Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Arkadiusz Droździel
|

Nie będzie rewolucji w gospodarce, chyba że wygra LPR

0
Podziel się:

Możemy być spokojni o gospodarkę - taki wniosek płynie z ankiety, jaką Money.pl rozesłał partiom.

Nie będzie rewolucji w gospodarce, chyba że wygra LPR
(PAP/Tomasz Paczos)

Możemy być spokojni o polską gospodarkę po wyborach - taki wniosek płynie z odpowiedzi na pytania ankiety, jaką Money.pl rozesłał partiom.

W ankiecie poruszyliśmy najistotniejsze kwestie związane z gospodarką. Choć są partie bardziej i mniej prorynkowe, żadna nie zapowiada zrujnowania gospodarki w imię wyższych celów, choć niektóre pomysły mogą okazać się niebezpieczne.

Największa niespodzianką okazała się Liga Prawicy Rzeczpospolitej - to najbardziej liberalne ugrupowanie na scenie politycznej. Szczególnie w kwestii podatkowej.

Nie ma jednak partii, która chciałby podnosić podatki. Wręcz przeciwnie, powinniśmy się spodziewać obniżki podatków dochodowych tak dla osób fizycznych, jak i od firm.

Jedynie LiD i PSL optują za utrzymaniem dotychczasowego systemu, dopuszczają jednak możliwość zwiększenia kwoty wolnej i zmiany wysokości progów podatkowych.

Także w przypadku podatku VAT - poza PiS, które proponuje utrzymanie dotychczasowego, ale uszczelnionego systemu - pozostałe ugrupowania chcą w mniejszym lub większym zakresie zmniejszać obciążenia.

Pozytywnym sygnałem płynącym z odpowiedzi jest również fakt, że wszystkie ugrupowania dostrzegają potrzebę reformy finansów publicznych. LiD uzależnia jednak jej przeprowadzenie od "korzystnej atmosfery i przyzwolenia społecznego”.

Znacznie większe rozbieżności wywołał termin zastąpienia złotego przez euro. Za jak najszybszym jego wprowadzeniem opowiadają się Platforma Obywatelska oraz LiD. Samoobrona, PiS i PSL nie mówią "nie”, ale według nich taki krok byłby możliwy dopiero za kilka lat, gdy poprawi się poziom życia polskiego społeczeństwa.

_ Liga Polskich Rodzin, po przyjęciu na swoje listy polityków z Unii Polityki Realnej, stała się najbardziej liberalną partią startująca w wyborach. _

Natomiast LPR sugeruje jak najdłuższe odwlekanie wprowadzenia Polski do strefy euro.

Brak zgody można także zaobserwować w przypadku poglądów na prywatyzację majątku państwowego. O dziwo, największym zwolennikiem jak "najszybszej prywatyzacji wszystkiego co się da, aby wreszcie państwo wyszło z gospodarki” jest Liga Prawicy Rzeczypospolitej.

Dotychczas główne ugrupowanie tego porozumienia wyborczego - Liga Polskich Rodzin - opowiadało się za szeroką kontrolą państwa nad firmami i wzywało do zaprzestania prywatyzacji.

Przyspieszenia procesu pozbywania się udziałów Skarbu Państwa w większości spółek chce również PO i LiD. Zakładają oni jednak zostawienie pod kontrolą państwa firm strategicznych dla gospodarki.

Natomiast PiS uważa, że "nie warto prywatyzować tylko dla zasady, żeby się szybko pozbyć majątku”. Według nich "warto raczej zadbać o godziwą cenę dla państwa”, co jednak nie powinno oznaczać "opóźnień prywatyzacji, gdyż służy ona umacnianiu gospodarki rynkowej”.

Dalej idą PSL i Samoobrona, które nie chcą przyspieszać procesów prywatyzacyjnych w ogóle. Samoobrona nawołuje wręcz do "przywrócenia kontroli państwa nad sektorem bankowym i ubezpieczeniowym”.

Wszystkie ankietowane ugrupowanie uznały, że obecnie obowiązujący system opieki zdrowotnej należy zreformować. Najbardziej radykalnie zamierza ten problem rozwiązać LPR, która uważa, że "jedynym ratunkiem dla służby zdrowia jest prywatyzacja i oddanie pacjentowi władzy nad wyborem szpitala i ubezpieczyciela”.

Włączenie OFE od ZUS to pomysł PSL na usprawnienie systemu emerytalnego. Ludowcy nie chcą także, jako jedyni, jakichkolwiek zmian w KRUS, gdzie nawet Samoobrona opowiada się za uzależnieniem wysokości składki od wielkości gospodarstw.

wybory
wiadomości
gospodarka
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)