Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

"Jestem zaskoczony, znam Marka Chrzanowskiego". Bohater taśm KNF komentuje sprawę w money.pl

- Tekst "Gazety Wyborczej" jest dla mnie naprawdę zaskakujący - mówi money.pl Grzegorz Kowalczyk, radca prawny z Częstochowy. To on został bohaterem rozmowy Leszka Czarneckiego z Markiem Chrzanowskim, przewodniczącym Komisji Nadzoru Finansowego. Zdaniem bankiera, Chrzanowski sugerował mu zatrudnienie Kowalczyka za blisko 40 mln zł.

Podziel się
Dodaj komentarz
(EastNews)
Marek Chrzanowski jest przewodniczącym Komisji Nadzoru Finansowego od października 2016 roku

- Co w zasadzie mogę powiedzieć? Nie mam nic do ukrycia. Nie rozmawiałem ani z Leszkiem Czarneckim, ani z przedstawicielami żadnej z jego firm. Nie rozmawiałem też o pracy z Markiem Chrzanowskim, a przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego nie informował mnie o swojej rozmowie. Nikogo ani teraz, ani wcześniej nie prosiłem o załatwienie pracy. Mam zajęcie, prowadzę kancelarię - przekonuje w rozmowie z money.pl Grzegorz Kowalczyk.

To bohater rozmowy pomiędzy Leszkiem Czarneckim a Markiem Chrzanowskim, przewodniczącym KNF. Podczas spotkania oko w oko pomiędzy bankierem a szefem KNF miało dojść do propozycji zatrudnienia Kowalczyka. Jego osobę zasugerował przewodniczący KNF. Potwierdza to Komisja w oświadczeniu. Leszek Czarnecki twierdzi jednak, że Chrzanowski wskazał na kartce spodziewane wynagrodzenie Kowalczyka, czyli 1 proc. wartości firmy. To - zdaniem Czarneckiego - blisko 40 mln zł. Komisja Nadzoru Finansowego zaprzecza, że doszło do takiej propozycji. Potwierdza jednak, że nazwisko Kowalczyka pojawiło się podczas rozmowy. Nie była to jednak oferta.

- Przyznaję, że znam Marka Chrzanowskiego. Spotkaliśmy się i rozmawialiśmy kilka razy w życiu. Przez blisko 20 lat zapewniałem obsługę prawną firmom rodziny małżonki pana Chrzanowskiego, dlatego się znamy. Nie wypieram się tego. Nie jest jednak tak, że Joanna (Joanna Czupryna, małżonka Marka Chrzanowskiego - red.) to moja bliska znajoma, nie utrzymujemy takich kontaktów. Poznaliśmy się przez jej rodziców, dla których pracowałem. Jak się zna rodziców, to czasem się poznaje dzieci, nic więcej - mówi Kowalczyk.

Mowa o firmach należących do grupy Delic-Pol. Spółkę i jej firmy zależne kontrolowała przed laty częstochowska rodzina Czuprynów. Kowalczyk twierdzi jednak, że z Joanną Czupryną nie pracował.

- Muszę się zastanowić nad dalszymi krokami, zebrać myśli. W tej chwili znalazłem się w zupełnie nieznanej mi sytuacji, w środku jakiejś walki. Nie dzwoniłem do Marka Chrzanowskiego i nie rozmawiałem z nim po publikacji. Ciągle się zastanawiam, czy jest o czym rozmawiać - mówi.

Grzegorz Kowalczyk w rozmowie przekonywał, że "Gazeta Wyborcza" wysłała mu pytania w poniedziałek. - To trochę dziwne, bo nie pracowałem i nie miałem jak odpowiedzieć. Dziś dzwoniła do mnie jedna z autorek. Nie unikam odpowiedzi, bo nie mam nic do ukrycia - powiedział Kowalczyk.

Grzegorz Kowalczyk to radca prawny z Częstochowy. Prowadzi kancelarię GKLegal. Jak sam wyjaśnia, Marka Chrzanowskiego poznał za sprawą jego żony Joanny Czupryny. Do jej rodziców należała spółka Delic-Pol. To firma działająca w branży wyrobów cukierniczych od 1992 roku. Zbigniew Czupryna był przewodniczącym rady nadzorczej Delic-Pol i głównym akcjonariuszem spółki. W 2012 roku firma znana z produkcji biszkoptów z galaretką w czekoladzie zmieniła właściciela. W latach 2008-2012 Kowalczyk był członkiem rady nadzorczej w Zakładzie Wyrobów Cukierniczych "Miś". A wspomniane zakłady wchodziły w skład grupy Delic-Pol.

W lutym 2017 roku Grzegorz Kowalczyk pojawił się w radzie nadzorczej Giełdy Papierów Wartościowych. Spędził tam pół roku - w czerwcu w radzie już go nie było. W tej chwili pojawia się również w radzie nadzorczej Plus Banku.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: afera knf, marek chrzanowski, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
13-11-2018

państwo w państwieCiekawe w ilu jeszcze bankach są tacy prawnicy, którzy pracują z ramienia KNF nie wiedząc o tym ;)

13-11-2018

BoKtoś mu załatwia fuchę nawet go o tym nie informując? Śmiechu warte

13-11-2018

klozeta na końcu płaci to zwykly polak emeryt ktory trzymie pieniądze w banku, to jest skandal normalnie kurde, zrezygnowac z tego banku

Rozwiń komentarze (241)