Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Grad: 590 mln zł na odprawy dla stoczniowców

0
Podziel się:

Grad liczy, że NIK przeprowadzi kontrolę za lata 2008 i 2009.

Grad: 590 mln zł na odprawy dla stoczniowców
(kprm.gov.pl)

- _ Blisko 590 mln zł wypłacono do tej pory w ramach programu dobrowolnych odejść dla stoczniowców z Gdyni i Szczecina _- poinformował w Sejmie minister skarbu Aleksander Grad.

Dodał, że w gdyńskiej stoczni 128 mln zł przeznaczono na wynagrodzenia dla pracowników, a 210 mln zł na odprawy. Średnio każdy stoczniowiec na odprawę otrzymał blisko 42 tys. zł. W Szczecinie na wynagrodzenia przekazano prawie 85 mln zł, na odprawy 164 mln zł; średnio na jednego pracownika przypadało ok. 41 tys. zł.

Minister skarbu poinformował, że do programu zwolnień monitorowanych zgłosiły się 7954 osoby. _ - W ramach doradztwa zawodowego od początku realizacji projektu odbyło się w Szczecinie 5120 spotkań, a w Gdyni 6174 spotkań. Łącznie było to 11 tys. spotkań doradczych z pracownikami _ - podkreślił.

Jak dodał minister, od początku realizacji projektu w Gdyni szkolenia rozpoczęło 1506 osób z tego ponad 800 osób już zakończyło, a w Szczecinie 1247 z czego 688 już je ukończyło.

_ - W Szczecinie stoczniowcy przyjęli 983 ofert pracy, ale odrzucili 604 (...) z czego blisko 2/3 oferty dotyczyły pracy za granicą, gdzie są naprawdę dobre pieniądze, a 1/3 zatrudnienia w kraju, też za dobre pieniądze _ - podkreślił Grad. W Gdyni przyjęto 623 ofert pracy, odrzucono 166.

Minister poinformował, że z funduszu pracy co miesiąc wypłacane są świadczenia uczestnikom programu zwolnień monitorowanych. Wypłata następuje do 10 dnia miesiąca. _ - Do 10 sierpnia z tego programu wypłacono 54 mln zł. Jest to stypendium w wysokości 2,5 tys. zł miesięcznie _ - zaznaczył.

_ - Nasze zobowiązanie, które zawarliśmy w tej umowie społecznej są realizowane _ - podkreślił.

Słaba kondycja stoczni w Gdańsku, Gdyni i w Szczecinie jest wynikiem złej sytuacji europejskiego przemysłu stoczniowego - powiedział minister skarbu. Aleksander Grad przedstawił w w Sejmie informację rządu o sytuacji w polskich stoczniach.

Minister skarbu zaznaczył, że stocznie w listopadzie 2007 roku spełniały przesłanki do ogłoszenia upadłości. Jednak rząd Donalda Tuska starał się zrobić wszystko, by je uratować. Błędy w restrukturyzacji i prywatyzacji sektora stoczniowego wykazała także kontrola NIK w latach 2005-2007. Kontrolerzy wytknęli błędy ówczesnym rządom, Agencji Rozwoju Przemysłu, Korporacji Polskie Stocznie oraz zarządom stoczni w Gdyni, Gdańsku i Szczecinie.

Aleksander Grad liczy, że NIK przeprowadzi także kontrolę za lata 2008 i 2009 i jest przekonany, że nie wykaże ona żadnych nieprawidłowości.

Z informacji rządu wynika, że stocznia w Gdyni sprzedała od 2000 do listopada 2007 roku 67 statków, ale tylko dwanaście z nich przyniosło zysk. Z kolei stocznia w Szczecinie w latach 2002-2007 zakontraktowała 69 statków. 40 z nich sprzedała, ale tylko 5 kontraktów przyniosło firmie zysk. Straty stoczni w Gdyni wyniosły ponad 1 miliard złotych. Stocznia w Szczecinie straciła 236 milionów.

Po wystąpieniu Aleksandra Grada marszałek Bronisław Komorowski zarządził przerwę w obradach.

Czytaj w Money.pl
*Grad: Katarczyków nie było stać na stocznie * Przeczytaj rozmowę z Aleksandrem Gradem Czytaj w Money.p

Pieniądze za stocznie w Gdyni i Szczecinie nie wpłynęły, bo umowa z Katarczykami może mieć drugie dno. I nie chodzi tu o list związkowców, który miał zniechęcić inwestora, czy też o kryzys w branży stoczniowej, ale o ewentualny udział Katarczyków w prywatyzacji polskiej energetyki.

wiadomości
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(0)