Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Fundusze zainwestują w przyszłość polskich firm. Wystarczy dobry pomysł

Fundusze zainwestują w przyszłość polskich firm. Wystarczy dobry pomysł

Fot. ESB Professional, Shutterstock
Prowadzisz małą lub średnią firmę? Masz innowacyjny pomysł na rozwój działalności, ale brakuje ci środków na realizację strategii biznesowej? Będziesz mógł skorzystać ze wsparcia funduszu venture capital.

PFRE Ventures, pierwszy na polskim rynku profesjonalny inwestor instytucjonalny zawarł umowy inwestycyjne z siedmioma funduszami venture capital, które sfinansują rozwój spółek szukających kapitału dla swoich projektów.

Venture capital to forma średnio- i długoterminowych inwestycji w przedsiębiorstwa, które dopiero raczkują na rynku, albo potrzebują zastrzyku kapitału na rozwój swojego pomysłu. Kłopot w tym, że przy takich firmach profil biznesowy jest obarczony wysokim ryzykiem niepowodzenia, dlatego tylko niektóre z nich będą oferować wysoką stopę zwrotu z inwestycji. Zadaniem funduszy jest wyłuskanie tych, które mają szansę stać się potencjalnie kolejnym Google, czy Facebookiem i pomocy nie tylko finansowej, ale często organizacyjnej oraz doradzczej. Polski Fundusz Rozwoju zawarł właśnie dziewięć umów inwestycyjnych z wybranymi funduszami venture capital, które mają wspierać kreatywne spółki w sukcesach biznesowych i osiąganiu wysokiego progu rentowności. To nowe podejście do finansowania młodych i innowacyjnych firm. Przestawiciele PFR podkreślają, że odchodzi się już praktycznie od popularnego jeszcze kilka lat temu finansowania w postaci bezzwrotnych dotacji. Tamten system był mniej efektywny i niestety także w wielu przypadkach zniekształcał rynek.

W zamian stworzono największą w regionie platformę funduszy venture capital o wartości 2,7 mld zł. Przy jej pomocy rząd zamierza pobudzić kapitał prywatny do zaangażowania w projekty o wyższym ryzyku, ale potencjalnie wysokiej stopie zwrotu w ten sposób, że fundusz partycypuje w takich inwestycjach jako partner profesjonalnych, starannie wybranych prywatnych zespołów zarządzających.

Każda zainwestowana złotówka jest multiplikowana, a jednocześnie tymi pieniędzmi zarządzają profesjonaliści, którzy odpowiadają również własnymi środkami za powodzenie inwestycji.

Rozpoczęcie okresu inwestycji w start-upy chwilę jeszcze potrwa, ponieważ wymaga jeszcze wyrażenia zgody przez Komisję Nadzoru Finansowego oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, ale już teraz warto śledzić stronę, www.startup.pfr.pl/pl/, gdzie przyjmowane będą aplikacje firm poszukujących dofinansowania.

630 mln zł dla ambitnych firm

W ramach współpracy fundusze skupiono w ramach trzech programów PFR – Starter BIZ, Biznes FIZ oraz Otwarte Innowacje FIZ.

Pierwszy ma pomóc w finansowaniu startu firmom, zapewnieniu wiedzy i mentoringu. Drugi – poza strumieniem pieniężnym – ma przekazywać doświadczenie, kompetencje oraz kontakty udostępnione przez aniołów biznesu. W końcu trzeci – dedykowany firmom w fazie rozwoju technologicznego – powstał, by pomagać w uzyskaniu środków również od sektora prywatnego.

– Celem działalności PFR jest zbudowanie w Polsce jednego z największych segmentów ventures capital, który osiągnie duże znaczenie w skali globalnej. Znalezienie się w pierwszej piątce rynków europejskich jest w zasięgu naszych możliwości – kreśli ambitne plany na przyszłość Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju.

Siedem wybranych funduszy, które udzielą kapitałowego i mentorskiego wsparcia małym i średnim przedsiębiorcom, może liczyć na dofinansowanie z PFR na poziomie 630 mln zł. Spora część z tych środków pochodzi od prywatnych inwestorów. Plany są ambitne – aby w 2020 roku pula pieniędzy dystrybuowanych na konta najlepiej rokujących firm osiągnęła poziom 4 mld zł.

Rosnące wsparcie rynku prywatnego

Fundusze inwestycyjne wyselekcjonowane przez PFR mają nie tylko dokapitalizować innowacyjne pomysły ambitnych firm, ale też nauczyć je samodzielnego pozyskiwania środków na działalność. Najlepiej od sektora prywatnego.

– Zależy nam, żeby kapitału prywatnego było jak najwięcej – potwierdza Borys. – Mamy nadzieję, że z programu vanture capital wyłoni się prężne grono inwestorów, zdolne do samodzielnego pozyskiwania środków na rynku prywatnym. Co wcale nie jest proste, zwłaszcza na wczesnym etapie inwestowania, ponieważ skala ryzyka jest dość znaczna.

– Mimo że nasze programy korzystają ze wsparcia pieniędzy publicznych, mają za zadanie finansowanie inwestycji na zasadach rynkowych. Każdy z zespołów zarządzających ma obowiązek włożenia istotnej części swoich oszczędności do funduszu. Ponosi więc istotne ryzyko, ale bierze również udział w podziale zysków. I to powoduje, że ten mechanizm jest rynkowy. Dotyczy on również sposobu negocjowania umów inwestycyjnych między przedsiębiorcą, który otrzymuje kapitał z funduszu, a zespołem zarządzającym – mówi Maciej Ćwikiewicz, prezes PFR Ventures.

Robot sprzeda lody na sopockim molo

”Inwestujemy w ludzi, nie projekty” – tak brzmi maksyma biznesowa Knowledge Hub, jednego z dziewięciu zwycięskich funduszy inwestycyjnych. Fundusz wspiera innowacyjne rozwiązania w takich obszarach jak: social media, e-mailing, Big Data czy SEO.

– Oferujemy wsparcie na każdym etapie rozwoju. Liczymy na to, że network między naszymi spółkami portfelowymi będzie bardzo zintegrowany. Niezwykle trudno przepracować kilka dni w tygodniu z każdą spółką, mając tak duży fundusz jak nasz i taką ilość spółek pod sobą. Dlatego stawiamy na wymianę wiedzy między spółkami. Żeby wzajemnie się od siebie uczyły i dzieliły doświadczeniami, jak skalować swój biznes na rynkach zagranicznych – mówi Krzysztof Dębowski, przewodniczący Knowledge Hub.

Globalny zasięg finansowanych spółek to również ambicja funduszu Tar Heel Capital Pathfinder.

– Nastawiamy się na inwestycje w sektorze ICT, ale będziemy szukali też interesujących projektów w innych segmentach rynku, np. w branży e-sport. Będziemy skupiali się na szukaniu interdyscyplinarnych partnerów, bo wtedy szanse powodzenia są dużo większe – uważa zarządzający funduszem Radosław Czyrko.

Ambitne plany zdradza także RST Ventures For Earth. – Chcemy inwestować w projekty technologiczne, które przyczynią się do poprawy warunków życia i jakości organizacji pracy, stawiając dobrostan człowieka na pierwszym miejscu – wylicza Piotr Kłodnicki, dyrektor inwestycyjny.

Jego fundusz preferuje inwestowanie w sektor industry 4.0, czyli w dynamiczny rozwój m.in. internetu rzeczy.

– Chcemy przenosić technologię z fabryk pod strzechy i budować inteligentne maszyny. Mam nadzieję, że dzięki naszym działaniom już niebawem zobaczymy na sopockim Monciaku robota, który będzie serwował turystom lody – dopowiada Tomasz Popów, partner biznesowy z RST Ventures For Earth.

Zobacz też: WP Express - "Księgowi przyszłości"

firma, start-up, pfr
Czytaj także
Polecane galerie