Emerytura dla matek z co najmniej czwórką dzieci. Projekt "Mama+" jeszcze w lipcu
Rząd dosypie matkom do emerytury. Nawet jeśli nie pracowały.
Tysiąc złotych, czyli tyle, ile wynosi minimalna emerytura, mają dostawać kobiety, które mają przynajmniej czwórkę dzieci. Nawet jeśli nie pracowały.
Świadczenie mają uzyskać zarówno kobiety, które nigdy nie pracowały, jak i te, które pracowały, ale zbyt krótko, aby wypracować kapitał do emerytury minimalnej – pisze Informacyjna Agencja Radiowa.
Prezes ZUS profesor Gertruda Uścińska zapowiedziała na łamach IAR, że wstępny projekt może pojawić się jeszcze w tym miesiącu. Na razie jednak nie wiadomo, czy uprawnienia będą dotyczyły też czasu przeszłego, obecnego czy tylko przyszłego.
O programie Mama+, w którym pierwsze skrzypce ma grać matczyna emerytura mówił wcześniej premier Morawiecki.
Wiceminister rodziny Bartosz Marczuk w kwietniu tłumaczył nam, jak ma działać wypłacanie takiego świadczenia. - To nie jest tak, że taka matka dostaje ekstra 1000 zł do tego, co już sobie wypracowała, tylko państwo ma dosypać do tego tysiąca - wyjaśniał.
Rząd dosypie matkom do emerytury. Marczuk: państwo wynagradza za dużą liczbę dzieci
Tę propozycję ocenił dla nas na początku maja Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha. Stwierdził, że to "świetne rozwiązanie", bo w tej chwili system jest "skrajnie antyrodzinny". - Kobiety, które poświęcają się pracy na rzecz rodziny, są represjonowane - wyjaśniał.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez * *dziejesie.wp.pl