Zgłaszamy dwa rodzaje poprawek. One już są, te rozwiązania zapisane w naszym projekcie ustawy, no ale jest zamrożona. Te rozwiązania proponujemy także do ustawy rządowej - powiedziała we wtorek w Gościu Radia Zet Pełczyńska-Nałęcz.
Po pierwsze, by wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe, mogły decydować, czy chcą mieć taki najem krótkoterminowy u siebie. Nie chodzi o zgłaszanie do urzędu, by tworzyły się stosy papierów. Ludzie muszą mieć możliwość decydowania. Druga bardzo ważna poprawka - żeby samorządy miały możliwość wprowadzania różnych elastycznych ograniczeń - przypomniała szefowa Polski 2050.
I zaznaczyła, że nie chodzi o rozwiązanie, by wprowadzać "strefy wolne od Airbnb". - To może być ograniczenie miesięczne, że np. przez trzy miesiące letnie można Airbnb, a w pozostałe w danych dzielnicach, w danych ulicach nie można - powiedziała w Radiu ZET Pełczyńska-Nałęcz.
WIDEOTrzy prace, trzy klęski. Trudne początki Patrycjusza Wyżgi II Pierwsza Praca #1
Najem krótkoterminowy. Koalicjant wnosi poprawki
Jak dodała, projekt Polski 2050 opiera się na rozwiązaniach, które wprowadziło już 14 państw Europy. - I to bardzo dobrze działa. My tutaj koła nie wynajdujemy, robimy to, co zadziałało gdzie indziej - podsumowała ministra.
Przypomnijmy, że za rządowy projekt ws. najmu krótkoterminowego odpowiada wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś. Choć w przeszłości sam nabył i korzystał z wynajmu mikrokawalerek, to tuż przed wejściem do rządu dwie z nich sprzedał bratu, a trzecia przypadła byłej żonie. W rozmowie z WP zainteresowany przyznał, że nie widzi konfliktu interesu w tym, że tworzy przepisy, które mają uregulować na nowo rynek najmu na krótki termin.
Źródło: radiozet.pl, money.pl.