Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Kolejki w szpitalach. Morawiecki: około 600-700 mln zł na operacje zaćmy i endoprotezy

Kolejki w szpitalach. Morawiecki: około 600-700 mln zł na operacje zaćmy i endoprotezy

Fot. PAP/Wojciech Pacewicz

Przeznaczymy ok. 600 może 700 mln zł z uwolnionego funduszu zapasowego na zapłatę za przyspieszenie realizacji świadczeń medycznych, tam gdzie są bardzo długie kolejki - powiedział w czwartek wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki.

Morawiecki pytany przez dziennikarzy o fundusze na służbę zdrowia w ramach tzw. specustawy zdrowotnej powiedział, że "to jest kwestia techniczna".

- Około 300 mln zł w specustawie, około 300-400 mln zł z przesunięcia rezerw też z budżetu i w ramach sektora finansów publicznych, około 600 może 700 mln już teraz z uwolnionego funduszu zapasowego na zapłatę za nadwykonania, za przyspieszenie realizacji świadczeń medycznych, tam gdzie są bardzo długie kolejki - podkreślił. Wicepremier wymienił tutaj endoprotezy i operacje zaćmy.

Zobacz także: Tak pracują polscy lekarze. Podają sobie kroplówki, żeby wytrzymać dyżur

Dodał, że chce też wesprzeć jeszcze w tym roku służbę zdrowia w ramach tematów onkologicznych.

Na posiedzeniu sejmowej komisji zdrowia odbyło się w środę wieczorem pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach zapewniających poprawę jakości i dostępności do świadczeń opieki zdrowotnej. Ma ona umożliwić m.in. zakupy dodatkowego sprzętu.

Rząd przyjął projekt we wtorek.

PAP
Czytaj także
Polecane galerie
en
2017-09-16 11:21
Jakim cudem w Czechach nie ma kolejek? bo tam jest kilka prywatnych funduszy zdrowia i każdy dba o klienta a jak nie płacisz składki to nic nie dostajesz. w Polsce wszystkim sie należy bez względu czy płaci czy nie, a dostają tylko cierpliwi albo ci co mają na łapówki.
Zenek
2017-09-15 23:20
Jestem okulistą pracującym w szpitalu. W Polsce trzeba stworzyć dodatkowe oddziały chirurgii jednego dnia do operacji zaćm, ponieważ zwykłe dołożenie pieniędzy nie rozwiązuje problemu. Oddziały okulistyki nie są w stanie dźwignąć tych dodatkowych kilkudziesięciu zabiegów miesięcznie. Ewentualnym rozwiązaniem jest praca popołudniami - co popieram ale oczywiście trzeba personelowi zapłacić za tą dodatkową pracę, a nie jak teraz rzucić kilka tysięcy punktów i powiedzieć "róbcie" więcej za darmo. W naszym oddziale operuje się maksymalnie 12 zaćm dziennie i więcej się nie da w normalnych godzinach pracy. Druga sprawa to - Co z innymi zabiegami okulistycznymi? Operacje przeciwjaskrowe, witrektomie? To są zwykle pilniejsze zabiegi niż usunięcie zaćmy ale jest parcie ze strony NFZ, żeby robić tylko zaćmy, podczas gdy pacjenci z cukrzycą i odwarstwieniem siatkówki mają ograniczony dostęp do zabiegów.
pajton
2017-09-15 22:59
Rozumiem, że te pieniądze zoperują chorych, zadbają o nich, skontrolują po operacji... Niestety widzę, co się dzieje, bo sam bywam (na razie rzadko) pacjentem. Stare twarze lekarzy odchodzą na "wieczny dyżur", a młodych nie ma. 20 lat temu przychodnia miała 3 piętra, a dziś wszystko (czyli bardzo niewiele) mieści się na parterze. Z trzech dentystów został jeden starszy pan, laryngolog umarł rok temu, czterech internistów zastąpiło dwoje "rodzinnych" z zewnątrz. Pediatryczki nie ma już od kilku lat. Chirurg? zakaźnik? Ginekolog? Mało kto jeszcze pamięta, że byli. Niestety, pieniądze nie sprawią, że ci ludzie nagle dostaną napędu i ich doba wydłuży sie do 50 godzin.
Pokaż wszystkie komentarze (147)