizować swój portfel.

Dodajmy, że towarzystwa oferujące takie produkty/rozwiązania/strategie inwestycyjne wiedzą co robią, zachęcając do kupna takich funduszy – dywidenda, którą wypłacają spółki z portfela powiększa majątek funduszu.

Jak kupić fundusz indeksowy?

Dziś można to zrobić nie wychodząc z domu. Umożliwiają to serwisy internetowe, takie jak np. wprowadzona niedawno platforma inwestycyjna TFI PZU – inPZU.pl. To za jej pośrednictwem można inwestować w fundusze oferowane przez to towarzystwo bez żadnych opłat dystrybucyjnych i przy minimalnej opłacie za zarzadzanie, wynoszącej tylko 0,5% niezależnie od wybranego funduszu.

Fundusze indeksowe a fundusze ETF

Mimo pozornych podobieństw nie należy mylić funduszy indeksowych z funduszami ETF (Exchande Trade Funds). Te ostatnie (jak nazwa wskazuje) same są przedmiotem obrotu na giełdzie. W inny sposób są też tworzone i wyceniane. Jedyne, co wiąże je z funduszami indeksowymi to odzwierciedlanie konkretnych indeksów. Różne są też koszty obu instrumentów, bo oprócz opłaty za zarządzanie (zwykle nieco niższej w ETFach niż w funduszach indeksowych) trzeba zapłacić prowizję dla biura maklerskiego za zrealizowane transakcje.

Fundusze ETF charakteryzują się większą płynnością – właśnie ze względu na to, że udziały można w dowolnym momencie kupić lub sprzedać na giełdzie.

Z tego też względu fundusze indeksowe są traktowane jako inwestycje bardziej długoterminowe.

Bezpieczeństwo

Pod względem prawnym fundusze indeksowe niczym nie różnią się od innych funduszy inwestycyjnych. Tak samo jak one podlegają też regulacjom prawnym, mającym zapewnić wysoki stopień bezpieczeństwa. Inwestycja w fundusze indeksowe jest więc tak samo bezpieczna prawnie jak inwestycja w klasyczne fundusze, do tego prowadzone są zwykle przez te same instytucje.

Jeśli zaś chodzi o ryzyko inwestycyjne to – poza oczywistą możliwością straty na ruchu indeksu – trzeba wymienić wspomniane już ryzyko błędu odwzorowania, czyli sytuacji, w której zarządzający nie zdołają w pełni odwzorować przyjętego indeksu, przez co stopa zwrotu będzie niższa niż stopa zwrotu samego indeksu.

Warto też sprawdzić, czy dany fundusz pożycza posiadane przez siebie aktywa. Jeśli to robi – to istnieje ryzyko, że instytucja pożyczająca wpadnie w kłopoty i wówczas nasz zysk będzie niższy.

Dlaczego fundusze indeksowe?

Jak wynika z przytoczonych danych – fundusze indeksowe są wartym rozważenia wyborem dla osób, które chcą inwestować w fundusze inwestycyjne. Są tanie, transparentne, mają zwykle lepszą niż fundusze aktywne stopę zwrotu. Dodatkowo – dzięki platformom online – łatwo można kupić i sprzedać jednostki uczestnictwa oraz śledzić ich wartość na bieżąco.

Pewne jest, że nie osiągniemy na nich wyniku lepszego niż rynek – czyli indeks, na którym są oparte. Ale jeśli chcemy zainwestować pieniądze na kilka lat – inwestycja w pasywne fundusze ma szansę na większe zyski niż w znane i wciąż bardzo popularne fundusze klasyczne lub lokaty.

bDJnKJAO
wiadomości
gospodarka
KOMENTARZE
(43)
Gorąco poleca...
2 lata temu
Tyle samo warte co poliso-lokaty. Po 5 latach inwestowania zwrócono mi moje 20 tys. zł. Zarobiłam aż 9,55 zł. Od tego oczywiście zapłaciłam podatek Belki.
Z. Zzzzz
2 lata temu
Po pół roku zlikwidowałem fundusz dłużny Santandera. Nie zarobiłem nic!!! Nawet pół procenta . Dziadostwo i tyle
antyBECK
2 lata temu
Poczekam jak Baksik otworzy jakiś nowy bank.....
bDJnKJAP
Ale przyszły ...
2 lata temu
Czemu dzisiaj nie można powiedzieć : Masz to jak w banku ? Bo bankom dzisiaj się nie ufa . Ale komu można zaufać ? Nikomu . Lepiej stracić u siebie trzymając niż opłacać tą strata cwaniaków .
tn
2 lata temu
ha ha kolejne wyłudzenie....
...
Następna strona