W Chinach spada zapotrzebowanie na gaz, a to poważny problem dla Rosji. Rosyjskie media podają, że odłożono podpisanie ostatecznego porozumienia na dostawy gazu przez Gazprom do Chin.
DLA CIEBIEPrzetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4
Słabszy popyt na gaz na chińskim rynku to wynik coraz mocniej widocznego spowolnienia w gospodarce tego kraju, a także większej dostępności gazu LNG z takich państw jak na przykład Australia.
Na te problemy zwraca uwagę Walerij Niestierow, analityk banku inwestycyjnego Sberbank w wywiadzie dla "Wiedomosti".
Prezydenci Rosji i Chin, Władimir Putin i Xi Jinping, podpisali wstępne porozumienie w sprawie dostaw rosyjskiego gazu do Chin 9 listopada 2014 r., a Gazprom miał dostarczać na ten rynek prawie 1/5 surowca, jakiego Chiny będą potrzebować do 2020 r.
Gazprom mógłby dostarczać do Chin do 30 mld metrów sześciennych gazu rocznie w ciągu najbliższych 30 lat za pomocą nowego gazociągu Syberia-2. Chiny wydawały się idealnym klientem i odbiorcą, biorąc pod uwagę wzrost zapotrzebowania na gaz w 2013 r. o 12-13 proc.
Jednak sytuacja zaczęła się komplikować, bo już w 2014 r. zapotrzebowanie na gaz na chińskim rynku spadło o 8,5 proc., a w pierwszej połowie 2015 r. spadek popytu wyniósł już 20 proc.