Kontrowersyjne kulisy umowy na dostawy rosyjskiego gazu. "Odpowiedzialność powinna być nie tylko polityczna"

Odpowiedzialność za umowę z Gazpromem z 2010 roku powinna być odpowiedzialnością nie tylko polityczną - uważa marszałek Senatu Stanisław Karczewski, pytany o doniesienia na temat negocjacji umowy gazowej z Rosją.

Wymiar sprawiedliwości i służby powinny dokładnie przyjrzeć się sprawie - mówi Stanisław Karczewski
Źródło zdjęć: © ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
Tomasz Sąsiada

Odpowiedzialność za umowę z Gazpromem z 2010 roku powinna być odpowiedzialnością nie tylko polityczną - uważa marszałek Senatu Stanisław Karczewski, pytany o doniesienia na temat negocjacji w sprawie umowy gazowej z Rosją.

Najnowszy numer tygodnika "Sieci" opisuje kulisy podpisania umowy z 2010 roku. Dotarł do niejawnych instrukcji negocjacyjnych przyjmowanych przez rząd PO-PSL. Wynika z nich, że ostateczna wersja instrukcji w sprawie negocjacji warunków dostaw gazu z Rosji różni się znacznie od tej pierwotnej. Jej zapisy miały zostać zmienione na mniej korzystne dla Polski - twierdzi tygodnik.

Karczewski: wymiar sprawiedliwości i służby powinny dokładnie przyjrzeć się sprawie

Karczewski, pytany przez telewizję internetową "wPolsce.pl", czy ktoś powinien odpowiedzieć za "niekorzystną umowę" z Gazpromem, odpowiedział, że taka odpowiedzialność powinna być nie tylko odpowiedzialnością polityczną. - Wiele decyzji, wiele ruchów czy ich brak, bierność poprzedniej władzy chociażby w kwestiach związanych z akcyzą i z podatkiem VAT, wskazują na to, że nie działano w polskim interesie. Dlatego powinny zostać wykorzystane wszystkie możliwości prawne - powiedział Karczewski.

Jak podkreślił, w negocjacjach trzeba stawiać własne warunki, a w rozmowach z Gazpromem - w jego ocenie - warunki były bardzo słabe.

- Przyjęliśmy warunki strony przeciwnej, która na tym zyskuje, a Polacy tracili, tracą i jeszcze będą tracić. To jest zdumiewające. Na pewno wymiar sprawiedliwości, i odpowiednie służby również, powinny dokładnie przeprowadzić śledztwo w tej sprawie - zaznaczył Karczewski.

Zobacz też: Na nic apele o weto. Prezydent podpisał ustawę ułatwiającą eksmisje:

Poniedziałkowe "Sieci" piszą, że negocjacje w sprawie nowego polsko-rosyjskiego porozumienia gazowego rozpoczęto po tym, gdy na początku 2009 roku gaz przestał Polsce dostarczać rosyjsko-ukraiński pośrednik RosUkrEnergo (dostarczający jedną czwartą importowanego przez Polskę gazu).

Z informacji tygodnika wynika, że o ile pierwsza instrukcja negocjacyjna z marca 2009 roku zakładała "obronę polskich interesów", o tyle w kolejnej instrukcji, zatwierdzonej przez rząd Donalda Tuska w lipcu 2009 roku, Polska zrezygnowała "ze wszystkich najważniejszych postulatów, gwarantujących bezpieczeństwo energetyczne".

W pierwszej instrukcji z 6 marca 2009 roku jest bowiem m.in. mowa o tym, że strona polska nie dopuści do próby zwiększenia ilości gazu dostarczanego w ramach kontraktu jamalskiego, uzgodnionych Protokołem z dnia 2 lutego 2003 roku, jako rozwiązanie zastępujące kontrakt z RosUkrEnergo AG, a także że "w przypadku podniesienia przez stronę rosyjską statutu EuRoPol Gazu SA strona polska jest zainteresowana utrzymaniem status quo w obszarze podziału kompetencji i sposobu podejmowania decyzji przez zarząd spółki".

Rząd uznaje także w tej instrukcji, że "w interesie strony polskiej jest zawarcie umowy, w oparciu o którą zostanie podpisany kontrakt na dostawy gazu na lata 2009-2014, tj. do czasu, gdy nie powstaną alternatywne od kierunku wschodniego możliwości zapewnienia dostaw, jakimi są gazoport w Świnoujściu i gazociąg Baltic Pipe".

Nagła zmiana frontu?

Jednak po wizycie w Moskwie wicepremiera Waldemara Pawlaka w maju 2009 roku instrukcje zostają zmienione - informują "Sieci". "Nie ma już mowy o gazoporcie ani o Baltic Pipe. Rząd dopuszcza zwiększenie dostaw ponad polskie zapotrzebowanie, a 'w interesie strony polskiej' okazuje się podpisanie umowy do roku 2035" - czytamy.

W efekcie, mimo m.in. pism prezydenta Lecha Kaczyńskiego z oczekiwaniem wyjaśnień w sprawie ustępstw rządu, wynegocjowane zostaje niekorzystne do Polski porozumienie - dodaje tygodnik. I dodaje, że rząd Tuska zrezygnował tylko z jednego postulatu i nie wydłużył umowy o dodatkowych kilkanaście lat.

29 października 2010 roku w Warszawie wicepremierzy Polski i Rosji Waldemar Pawlak i Igor Sieczin podpisali umowę. Na jej mocy dostawy rosyjskiego gazu do Polski zostały zwiększone o ok. 2 mld m sześc. rocznie. Zgodnie z umową tranzyt gazu został przewidziany do 2019 r., a dostawy do 2022 r.

Kontrakt jamalski to długoterminowa umowa między PGNiG a Gazpromem na dostawy gazu do Polski z września 1996 r. Dotyczy ok. 10 mld m. sześc. gazu transportowanego przez gazociąg Jamał-Europa. Polski odcinek rurociągu liczy ok. 683 km.

Polska zużywa rocznie ponad 15 mld m sześc. gazu. Jedną trzecią zapotrzebowania zaspokaja wydobycie krajowe, a dwie trzecie importujemy, z czego większość z Rosji - m.in. przez Ukrainę, ale też gazociągiem jamalskim biegnącym do Niemiec i przez połączenie z siecią gazociągów na Białorusi.

Wybrane dla Ciebie
Wiercenie za ścianą. Polacy planują remonty. Ruszą wiosną i latem
Wiercenie za ścianą. Polacy planują remonty. Ruszą wiosną i latem
Gotowy na "wielką umowę" z USA. Łukaszenka spotka się z Trumpem?
Gotowy na "wielką umowę" z USA. Łukaszenka spotka się z Trumpem?
Sześciu chętnych do budowy pierwszego odcinka kolei dużych prędkości
Sześciu chętnych do budowy pierwszego odcinka kolei dużych prędkości
Ceny najmu mieszkań spadają. Oto co się dzieje na rynku
Ceny najmu mieszkań spadają. Oto co się dzieje na rynku
Nowy projekt ustawy o kryptoaktywach. Petru i Ćwik ruszają do pracy
Nowy projekt ustawy o kryptoaktywach. Petru i Ćwik ruszają do pracy
Ósme wybory w pięć lat. Bułgarzy idą do urn. "Trzy bieguny"
Ósme wybory w pięć lat. Bułgarzy idą do urn. "Trzy bieguny"
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu