Notowania

gddkia
16-08-2018 (15:32)

Mosty w Polsce. Lokalne są w złym stanie. Samorządy kombinują

Zły stan mostów w Polsce. Najgorzej mają się te gminne, bo nie ma pieniędzy na remonty. Najlepiej - przy drogach krajowych, bo te są dofinansowane. Niestety, naprawa niektórych przepraw przestaje być opłacalna.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Jakub Kamiński)
Samorządom brakuj na remonty mostów. W zamian ograniczają na nich prędkość lub dopuszczalne obciążenie.

Polskie mosty zawaleniem nie grożą, ale wymagają remontów – oceniają eksperci. Krajowymi zajmuje się GDDKiA. W regionach jest gorzej - nie ma pieniędzy na naprawy, więc ogranicza się na nich prędkość czy zmniejsza maksymalne dopuszczalne obciążenie.

Co najmniej 39 osób zginęło po zawaleniu się Ponte Morandi we włoskiej Genui. Tragedia budzi refleksję władz w innych krajach. Premier Bułgarii Bojko Borisow zarządził natychmiastowy remont mostów w swoim kraju. Nakazał ministrom transportu i rozwoju regionalnego przygotowanie planu remontów. Mają na to tydzień.

Jak ustalił money.pl, ani GDDKiA, ani Ministerstwo Infrastruktury nie planuje żadnych dodatkowych kontroli. Mosty w Polsce sprawdzane są regularnie, minimum raz w roku. Tego wymagają przepisy ustawy o drogach publicznych oraz prawa budowlanego. O ile z przeprawami będącymi częścią dróg krajowych nie jest najgorzej, o tyle mosty na drogach gminnych często są w fatalnym stanie.

- Nie jest na tyle źle, żeby się miały zawalić. Jednak jest na tyle niedobrze, że wymagają remontów. A pieniędzy na remonty i w ogóle na utrzymanie sieci drogowej jest stanowczo za mało - mówi w rozmowie z money.pl wicedyrektor Instytutu Badawczego Dróg i Mostów prof. Janusz Rymsza.

- Wciąż rozmawiamy o budowie nowych odcinków, nie myśląc o tym, że mamy do utrzymania 400 tys. km dróg. Im droga niższej klasy, tym jest gorsza. Krajowe są bardzo dobre. Wojewódzkie troszeczkę gorsze, a powiatowe zdecydowanie gorsze. Na gminnych jest tragedia. Bierze się to z braku pieniędzy na ich utrzymanie - podkreśla prof. Rymsza.

W efekcie na istniejących mostach wprowadza się ograniczenia zamiast je remontować. Przez zły stan techniczny trzeba ograniczać prędkość i dopuszczalną nośność. Zwęża się też pasy ruchu.

- Samorządy nie mają pieniędzy i wprowadzają takie ograniczenia. A te mosty trzeba utrzymywać, bo w pewnym momencie remont przestanie być opłacalny. I dojdzie do tego, że trzeba będzie postawić nowy most, a stary wyburzyć – zaznacza prof. Rymsza.

Kontrola NIK

Na fatalny stan wielu przepraw już w 2016 roku zwracała uwagę Najwyższa Izba Kontroli. Jak czytamy w raporcie, to efekt słabej administracji drogowej. Przez co mosty, wiadukty, estakady, kładki oraz przepusty nie są utrzymywane w odpowiednim stanie technicznym. Takim, który zapewniałby bezpieczeństwo ludzi i sprawność ruchu drogowego.

Zdaniem NIK jedynie zarządcy dróg krajowych dbają o mosty. Częściowo z obowiązku wywiązują się też zarządcy dróg wojewódzkich. Na mostach i przepustach pozostałych dróg zarządcy praktycznie nie realizują nałożonych na nich zadań dotyczących bezpieczeństwa i sprawności ruchu. Kontrola Izby również wskazuje, że im niższa kategoria drogi, tym gorszy stan techniczny mostów i innych obiektów inżynieryjnych.

W każdej gminie, jak pokazuje kontrola NIK, od 35 do 90 proc. mostów jest w złym stanie technicznym. Co więcej, na 339 obiektów skontrolowanych przez Izbę, w co trzecim nie były usuwane nawet uszkodzenia zagrażające bezpieczeństwu ruchu lub grożące katastrofą budowlaną. Ich dalsza eksploatacja mogła doprowadzić do katastrofy budowlanej lub do powstania nieodwracalnych uszkodzeń.

Zobacz też: Obwodnica Częstochowy, zakopianka. Kolejne drogi nie powstaną na czas

Coroczne przeglądy

Najważniejsze polskie przeprawy są pod stałą kontrolą Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Zgodnie z wymogami kontrolowane są co najmniej raz w roku. Gdy tylko wykazane zostaną nieprawidłowości, most jest remontowany.

W rozmowie z money.pl rzecznik GDDKiA Jan Krynicki zapewnia, że kontrole dotyczą zarówno już istniejących mostów, jak i tych w trakcie budowy.

- Kontrole przeprowadzamy na bieżąco. Remontujemy obiekty, które tego wymagają. Sprawdzamy zarówno już użytkowane, jak i dopiero budowane mosty. Te ostatnie kontrolujemy na każdym etapie realizacji inwestycji. Każdy z tych etapów sprawdzany jest też przez certyfikowane laboratoria. Dopóki normy nie są spełnione, wykonawca nie może przejść do kolejnego etapu - podkreśla Jan Krynicki.

Efektem tych działań jest m.in.zaczynający się właśnie remont wzdłuż autostrady A4. Drogowcy muszą naprawić dylatację na dwóch wiaduktach – w Katowicach i Chorzowie. Dokładnie chodzi o wiadukt nad ul. Gałeczki w Katowicach, na pasie w kierunku Wrocławia oraz wiadukt nad ul. Batorego w Chorzowie, na trasie w kierunku Krakowa. Utrudnienia dla kierowców potrwają do listopada.

Za to przykładem skutków kontroli prowadzonych jeszcze w trakcie budowy są wykazane nieprawidłowości na powstającym odcinku autostrady A1 – obwodnicy Częstochowy. Kontrolerzy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad nakazali wykonawcy rozbiórkę dwóch wiaduktów - nr 361 i 362. Jak się okazało, beton nie przeszedł prób wytrzymałościowych. Wymienić trzeba niespełniające norm dźwigary. Może to wpłynąć na termin realizacji inwestycji, ma jednak ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa.

- Oczywiście, jeżeli finansowanie remontu jest niemożliwe w danym momencie, wprowadzamy odpowiednie rozwiązania, takie jak ograniczanie tonażu, prędkości czy przepustowości mostu. Dotyczy to tylko sytuacji, w których budżet nie pozwala na rozpoczęcie remontu – mówi nam rzecznik GDDKiA Jan Krynicki.

Jak dodaje, takie rozwiązania są jedynie tymczasowe. – Te ograniczenia obowiązują do czasu uzyskania finansowania, wyboru wykonawcy i wszczęcia prac remontowych. Jednak możliwość planowania prac z paroletnim wyprzedzeniem zazwyczaj pozwala realizować remonty na bieżąco - podkreśla Krynicki.

- Natomiast dla sytuacji awaryjnych, jak chociażby uszkodzenia komunikacyjne czy podmycia, np. po przejściu nagłych frontów atmosferycznych, przewidziana jest specjalna, powiedzmy „przyspieszona procedura” pozyskiwania środków. Generalnie robimy wszystko, aby remonty były wykonywane w czasie kiedy jest jeszcze daleko do jakiegokolwiek, nawet minimalnego prawdopodobieństwa zagrożenia – podsumowuje rzecznik GDDKiA.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: gddkia, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
16-08-2018

alfPo co remontować, jak mozna ograniczyć dopuszczalny ciężar pojazdów, z 10 ton do 2 ton.

16-08-2018

krzyśtrzeba sprawdzić wszystkie mosty , drogi ,stadiony i wszelkie budowle które były budowane przez POprzedników !! PRZYKŁADEM ORLIKI !!!!

16-08-2018

UBEKOWNIA ZIOBROWAKomunikat Naszym bezpieczeństwem zajmują się wykwalifikowani z przydziału misiewicze nie tak jak za " złodziei" konkursowymi metodami . … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (9)

Wybrane dla Ciebie