Rewolucja w sprzedaży. Obowiązkowa kontrola uczciwości klientów

Już niedługo zakup luksusowego zegarka, samochodu czy dzieła sztuki będzie wiązał się z obowiązkowym prześwietleniem kupującego. Nowe unijne przepisy oznaczają, że zwykły przelew bankowy przestanie być gwarancją legalności środków, a firmy zażądają numeru PESEL.

Marcin Tryc
banknot, gotówka, bank, polski, budżet, zarobki, inflacja, wydatki, procent, pensja, zakupy, biznes, firma, kredyt, rata, spadek, krach, kryzys, kobieta, liczenieNadchodzi zmiana w limitach
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Marcin Tryc
Robert Kędzierski

W połowie lipca 2027 r. wejdą w życie nowe, rygorystyczne przepisy Unii Europejskiej z zakresu przeciwdziałania praniu pieniędzy, znane jako AMLR. Regulacje odmienią codzienność nie tylko wielu przedsiębiorców, ale również samych konsumentów. Głównym założeniem rozporządzenia jest wprowadzenie obowiązkowej i dogłębnej weryfikacji osób dokonujących transakcji o znacznej wartości. Co istotne, forma płatności nie będzie miała w tym przypadku żadnego znaczenia.

Kluczową zmianą z perspektywy portfela przeciętnego klienta będzie konieczność raportowania każdego zakupu, którego wartość przekroczy próg 10 tysięcy euro. W przeliczeniu na polską walutę daje to kwotę w okolicach 43 tysięcy złotych. Osoba decydująca się na nabycie dobra luksusowego powyżej tej sumy będzie zobligowana do podania swoich szczegółowych danych, takich jak numer PESEL, NIP czy bankowy numer konta IBAN. Dotychczasowe przekonanie, że sam fakt wykonania przelewu z oficjalnego konta bankowego stanowi wystarczający dowód na legalne pochodzenie kapitału, przejdzie do historii.

Trump: Kuba upada. Mieszkańcy boją się o swoją przyszłość

Restrykcyjne limity dla płatności w gotówce

Do tej pory skomplikowane procedury sprawdzania wiarygodności finansowej kojarzyły się niemal wyłącznie z sektorem bankowym. Nowy pakiet unijny znacząco rozszerza katalog podmiotów, które będą musiały wdrożyć mechanizmy weryfikacji klientów (Customer Due Diligence). Obowiązek ten spadnie między innymi na dostawców usług związanych z kryptoaktywami, platformy crowdfundingowe oraz firmy udzielające pożyczek pozabankowych. Na celowniku unijnego prawodawcy znaleźli się również dealerzy dóbr luksusowych, w tym sprzedawcy samochodów, pośrednicy w obrocie nieruchomościami, a także galerie sztuki, domy aukcyjne i niezależni marszandzi. Do tego grona dołączą adwokaci oraz kluby sportowe.

Eksperci rynkowi zwracają uwagę, że nowe regulacje uderzą również w zwolenników transakcji gotówkowych, dla których przewidziano jeszcze bardziej restrykcyjne limity. – Przelew bankowy nie zwolni już z weryfikacji. Co ciekawe – dla transakcji gotówkowych próg jest jeszcze niższy: uproszczone CDD (przy niskim ryzyku przestępstw finansowych) wymagane jest już od transakcji w kwocie 3 tys. euro – wyjaśnia Mateusz Pniewski z TransactionLink, europejskiej platformy zajmującej się automatyzacją weryfikacji podmiotów biznesowych. Ekspert dodaje, że w praktyce będzie to oznaczało konieczność pełnej identyfikacji tożsamości kupującego oraz upewnienia się, czy nie reprezentuje on innego, ukrytego beneficjenta rzeczywistego.

AML ma być uderzeniem w lukę "szarej strefy"

Wprowadzenie jednolitych przepisów na terenie całej Wspólnoty nie jest przypadkowe. Unijny Pakiet AML ma stanowić bezpośrednią odpowiedź na dotychczasowe nieszczelności w systemie finansowym. W przeszłości przestępcy chętnie wykorzystywali fakt, że poszczególne państwa członkowskie stosowały odmienne standardy i progi weryfikacji. Od lata 2027 r. zasady nadzoru nad przepływem kapitału mają być identyczne we wszystkich europejskich państwach, co ma skutecznie ukrócić proceder prania pieniędzy na Starym Kontynencie.

Dostosowanie się do nowych wymogów będzie stanowiło ogromne wyzwanie logistyczne dla wielu branż, które do tej pory nie musiały tak dokładnie prześwietlać swoich kontrahentów. – Przez lata kojarzyło się to wyłącznie z procedurami w bankach i innych instytucjach finansowych. To się zaraz zmieni – prognozuje Mateusz Pniewski. Przedstawiciel TransactionLink podkreśla, że firmy handlowe mają zaledwie rok na wdrożenie wymogów, nad którymi tradycyjne instytucje finansowe pracowały przez całą dekadę. Zaznacza przy tym, że rynkowe rozwiązania technologiczne mogą pomóc skrócić ten proces adaptacji z miesięcy do zaledwie kilku tygodni.

Wybrane dla Ciebie