Jak skuteczniej walczyć z tzw. dzikimi lokatorami? Nad takimi rozwiązaniami debatowano na początku lipca podczas posiedzenia jednej z sejmowych komisji. Wśród zaproszonych ekspertów była detektyw Małgorzata Marczulewska, która od kilku lat pomaga właścicielom odzyskiwać mieszkania zajmowane przez osoby niepłacące czynszu.
Jej zdaniem problem wyraźnie narasta, a obecne przepisy w wielu przypadkach bardziej chronią nieuczciwych lokatorów niż właścicieli nieruchomości.
– Nie ma tygodnia, bym nie zajmowała się sprawą dzikich lokatorów. W Polsce to prawdziwa plaga. Oceniam, że wzrost do roku jest kilkunastoprocentowy, a prawdziwy wybuch takich sytuacji zaczął się w 2020 r., gdy w czasie pandemii zaostrzono zasady eksmisyjne – mówi w rozmowie z "Faktem".
WIDEOTrzeba mieć pieniądze, żeby oszczędzać? Nie zgadzam się
"Recydywiści", którzy zmieniają mieszkania
Marczulewska twierdzi, że coraz częściej spotyka osoby, które świadomie wykorzystują obowiązujące przepisy. Po zadłużeniu jednego mieszkania przenoszą się do kolejnego, a właściciele przez długi czas nie są w stanie skutecznie ich eksmitować.
Mam czasami do czynienia z prawdziwymi recydywistami, którzy już czwarte lub piąte mieszkanie w ten sposób zajmują. Prawo im pozwala na przykład nie odbierać korespondencji od właścicieli nieruchomości, a jednocześnie zajmować ją latami pod pretekstem oczekiwania na lokal socjalny – przekonuje.
Jak relacjonuje, do jej kancelarii zgłaszają się osoby, które mimo braku wpływów z najmu nadal spłacają kredyty hipoteczne, opłacają czynsz i media, a po odzyskaniu lokalu często muszą jeszcze wydać dziesiątki tysięcy złotych na remont. Zdarza się również, że właściciele proponują lokatorom pieniądze za dobrowolne opuszczenie mieszkania - czytamy.
Detektyw podkreśla, że jej firma stosuje wyłącznie legalne metody działania. Zamiast siłowych eksmisji stawia na obserwację, negocjacje i gromadzenie informacji, które mają skłonić lokatora do dobrowolnej wyprowadzki. Jak twierdzi, takie sprawy udaje się zwykle zakończyć w ciągu około półtora miesiąca.
Propozycje zmian trafiły do Sejmu
Podczas posiedzenia komisji przedstawiono pakiet propozycji mających uprościć procedury eksmisyjne. Jak opisuje "Fakt", wśród nich znalazło się uznawanie nieodebranej korespondencji za skutecznie doręczoną, ograniczenie prawa do lokalu socjalnego do wyjątkowych przypadków, możliwość rozwiązania przez właściciela umów na media, jeśli lokator nie płaci rachunków, a także skrócenie okresu wypowiedzenia umowy najmu do trzech miesięcy.
Marczulewska postuluje również zmianę przepisów dotyczących ochrony miru domowego w sytuacji, gdy lokal zajmuje osoba niemająca do niego żadnego tytułu prawnego.
– Skończmy z fikcją doręczeń, skończmy z fikcją szukania lokali komunalnych czy socjalnych dla eksmitowanych lokatorów. To trwa latami. Skończmy z wiktymizacją dzikich lokatorów. To nie są osoby poszkodowane, a osoby czyniące szkody – apeluje.
Przedstawione propozycje są na razie przedmiotem prac parlamentarnych. Ewentualne zmiany będą musiały przejść pełną ścieżkę legislacyjną, zanim mogłyby wejść w życie.