Notowania

handel
30.11.2018 12:56

Dino depcze Biedronce po piętach. W kilku statystykach już teraz bije konkurenta

Na tym samym kliencie sieć Dino zarobi więcej niż Biedronka - wynika z najnowszych statystyk. Polska marka może się pochwalić znacznie szybszym tempem wzrostu sprzedaży i liczbą nowych marketów. I choć skalą działania konkurent ciągle góruje, to inwestorzy Dino w tym roku zarabiają, w przeciwieństwie do Jeronimo Martins.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Dino Polska / materiały prasowe)
Polska sieć rzuca wyzwanie portugalskiemu gigantowi.

Biedronka od kilku lat dominuje w handlowym krajobrazie Polski. Na mapie ciężko znaleźć miejsce, gdzie w bliskiej odległości nie ma charakterystycznego żółtego sklepu. W kategorii dyskontów nie ma sobie równych. Skutecznie walczy też o klientów z innymi zagranicznymi graczami, licznie obecnymi na naszym rynku.

Na konkurencyjnym rynku coraz mocniej rozpycha się jednak polska marka Dino, która w tegorocznym rankingu dziesięciu najlepszych polskich sieci przygotowanym przez Kondej Marketing zajęła pierwsze miejsce. Pokonała Piotra i Pawła, który ma problemy.

Analizując najważniejsze statystyki okazuje się, że Dino staje się poważnym zagrożeniem dla biznesu Portugalczyków, a w niektórych aspektach jest nawet lepszy.

Biedronka rozbudowuje sieć dystrybucyjną. Nowa inwestycja najnowocześniejszym centrum w Polsce

Ceny w Biedronce rzutują na marże

Adrian Górniak, analityk Domu Maklerskiego BDM, porównując obie spółki wskazuje, że Jeronimo Martins generuje niższe marże, a sama Biedronka jest mniej rentowna od Dino. Oczywiście wynika to m.in. z faktu, że działa ona w obszarze dyskontów, a polska sieć ma nieco inny format, mniej nastawiony na konkurencję cenową.

Z najnowszego raportu DM BDM wynika, że sieć Biedronka ma rentowność na poziomie 7,3 proc. Dino może się pochwalić około 8,3-8,5 proc. W uproszczeniu można powiedzieć, że ze 100 zł wydanych w markecie, zysk dla właściciela to 7,30 zł lub około 8,50 zł. Na tym samym kliencie Dino zarabia więcej.

Rentowność biznesu Dino i Biedronki

źródło: DM BDM

Na wykresach widać, że od 2014 roku systematycznie rośnie wartość sprzedaży w sieci Dino. Wolniejszy przyrost i mniej jednoznaczny notuje Biedronka. Od kilku lat też polskie sklepy mogą się pochwalić nieco większą rentownością.

Eksperci dodają jednak, że zdecydowanie większa powierzchnia sklepów Biedronki (o około 70 proc.) powoduje, że wyższa jest również sprzedaż przypadająca na pojedynczy sklep (o około 150 proc.). Dysproporcja jest istotnie mniejsze, gdy weźmiemy pod uwagę sprzedaż przypadającą na metr kwadratowy sklepu (o około 40 proc. na korzyść Biedronki).

Ogółem przychody Dino na tle konkurenta są wciąż zdecydowanie mniejsze. W polskiej sieci przychody zbliżają się do 2 mld zł kwartalnie. Tymczasem w Biedronce w trzecim kwartale 2018 przekroczyły 12 mld zł.

Przychody ze sprzedaży Dino na tle Biedronki (w mln zł)

źródło: DM BDM

Różnica w sprzedaży obu sieci powinna z czasem maleć. Ze względu na większy przyrost liczby sklepów w Dino niż w Biedronce oraz zauważalnie większą dynamikę wzrostu sprzedaży w już istniejących marketach.

W latach 2016-2017 porównywalna sprzedaż w Dino rosła w coraz szybszym tempie, przekraczając nawet 20 proc. rocznie. W tym samym czasie przychody w Biedronce rosły stabilnie w okolicach 10 proc. rocznie. Spowolnienie w tym roku znacząco obniżyło dynamikę, ale dla polskiej sieci ciągle jest ona blisko 10 proc., a u konkurenta spadła w okolice zera.

Sprzedaż porównywalna (lfl) Dino i Biedronki

źródło: DM BDM

Dino rośnie jak na drożdżach. Inwestorzy doceniają

Eksperci zwracają uwagę na znacznie szybsze tempo otwarć nowych placówek przez Dino. Na telekonferencji wynikowej zarząd Dino wskazał, że od października do grudnia spółka zamierza otworzyć około 70 nowych sklepów. W tym samym czasie plany Biedronki zakładały powstanie 40-50 placówek.

W okresie 9 pierwszych miesięcy tego roku Biedronka otworzyła 54 nowe sklepy (powiększając sieć o 27 placówek netto). W tym samym czasie na mapie Polski Dino zaznaczył 120 nowych punktów sprzedaży.

Biedronka to największa sieć detaliczna w Polsce. Na koniec września liczyła 2850 placówek przy 895 sklepach z logiem Dino. Średnio na jeden sklep portugalskiego właściciela przypada około 650 metrów kwadratowych, a polskiej marki niecałe 400 metrów kwadratowych. To przekłada się na około 4,5 mln zł kwartalnego przychodu na sklep Biedronki i około 1,8 mln zł w Dino.

Sprzedaż w pojedynczych sklepach i ich powierzchnia

źródło: DM BDM

Duży potencjał tkwiący w Dino dostrzegają inwestorzy, nie tylko z kraju. Najlepiej widać to po notowaniach akcji na warszawskiej giełdzie. W tym tygodniu wycena całego biznesu Dino sięgała 9,5 mld zł. To prawie 2,5 mld zł więcej niż rok wcześniej. To oznacza wzrost o niecałe 6 mld zł, a więc niemal potrojenie kapitalizacji w porównaniu z kwietniem 2017 roku, gdy spółka Dino Polska debiutowała na GPW.

Dla porównania Jeronimo Martins jest warte około 6,5 mld, ale euro, czyli blisko 28 mld zł. Trzeba jednak pamiętać, że wynika to nie tylko z działalności Biedronki, ale i kilku innych mniejszych sieci w Portugalii.

Na polu giełdowym po raz kolejny widać, że Dino depcze po piętach rywalowi. Podczas gdy wartość rynkowa marki Dino rośnie, w tym roku akcje Jeronimo Martins dołują. Od stycznia straciły ponad jedną trzecią ceny.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: handel, dino, dnp, Biedronka, jeronimo martins, sklepy, sprzedaż, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
30-11-2018

Wielki Fan BiedronkiKupowałem, Kupuję i Zawsze Będę Kupować w Biedronce !!! Z Dumą posiadam Kartę Lojalnościową Biedronka !!!

30-11-2018

PlDino do boju. Zdepac stonke biedronke. Won do Portugali. !!!!!!!!!

30-11-2018

zizoDino to wioskowy sklep!,gdzie jemu do Biedrony!

Rozwiń komentarze (186)