Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Komisja śledcza zdecydowała o przesłuchaniu syna Donalda Tuska. Sam były premier nieprędko stanie przed posłami

Komisja śledcza zdecydowała o przesłuchaniu syna Donalda Tuska. Sam były premier nieprędko stanie przed posłami

Fot. STEFAN MASZEWSKI/REPORTER

Komisja śledcza ds. Amber Gold jest daleko od przesłuchania Donalda Tuska - poinformowała przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann w programie "Jeden na jeden" w TVN24. Sprawa przesłuchania syna byłego premiera - Michała - jest już jednak przesądzona. W środę komisja śledcza zdecydowała o tym w głosowaniu. Przeciwny przesłuchaniu syna Tuska był tylko jeden poseł - Krzysztof Brejza z Platformy Obywatelskiej.

Aktualizacja 12:32

- Jesteśmy daleko od przesłuchania Donalda Tuska. To jest kwestia na pewno miesięcy - powiedziała Wassermann.

Na pytanie, dlaczego do przesłuchania byłego premiera dojdzie tak późno szefowa komisji powiedziała: Najpierw zarzucaliście mi państwo, że będę chciała przesłuchać Donalda Tuska wtedy, kiedy będzie wybierany na przewodniczącego Rady Europejskiej i będzie to dla niego ważny okres - oczywiście nieprawda. Zarzucaliście mi państwo, niektórzy oczywiście, że celowo będę przedłużała prace komisji. Komisja pracuje od wielu miesięcy ponad ludzkie siły. 42 tomy dziennie akt wpływających. Naprawdę my robimy wszystko, żeby z tym materiałem się uporać i pracować.

Wassermann zapytana, czy wolałaby przesłuchać Donalda Tuska jako szefa Rady Europejskiej czy jako byłego szefa rządu powiedziała: Ja i cała komisja będziemy przesłuchiwać tylko i wyłącznie pana Donalda Tuska jako byłego premiera, zwierzchnika państwa polskiego i tych wszystkich instytucji, które dzisiaj przesłuchujemy.

W środę komisja śledcza przegłosowała natomiast listę kolejnych świadków, którzy będą przesłuchiwani. Jest wśród nich Michał Tusk, syn byłego premiera, który był zatrudniony w liniach lotniczych OLT Express, należących do Amber Gold.

Poza Michałem Tuskiem komisja zdecydowała o wezwaniu 17 innych świadków związanych z tzw. wątkiem lotniczym Amber Gold. Jak powiedziała przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann (PiS), "jest to absolutne minimum" i niewykluczone, że lista ta ulegnie rozszerzeniu. Dodała, że komisja postara się zamknąć ten wątek swych prac w ciągu dwóch-trzech miesięcy.

Oprócz Michała Tuska, wśród wezwanych znaleźli się m.in. były minister transportu Sławomir Nowak, byli prezesi Urzędu Lotnictwa Cywilnego Grzegorz Kruszyński oraz Tomasz Kądziołka, a także inni wysocy urzędnicy ULC. Wezwany też został prezes lotniska w Gdańsku Tomasz Kloskowski. Na liście świadków znaleźli się także członkowie zarządu firmy lotniczej OLT Express należącej do Amber Gold.

Spór o syna Tuska

Decyzję ws. wezwania Michała Tuska poprzedziła dłuższa wymiana zdań między Krzysztofem Brejzą (PO), który się jej sprzeciwiał, a innymi członkami komisji.

- Nie wiem, czy ma to związek z ostatnią decyzją komitetu politycznego PiS, z tą nagonką na Donalda Tuska, ale bez wątpienia dzisiejszy państwa wniosek i takie siłowe próbowanie uwikłania Michała Tuska w prace naszej komisji związane jest z tym, że jutro odbywa się bardzo ważne posiedzenie w sprawie wyboru przewodniczącego Rady Europejskiej - mówił Brejza.

- To pana wywody rzucają podejrzenia i cień na osobę Michała Tuska i jego powiązania nie wiadomo z czym - zwróciła się do Brejzy w odpowiedzi Wassermann.

Dodała, zwracając się do posła PO, żeby "w przerwach między konferencjami prasowymi usiadł i przeczytał trochę akt". - Zobaczy pan na przykład, że są zeznania osób, które obciążają Michała Tuska. Ja nie przesądzam o prawdziwości tych zeznań, ale one są - powiedziała przewodnicząca.

Jak wskazała, "są zeznania szeroko dostępne w niejednych aktach, w których jest mowa o tym, w jakich okolicznościach Michał Tusk rozpoczął tam pracę, kto go tam polecił i dlaczego". - Komisja w żaden sposób, wzywając tego świadka, nie przesądza o jego roli, winie, czy braku winy. Jest materiał na ten temat bardzo szeroki i byłoby nienaturalne i sztuczne, gdyby komisja udawała, że tego materiału, tej osoby i tego wątku nie ma - powiedziała.

Jak podkreśliła, Michał Tusk to świadek, który istotnie przewija się w materiałach. - Nikt nie ocenia jego roli, a wręcz przeciwnie, uważam, że wskazany jest daleko posunięty umiar, właśnie dlatego, że jego rola jest specyficzna - mówiła. - Rzadko zdarza się, aby syn premiera pracował w tak skandalicznej firmie, przekręciarskiej i to jest fakt - zaznaczyła przewodnicząca komisji śledczej.

Jak podała, kalendarz pokazuje, iż Michał Tusk będzie przesłuchany na przełomie maja i czerwca. - Nie ma w tym niczego nadzwyczajnego, żadnego specjalnego pośpiechu - wskazała.

Marek Suski (PiS) powiedział, że komisja ma zbadać, czy "w przypadku OLT istniał parasol ochronny, parasol również polityczny". - Nie można wykluczyć, że Donald Tusk i jego syn mogli być jakimś elementem tego parasola, czy świadomym, czy organizującym ten proceder, czy tylko włączonym i wciągniętym jako element ochrony przed wymiarem sprawiedliwości, to jest kwestia do ustalenia - zaznaczył.

Ostatecznie przeciw wezwaniu Michała Tuska na świadka głosował poseł Brejza, pozostali członkowie komisji poparli ten wniosek.

Spięcie Pawlaka z Suskim

We wtorek komisja śledcza przesłuchiwała m.in. byłego wicepremiera i ministra gospodarki Waldemara Pawlaka.

Po zakończeniu wtorkowego posiedzenia komisji śledczej, złożę wniosek o konfrontację między byłym szefem resortu gospodarki Waldemarem Pawlakiem, a byłym dyrektorem z tego resortu Jarosławem Mąką - poinformowała szefowa komisji Małgorzata Wassermann (PiS).

Przedmiotem konfrontacji miałaby być kwestia informowania w 2010 r. Pawlaka przez Mąkę o wątpliwościach odnoszących się do spółki Amber Gold, która wówczas zarejestrowana została w MG jako dom składowy, a także informowania o spotkaniu Mąki z funkcjonariuszem ABW w tej sprawie.

PAP
Czytaj także
Polecane galerie
Stefek
2017-03-20 18:33
Szkoda, że qń mojego dziadka zdechł bo bym poopowiadał mu o pisowkiej qmisji śledczej. No co, qniowi też trochę humoru się należy. Niech ma coś z życia a nie na okrągło tylko siano i siano.
celrain
2017-03-10 08:23
szczujnia pisowska w ciągłej gotowośći,ciekawe ile pis wydaje z naszych podatkow na tych szczujów bez właściwości ,honoru i obywatelstwa.
Kinga
2017-03-09 11:22
PANI PRZEWODNICZĄCA JEST ODWAŻNA ZDETERMINOWANA W DĄŻENIU DO PRAWDY BRAWO A NAJWYŻSZY CZAS BY PRZESTĘPCY Z RZĄDU ZDRAJCÓW TUSKA PONIEŚLI ODPOWUEDZIALNOAC ZA ZDRADĘ I DZIAŁALNOŚĆ PRZESTĘPCZĄ I TUSK MUSI PONIEŚĆ KARE
Pokaż wszystkie komentarze (159)