Dawid Szulc ma 39 lat i pracuje jako maszynista kolejowy w Wielkiej Brytanii. Posiadłość w hrabstwie Lancashire, w pełni wykończoną, gotową do zamieszkania, wygrał 31 maja w losowaniu organizowanym przez firmę Elite Competitions.
Polak wygrał dom warty 8,8 mln zł. Chce go sprzedać
"Daily Mail" podaje, że maszynista chce jednak sprzedać dom i wrócić na stałe do Polski. - Moim największym marzeniem był powrót do domu. Zawsze chciałem kiedyś wrócić do Polski i być bliżej przyjaciół i rodziny, ale zawsze coś stawało mi na drodze. Był kredyt hipoteczny, praca i wszystkie obowiązki związane z codziennym życiem. A potem nagle, jeden telefon, wszystko stało się możliwe - powiedział 39-latek.
Szulc pochodzi z południowo-zachodniej Polski. Na Wyspy wyjechał pierwszy raz w 2005 r., gdy miał 18 lat. Wracał do ojczyzny na studia, po których i tak wrócił do Anglii w 2015. Od razu po wygranej zdecydował, że sprzeda dom. Tuż po konkursie sprzedał zwycięski samochód.
WIDEOTrzy prace, trzy klęski. Trudne początki Patrycjusza Wyżgi II Pierwsza Praca #1
Gdy otrzymał nieodebrane połączenia od organizatora konkursu, był w domu i oglądał telewizję. Po obejrzeniu nagrania z losowania opisał wygraną jako "szok". "Po raz pierwszy od bardzo długiego czasu czuję się lekko. Jakby każdy problem nagle zniknął - przyznał.
O wygranej od razu powiedział partnerce i córce, a także rodzicom mieszkającym w Polsce. - Moi rodzice od lat wiedzieli, że zawsze chciałem kiedyś wrócić do domu. Teraz wiem, że to się stanie. To tylko kwestia czasu - dodał. Podkreślił, że teraz czuje nieznane wcześniej "bezpieczeństwo finansowe", co pozwoli skupić się "na tym, co nas uszczęśliwia".
Dyrektor generalny organizatora konkursu, Alex Beckett, powiedział po rozmowie z Polakiem: - Szybko stało się jasne, że nie chodzi o samochody ani domy. Chodzi o bycie bliżej ludzi, których kocha.
Źródło: "Daily Mail", Elite Competitions