Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
oprac. Przemysław Ciszak
|

Oszczędności Polaków. Trzy pensje na czarną godzinę to za mało

232
Podziel się

Za minimalny poziom rezerwy finansowej uważa się oszczędności pozwalające pokryć koszty życia przez 6 miesięcy.

Za minimalny poziom rezerwy finansowej uważa się oszczędności pozwalające pokryć koszty życia przez 6 miesięcy
Za minimalny poziom rezerwy finansowej uważa się oszczędności pozwalające pokryć koszty życia przez 6 miesięcy (East News)
bCXNHdrF

Minimalny poziom oszczędności, jaki uważamy za konieczny dla naszego poczucia bezpieczeństwa to średnio 69 tys. zł – czyli równowartość prawie 20 średnich krajowych.

Przyjęło się, że każdy powinien mieć odłożone minimum trzy pensje na tzw. czarną godzinę, czyli na poczet nagłych i nieprzewidzianych wydatków. Natomiast za minimalny poziom rezerwy finansowej uważa się oszczędności pozwalające pokryć koszty życia przez 6 miesięcy, w razie utraty źródła utrzymania.

To efekt założenia, że szukanie pracy zajmuje przeciętnie pół roku. Sześciomiesięczna poduszka to pakiet żelazny, czyli pieniądze na zaspokojenie podstawowych potrzeb. Co jednak z wydatkami na pokrycie kosztów leczenia i wypadków losowych?

bCXNHdrH

Niezależnie od poziomu wynagrodzenia wśród Polaków przeważa pogląd, że minimalne poczucie bezpieczeństwa dają tylko duże oszczędności - wynika z badań BGŻ Optima. Trzy czwarte ankietowanych wskazało, że 100 tys. zł mogłoby zapewnić im w miarę spokojny sen. Natomiast, co piąty Polak uważa, że jego minimum bezpieczeństwa to 150 tys. zł. Średnia wynosi aż 69 tys. zł.

Na co Polacy oszczędzają najchętniej?

**70 proc. ma odłożone co najmniej trzy wypłaty**

Niestety tylko co trzeci z nas ma jednak na koncie odłożoną sumę, którą uznaje za pewne zabezpieczenie.

Jak wynika z analizy ekspertów BGŻ Optima poczucie bezpieczeństwa finansowego zależy w dużej mierze od wysokości wynagrodzenia. Dla osób z pensją 1750 zł miesięcznie poduszka finansowa wynosi 48 tys. zł, a dla zarabiających 5 tys. zł, aż 105 tys. zł.

bCXNHdrN

Dobra wiadomość jest taka, że 70 proc. badanych ma odłożone co najmniej trzy wypłaty. Nie zmienia to faktu, że Polacy uważają taką kwotę za daleko niewystarczającą. Tylko co piąty ankietowany czułby się bezpiecznie posiadając takie pieniądze.

**Lata oszczędzania**

W grupie najniżej zarabiających na zgromadzenie oczekiwanych 48 tys. zł potrzeba aż 27 pensji.

Osoby zarabiające średnią krajową wymieniły kwotę 78 tys. zł, jako sumę którą trzeba odłożyć. Jest to równowartość 21 pensji, po 3,5 tys. zł w tej grupie badanych.

Podobny dystans od pożądanego poziomu oszczędności dzieli najlepiej zarabiających. Tu poduszka uważana za bezpieczną ma wartość 105 tys. zł.

bCXNHdrO

Wydawać by się mogło, że dwa lata na zebranie bezpiecznej poduszki finansowej to nie jest długo. Jednak z tego samego badania wynika, że oszczędzający najczęściej odkładają na przyszłość maksymalnie 10 proc. swoich miesięcznych dochodów.

Przy takim scenariuszu, na swoje minimum bezpieczeństwa zbieramy nie przez 20 miesięcy, a nawet 20 lat! Z tego płynie prosty wniosek – jeśli nie oszacujemy precyzyjnie naszych oczekiwań wobec poduszki albo nie zmienimy strategii oszczędzania czeka nas wiele lat finansowej frustracji.

**Jak rozpocząć efektywne oszczędzanie**

Jak przypomina Piotr Marciniak, ekspert BGŻOptima, na początek trzeba oszacować koszty i sprawdzić, ile zostaje w portfelu nadwyżki. Nie wystarczy zsumować wszystkich wydatków miesięcznych, bo w ten sposób uzyskamy tylko obraz bieżących kosztów. Nie obejmują one dodatkowych wydatków, takich jak np. ubezpieczenia domu, samochodu, remontów, awarii. Dopiero po dodaniu wszystkiego i podzieleniu sumy przez 12 miesięcy można uzyskać kompletny obraz obciążeń finansowych ponoszonych co miesiąc.

Po tym warto założyć sobie jak wielkie oszczędności potrzeba zgromadzić. Najprostszym sposobem jest ustalenie zlecenia stałego przelewu na wskazane konto, zaraz po otrzymaniu wypłaty.

bCXNHdrP

Jeśli nie mamy jeszcze poduszki finansowej, całość warto przeznaczyć na budowę buforu finansowego bezpieczeństwa - zaznacza ekspert. Gdy poduszka jest już dobrze napompowana, wolne środki można przeznaczyć na inwestycje. Wtedy warto rozpocząć od kont oszczędnościowych oraz lokat terminowych.

Później należy pomyśleć o bezpiecznych, a dających większy zysk produktach: lokatach z funduszami, obligacjach, funduszach obligacji i rynku pieniężnego. Są to instrumenty bardzo płynne, umożliwiające wyjście z inwestycji w dowolnym momencie. Charakteryzują się przy tym wysokim poziomem bezpieczeństwa.

bCXNHdsi
pieniądze
wiadomości
KOMENTARZE
(232)
Marcin
3 lata temu
Dobre zarabiając 1750 ktoś mówi o oszczędzaniu... Zarabiając 4000 mając dwójkę dzieci nawet nie myślałem o oszczędzaniu bo nie ma z czego... Artykuł dla młodego bezdzietnego małżeństwa gdzie każde zarabia po 5 tysięcy któremu rodzice kupili mieszkanie i nie wiedzą co to kredyt i inne zobowiązania...
Zofia
3 lata temu
Jestem pielęgniarką z 30 - letnim stażem pracy. Moja pensja to 1950 zł netto, praca w systemie trzyzmianowym. 250 zł/m-c kosztuje mnie paliwo do samochodu, bo mieszkam na wsi i dojeżdżam do szpitala, 120 zł prąd, w zimie 250. Gaz w lecie ok. 100, w zimie 300 (ogrzewanie), Telewizja, internet miesięcznie ok. 100. Mamy więc kosztów podstawowych ok. 570 zł w lecie. Na zimę muszę sobie "naskładać". Mimo moich wielkich prób i starań mam na koncie zawsze ok. 3000 zł na "czarną godzinę" lub na naprawę samochodu, ma już 15 lat. Mam więc pytanie; skąd te dane i kto je "podbija"? Bo normalnie pracujący ludzie w tym kraju modlą się tylko, aby z głodu nie zdechnąć.
stefan
3 lata temu
w kraju w którym więszkość osób żyje od pierwszego do pierwszego taki artykuł jest po prostu śmieszny.
bCXNHdsj
aaa
3 lata temu
Banalnie proste, z naszych kokosowych zarobków do 2000 i do 3000 zł netto niewiele da się odłożyć. Kasa w większości idzie na bieżące utrzymanie, tj. min. 1000 zł netto na mieszkanie, dojazd do pracy min. 100 zł, wyżywienie, tzw. opierunek. A ile jest osób, które zarabiają poniżej 2000 zł netto ? Sporo ! I tutaj eksperci nie mają jakoś błyskotliwych rozwiązań ! A szkoda, pokazali by klasę, w trudnych przypadkach, a nie strzępili język !
Kosa
3 lata temu
Trzy wynagrodzenia średnie krajowe to 69000 zł czyli miesięcznie 3450 zł. Kto i gdzie tyle zarabia, jaki to stanowi procent społeczeństwa, jak większość zarabia 1500 zł miesięcznie i ledwo wystarcza im na przeżycie, a skąd na oszczędności, leki itp. Przeciętne wydatki na rodzinę dwuosobową, na normalne życie to dziś minimum 3000 zł i z tej kwoty po opłaceniu mieszkania itp zostaje około 2000 zł na życie skromne i wówczas można odłożyć po 500 zł miesięcznie, czyli przy takich warunkach trzeba odkładać 14 lat. Każdemu coś należy się od życia jak wyjazd na urlop, wycieczkę, pójście do kina, teatru itp i co wówczas zostanie. Ten artykuł napisany jest przez autora wzorującego się na życiu polityków, a nie przeciętnego obywatela.
Najnowsze komentarze (232)
OLO751
rok temu
Mieszkam zagranicom mam okolo 500 tys na lokatach a zagrabicom mam nieruchomosci wartoes 600 tys euro i nie uwarzam ze to duzo
lis
rok temu
Kto to pisał? Jakiś pismaczek co u starych na garnuszku siedzi? Pojęcia o życiu nie masz a te statystyki to z palca wyssane.
Ola
rok temu
mam 21 lat i dostałam od rodziców 300000. To duzo czy malo?
Prawdziwy
2 lata temu
Śmieszą mnie te artykuły i statystyki bo na forach gdzie prawdziwi ludzie się wypowiadają to przeciętnie maks 4 tyś. oszczędności mają ludzie a jak patrzę na znajomych a mam ich wielu to wszyscy żyją od wypłaty do wypłaty mając może kilka stówek w zapasie.
Ala
3 lata temu
Wiadomo że trzy miesięczne pensje to za mało , a resztę zabiera złodziejski zus!!!!
Marek
3 lata temu
Ja mam odłożone ten teraz 200 tyś. i nie uważam że to dużo zwłaszcza jak się ma dzieci. Nawet jak budowałem dom za gotówkę to 100 tyś. nadwyżki było nie doruszenia. Wolałem poczekać kilka miesięcy z budową niż to ruszyć. Jak zje inflacja to dożucę tam z 20 tyś i niech leży.
BoRo
3 lata temu
Ja czuję się bezpieczny jak mam +/- 1 milion PLN wolnych środków w oszczędnościach do szybkiego pozyskania. Wolnych i szybko pozyskiwalnych tj ulokowanych na kontach bankowych czy ewentualnie w jakiś obligacjach, które w razie czego można łatwo wycofać czy sprzedać (tj wciągu max2..3 miesięcy). Pozostałe oszczędności ulokowane w nieruchomościach bądź innych interesach do odzyskania w ciągu 1..2 lat (sprzedaż czy wycofanie wymaga trochę czasu jeśli nie chce się robić tego szybko i ze stratą). To moja granica, która pozwala mi na w miarę spokojny sen ale też bez przesady. Trzeba trzymać rękę na pulsie bo nie ma czegoś takiego jak spokojny cen i pewność, że nic się nie może zdarzyć. Szczególnie teraz, kiedy dobra zmiana z dnia na dzień potrafi nieoczekiwanie zmienić wszystkie zasady gry - zastanawiam się nad przeniesieniem oszczędności poza Polskę. Patriotyzm, patriotyzmem ale trzeba go umieć odróżnić od głupoty. Skoro rząd nie dba o moje interesy jako obywatel Polski to ja nie widzę potrzeby, żeby wspomagać jego decyzje uderzające we mnie.
pankracy
3 lata temu
ja w 1990 zacząłem odkładać na malucha. kosztował wtedy (ostatecznie w 1995 coś ok. 120 milionów) zbierałem i odkładałem praktycznie wszystko z wypłaty. i po odebraniu mojego niebieskiego szerszenia w Polmozbycie on po 2-ch miesiącach zaczął rdzewieć ! 5 lat dziadowania , 5 lat oszczędzania i on zaczął gnić po 2 miesiącach ! to była masakra !
bCXNHdsb
poduszka
3 lata temu
21 pensji po 3,5 tysiąca miesięcznie przez dwa lata - a z czego żyć? z 3 pensji ? Bzdety piszą.
Dajaman
3 lata temu
Kto te bzdury wypisuje? Kto przy zarobku 1750 zł zaoszczędzi 48 tys? wzięliście pod uwagę rodziny z dziećmi i ich wydatki? z kosmosu się urwaliście? ja zarabiam średnio 2000 na rękę i jest w stanie LEDWO miesięcznie zaoszczędzić 500 zł... wy jakąś tutaj dziwną propagandę uprawiacie... ZEJDŹCIE NA ZIEMIĘ! Policzmy czynsz, woda, gaz, telefon i wiele wiele innych i już jestem goły i wesoły...
Andy
3 lata temu
Stek bzdur, kwoty to chyba dla dyrektorów i prezesów.
Grzegorz
3 lata temu
Całkowicie się zgadzam z artykułem, własne pieniądze to wolność, niezależność od pazernego bankowca, wykorzystującego pracodawcy. Tylko co rząd robi abyśmy byli wolnymi, nic kompletnie nic. Poprzez swoją politykę zasiłkową wywołał inflację dodatkowo w bankach państwowych mamy najniższe oprocentowanie. Przez takie działanie każde 10 000 ulokowane w banku po roku ma wartość 9 700 zł. Pomimo, że lokaty nie przynoszą dochodu i tak musimy płacić podatek "Belki". Dla władz państwowych najlepiej abyśmy byli biedni, takimi najlepiej się zarządza. Tak się zarządzało w majątku ziemskim, Najlepszy chłop to biedak i analfabeta. Ale nie jest to metoda na rozwój.
ja
3 lata temu
Żeby w miarę dobrze radzić sobie w życiu oprócz pracy i pensji potrzebna jest podstawowa wiedza finansowa – jak zarządzać pieniędzmi, jak skutecznie oszczędzać, inwestować itd. Chodzi by nie podejmować nadmiernego ryzyka, by nie wdepnąć w jakiś AmberGold czy frankowy kredyt. Po to powstała ksią.ż ka „Emer.ytura nie jest Ci potzerbna”, by ludzie mogli się dowiedzieć jak mogą sami zbudować majątek pomimo nienajwyższych zarobków.
YR1
3 lata temu
Oszczędności posiadam. Niestety nie w Polsce zarabiam, a na pewno już nie trzymał bym ich w Polskim banku...
...
Następna strona