Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Studenci Politechniki Warszawskiej wygrali hackathon globalnego koncernu

Studenci Politechniki Warszawskiej wygrali hackathon globalnego koncernu

Zwycięzcy Hackathonu P&G Fot. Publicis Groupe/P&G
Zwycięzcy Hackathonu P&G

Pięcioro studentów Politechniki Warszawskiej w ciągu 24 godzin stworzyło prototyp rozwiązania, które może wykorzystywać 5 mld mieszkańców Ziemi. Zainteresowanie pracami nad pomysłem zadeklarował bowiem koncern Procter & Gamble, który zorganizował ogólnoeuropejski Hackathon.

Idea Hackathonów nie jest niczym nowym, jednak bardzo często wypracowane w ich trakcie rozwiązania pozostają w sferze pomysłu. Pierwszy Europejski Hackathon IT zorganizowany symultanicznie w kilku europejskich miastach przez Procter & Gamble miał się w tej kwestii wyróżniać. Już po ogłoszeniu wyników, przedstawiciele koncernu mówili money.pl, że przynajmniej trzy z zaproponowanych rozwiązań stanowią podstawę do dalszych prac dla firmy.

To, że jedną z lokalizacji, w których odbywał się Europejski Hackathon Informatyczny Procter & Gamble była Warszawa nie było dziełem przypadku. - To właśnie w Polsce znajduje się drugie największe centrum IT Procter & Gamble - mówiła Geraldine Huse, szefowa koncernu na Europę Środkowo-Wschodnią.

Zobacz też, ile mogą zarabiać programiści:

 

 

Głos technologią przyszłości

Kilkudziesięciu uczestników Hackathonu pracowało w zespołach, którym postawiono takie samo zadanie. Mieli w ciągu 24 godzin opracować możliwe do wdrożenia rozwiązanie wykorzystujące system rozpoznawania mowy. Niezbędne narzędzie dostarczył Amazon, który od kilku lat prowadzi projekt asystenta głosowego Alexa.

- Komunikacja głosowa z maszynami jest przyszłością. Najpierw, by uzyskać informacje musieliśmy wpisywać komendy, później przyszyły interfejsy graficzne. Pozwalały m.in. na korzystanie z myszki. Kolejnym krokiem był Internet, a teraz mamy smartfony. Nie musimy już włączać komputera, by uzyskać niezbędne informacje. Głos, jako najbardziej naturalny sposób komunikacji, jest przyszłością - mówił Tomasz Stachlewski z Amazon Web Services.

Komunikacja głosowa z maszynami nie jest kategorią science-fiction. Świadczy o tym chociażby fakt funkcjonowania rozwiązań, które pozwalają na wydawanie poleceń urządzeniom domowym. W tym celu nie musimy nawet przebywać w domu – możemy łączyć się za pośrednictwem telefonów, smartwatchów, czy... samochodów.

Autonomiczny samochód. Czy kupiłbyś taki pojazd?

Fajne, ale bałbym się tym jeździć
Tak, jeśli byłbym pewien, że to bezpieczne
Wolę tradycyjne pojazdy
To wszystko zależy od ceny
Obawiam się, że w Polsce nie będę mógł tym jeździć

dziękujemy za oddanie głosu

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

I właśnie tę szansę chce wykorzystać P&G, który swoje produkty sprzedaje w 180 państwach świata, a jego roczne obroty sięgają 65 mld dol. - Widzimy Polskę jako źródło globalnych innowacji. Nie tylko produktowych, ale także biznesowych czy komunikacyjnych – mówiła Geraldine Huse.

Nie tylko zakupy

Zwycięski zespół w pełni wykorzystał słowa szefowej koncernu w naszym regionie. Lead #1 zaproponował stworzenie aplikacji, która skierowana będzie nie tylko do konsumenta, ale i do wewnątrz firmy.

Zaprezentowany pomysł pozwala nie tylko zamawiać produkty, dzięki rozpoznaniu głosu przez aplikację, ale także tworzyć system rekomendacji i w prosty sposób prosić klientów o ocenę jakości. Równocześnie rozwiązanie może dostarczyć firmie danych dotyczących preferencji i zachowań klientów.

Dzięki zastosowaniu uczenia maszynowego koncern może przewidywać szczyty zapotrzebowania na konkretne produkty i dopasowywać do nich produkcję. Studenci Politechniki Warszawskiej uznali także za konieczne włączenie do swojej idei założeń tzw. ekonomii współdzielenia.


Publicis Groupe/P&G

Składane za pośrednictwem aplikacji zamówienia mogą być łączone z innymi, których adresy docelowe będą zbliżone. W ten sposób powstawać będą grupy zakupowe, co w swoim założeniu ograniczać koszty dostawy – największą barierę w rozwoju sprzedaży internetowej.

By jeszcze bardziej przekonać do swojego pomysłu P&G, studenci wskazali na osoby, które zyskają na nowym rozwiązaniu, a dzięki temu staną się klientami koncernu. Poza wszystkimi pragnącymi ułatwić sobie życie i uniknąć wizyty w sklepie, z aplikacji obsługiwanej głosem mogą korzystać osoby niewidome oraz niepiśmienni mieszkańcy krajów trzeciego świata.

"Doskonale zrozumieli kontekst biznesowy"

- Rozwiązanie, które wygrało, miało aspekt działającego prototypu. To, co zobaczyliśmy autentycznie w sposób inteligentny odpowiadało na pytania zadawane w języku naturalnym. Tym młodym ludziom wystarczyło 24 godziny, by stworzyć pełne rozwiązanie. Doceniliśmy to, bo przecież nie znali tematu, a doskonale zrozumieli kontekst biznesowy - przyznał w rozmowie z nami już po ogłoszeniu wyników Janusz Dziurzyński, Dyrektor w P&G Global Business Services

- Wyróżnione rozwiązanie pozwala nam pracować nad nim nawet od jutra. Spróbujemy to zrobić i popracować na początku nad samą ideą. Naprawdę jest na czym budować - dodała PR Manager Procter & Gamble Małgorzata Mejer. Równocześnie zapewniła, że Hackathon nie był końcem pracy koncernu ze start-upami. Zdradziła bowiem, że istnieją już wdrażane globalnie rozwiązania, które zostały wymyślone i w pełni opracowane nad Wisłą.

Doświadczenia konsumentów

Poza zwycięską ekipą, która o starcie w Hackathonie zdecydowała tydzień przed wydarzeniem, P&G wyróżniła dwa zespoły. Ekipa Together Data zaproponowała stworzenie aplikacji, która będzie odpowiadała na problemy osób starszych oraz wpisze się w trend tzw. silver economy.

Do zaproponowanej platformy zakupowej obsługiwanej głosową, włączyli bowiem sposób na kontaktowanie się z dorosłymi dziećmi i kontrolę stanu zdrowia.

- Twórcy zaczęli od potrzeby konsumenta. Wykorzystali technologię rozpoznania głosu nie jako interfejs, ale sposób na kompleksowe podejście do człowieka. Przesunęli kwestię zakupów na dalszy plan i pokazali kwestię opieki zdrowotnej, pomocy osobom starszym i zapewnieniu im kontaktu z dziećmi, co zrobiło na nas wielkie wrażenie - tłumaczył wybór Marcin Półchłopek, Dyrektor Marketingu w Procter & Gamble.

Trzecia z wyróżnionych ekip postanowiła oprzeć się na doświadczeniach klientów, którzy po znalezieniu się w innym kraju, mieli problem z wyborem artykułów w sklepie. - Ta aplikacja wychodzi naprzeciw temu, że Procter & Gamble jest globalnym graczem, a zarazem jest łatwo rozszerzalna - uzasadnił decyzję Półchłopek.

Komunikacja kluczem

W rozmowach z nami, członkowie zwycięskich ekip przyznali, że pomysły nie rodziły się zaraz po ogłoszeniu tematu, ale były efektami wielogodzinnych, często głośnych, dyskusji. - To było zdecydowanie trudne wyzwanie. Mieliśmy swoje wzloty i upadki. Największym wyzwaniem była komunikacja, ale o 5 nad ranem istniał w głowach gotowy pomysł. Samą prezentację przygotowaliśmy dużo szybciej - zdradzili nam kulisy pracy nad pomysłem zwycięscy studenci Politechniki Warszawskiej.

Na znaczenie sposobu prezentacji w finalnym rozstrzygnięciu zwrócili także uwagę Mejer i Dziurzyński. Przyznali, że opowiedzenie pomysłu w ciągu 5 minut po całej dobie pracy wymaga "stalowych nerwów" . Tego samego od twórców wymagać będą prace nad biznesowym wdrożeniem rozwiązań. Jeśli do tego dojdzie, skorzystać z nich będzie mogło nawet 5 miliardów konsumentów.

Czytaj także
Polecane galerie
oprych2
2017-12-01 12:08
to jelenie, sprzedały pomysł za darmo, zresztą widać po ich buziach, aż bije z nich naiwnością
oprych
2017-11-30 13:10
a ile % za pomysl?