Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
eec 2015
23.04.2015 17:38

Korki na autostradach również tego lata. Prezes firmy Kapsch tłumaczy dlaczego

Operator systemu poboru opłat przyznaje w rozmowie z Money.pl, że liczy na uratowanie autostrady A4 między Krakowem a Katowicami, ale wciąż nie ma zgody resortu infrastruktury.

Podziel się
Dodaj komentarz

- Latem na autostradach znów utkniemy w korkach - zapowiada Marek Cywiński, prezes firmy Kapsch. Operator systemu poboru opłat przyznaje w rozmowie z Money.pl, że liczy na uratowanie A4 między Krakowem a Katowicami. Ministerstwo Infrastruktury cały czas nie dało ostatecznej zgody na uruchomienie na tym odcinku poboru opłat przy pomocy urządzenia viaAuto.

Kapsch na zlecenie państwa kilka lat temu stworzył mechanizm ściągania daniny z aut ciężarowych o nazwie viaToll. Każdy tego typu samochód musi mieć elektroniczne urządzenie, które komunikuje się z bramownicami umieszczonymi nad autostradami, ekspresówkami i wybranymi drogami krajowymi. W ten sposób nalicza się opłaty. Podobne rozwiązanie firma chce wdrożyć także dla aut osobowych.

]( http://www.money.pl/sekcja/vii-europejski-kongres-gospodarczy/ )

- Tak długo, jak będą bramki, będą korki. Nie ma możliwości, żeby nawet w systemie elektronicznym, przy istniejących w tej chwili placach poboru opłat, rozwiązać sezonowy (wakacyjny bądź weekendowy) napływ pojazdów – mówi Cywiński, przypominając, że propozycję takiego systemu złożono już w zeszłym roku.

Na razie zastopowała go Maria Wasiak. Minister Infrastruktury w zeszłym tygodniu w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” stwierdziła, że bramki zostają do 2018 roku. Wtedy skończy się umowa z Kapschem. Do tego czasu nie powstanie nowy kompleksowy system.

Na razie trwają prace nad poprawą efektywności obecnego rozwiązania. Kapsch sprzedaje urządzenia viaAuto, które nalicza kierowcom aut osobowych opłatę przy przejeżdżaniu przez autostradową bramkę. Zamiast się na niej zatrzymywać, trzeba zwolnić do ok. 40 km/h, a szlaban sam się otworzy. Taki sposób pobierania opłat jest nawet czterokrotnie szybszy od tradycyjnego, ale na razie korzysta z niego niewielu kierowców. Powód? Działa tylko na autostradach należących do państwa. Wyłączone z niego są najbardziej zakorkowane trasy prywatne: A4 od Katowic do Krakowa, A2 w Wielkopolsce i A1 na Pomorzu.

- Rozumiem z wypowiedzi pani minister, że daje zielone światło dla sposobu, który pozwoli znacznie zwiększyć przepustowość na bramkach. W konsekwencji zmniejszy się ryzyko korków, czyli dołączenia koncesjonariuszy do systemu viaToll – mówi Cywiński, odnosząc się do wypowiedzi Marii Wasiak.

Przyznaje też, że w sprawie uruchomienia prac nad wdrożeniem viaAuto na trasie z Krakowa do Katowic trwają rozmowy z właścicielem autostrady firmą Stalexport.

- Większość przeszkód, które wcześniej występowały, została pokonana – mówi Cywiński przedstawiając Ministerstwo Infrastruktury jako głównego blokującego.

Jak dodał, jeśli taka będzie wola resortu, to wdrożenie systemu możliwe jest jeszcze przed wakacjami. - To kwestia dni, kiedy podjęta powinna być decyzja. Na pewno nie miesięcy czy tygodni – podkreśla szef Kapscha.

Tagi: eec 2015, korki na autostradach, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz