Kontrowersyjna umowa na rosyjski gaz z 2010 roku. "Wiele znaków zapytania"
Wokół umowy gazowej z 2010 r. są znaki zapytania, być może część odpowiedzi jest w niejawnym raporcie NIK - mówi redaktor naczelny portalu BiznesAlert Wojciech Jakóbik. W ten sposób odnosi się do poniedziałkowych doniesień na temat kontrowersyjnych okoliczności zawarcia kontraktu.
Źródło zdjęć: © STEFAN MASZEWSKI/REPORTER/EAST NEWS