Rząd wprowadza pakiet przewozowy. "Uszczelnienie systemu tak, ale nie naszym kosztem"

Nie można przenosić na nas odpowiedzialności za nieuczciwość innych – protestują transportowcy.

Obraz
Źródło zdjęć: © Piotr Jedzura/REPORTER
Przemysław Ciszak

Resort Finansów chce monitorować drogowy transport tzw. wrażliwych towarów, w tym objętych akcyzą. W ten sposób liczy na uszczelnienie sytemu podatkowego i wyższe dochody z VAT. A chodzi o 330 mln zł w tym roku i ponad miliard w przyszłym. - Uszczelnienie tak, ale nie naszym kosztem – krytykuje pomysł rządu Marek Tarczyński, prezes Polskiej Izby Spedycji i logistyki.

Pakiet przewozowy, który we wtorek przyjął rząd, to trzecia duża regulacja, która według rządu ma doprowadzić do zlikwidowania szarej strefy i przestępstw m.in. na rynku paliw. Z jej powodu każdego roku budżet państwa traci około 10 mld zł. Pierwszym krokiem w kierunku uszczelnienia systemu był tzw. pakiet paliwowy, a następnie energetyczny.

"Jednym z najważniejszych zadań szefa Krajowej Administracji Skarbowej jest zwiększenie wpływów do budżetu państwa przez skuteczniejsze ograniczanie szarej strefy - zwalczanie nielegalnie prowadzonej działalności gospodarczej. Pakiet przewozowy będzie stanowić narzędzie do walki z nieuczciwymi podmiotami, które nielegalnie wprowadzają do obrotu paliwa płynne, skażony alkohol, susz tytoniowy czy wyłudzają zwrot niezapłaconych podatków" - napisano w komunikacie po posiedzeniu rządu.

Nowe prawo pozwoli skarbówce śledzić transporty zarówno z paliwem, jak i innymi towarami wrażliwymi, czyli np. tytoniem albo alkoholem. W jaki sposób? Każda z ciężarówek będzie musiała posiadać lokalizator GSM-GPRS. Jego brak, albo kłopoty z funkcjonowaniem momentalnie łączą się wysokimi karami finansowymi. Kierowcy, którzy nie dopełnią obowiązku, zapłacą do 7,5 tys. zł.

Wyjaśnijmy, że z zebranych w ten sposób danych będą mogli korzystać między innymi funkcjonariusze służby celno-skarbowej, policji, Straży Granicznej czy Inspekcji Transportu Drogowego.

Pakiet przewozowy zobowiązuje również firmy transportowe do specjalnych zgłoszeń w e-rejestrze. Przed wysyłką transportu muszą uzyskać ważny 10 dni numer referencyjny. W przypadku nieprawidłowości wysyłający lub odbierający towar muszą liczyć się z karą co najmniej 20 tys. zł.

Ponad miliard złotych do budżetu

Jak szacuje ministerstwo, rygorystyczne prawo ma przynieść 330 mln zł dodatkowych dochodów już w tym roku. Jak wynika z oceny skutków regulacji dla najnowszej wersji ustawy do budżetu 2018 roku ma dzięki tym rozwiązaniom wpłynąć ponad miliard złotych.

"Szacowany, łączny dodatkowy dochód budżetu państwa w "zerowym" roku wynikający z wprowadzanej regulacji, pod warunkiem uzyskania pełnej gotowości operacyjnej służb kontrolnych w IV kwartale, wyniesie około 330 mln zł. W związku ze zmniejszaniem się strefy uszczupleń w branżach poddanych kontroli, w kolejnych latach szara strefa będzie się zmniejszała o kolejne 10 proc., co w 2018 rok zwiększy dochody o 1,067 mld zł, zaś w roku 2019 o 900 mln zł z tendencją malejącą do kwoty 431 mln zł" – czytamy w projekcie ustawy.

Transport protestuje

Transportowcy nie pozostawiają jednak na nowych pomysłach suchej nitki, zalewając twórców przepisów falą krytyki. - Nie kwestionujemy samej idei walki z szarą strefą i uszczelnienia sytemu, ale nie chcemy być w tym systemie grupą, która będzie płacić za nieuczciwych przedsiębiorców. Uszczelnienie tak, ale nie naszym kosztem – protestuje Marek Tarczyński, prezes Polskiej Izby Spedycji i logistyki.

Jak wyjaśnia, z punktu widzenia transportu, rozwiązania pakietu drogowego nie są korzystne. Nakładają bowiem na kierowców i właścicieli firm dodatkowe obowiązki, za których niedopełnienie czekają poważne, bardzo daleko posunięte restrykcje.

Polską Izbę Spedycji i logistyki niepokoi również zapis w ustawie, który określa listę transportowanych towarów objętych tym szczególnym dozorem i monitoringiem. - Będzie ona ustalana rozporządzeniem, co może skutkować tym, że do pierwotnej grupy towarów wysokiego ryzyka będzie można dopisywać coraz to nowe towary – zauważa prezes Tarczyński.

Jego zdaniem nowe regulacje niewątpliwie podniosą również koszty transportu, a pełzające rozszerzenie listy towarów może doprowadzić wręcz do paraliżu transportu.

- Nie do końca przemyślane regulacje, które podobno mają przynieść korzyści w postaci uszczelnienia systemu podatkowego, odbiją się negatywnie na naszej branży. Nie zgadzamy się na pogłębianie kryzysu w transporcie – dodaje Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych.

ZMPD sprzeciwia się działaniom, które, jego zdaniem, tylko z pozoru mogą poprawić sytuację. Zapewnia też, że jest gotowe wywiązać się z obowiązków posiadania i stosowania urządzeń monitorujących i ich udostępniania odpowiednim służbom do kontroli. - Jednak nie można przenosić na nas odpowiedzialności za nieuczciwość innych. To nie my dokonujemy lewego obrotu towarem, naszym zadaniem jest transport od nadawcy do odbiorcy – mówi prezes Buczek.

- Taki kształt regulacji to prezent dla przemytników. Uwagę i kontrolę kieruje się bowiem nie na tych, którzy dokonują obrotu, ale firmy i ich kierowców, które wynajmowane są do transportu – dodaje ostrzej szef Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych.

Przedsiębiorcy liczą na korzyści

Nie wszyscy są jednak tak krytyczni wobec nowych przepisów. - Uważamy, że działania ustawodawcy to krok w dobrą stronę, choć jednocześnie zgadzamy się z drobnymi uwagami zgłaszanymi przez organizacje branżowe – podkreśla Dariusz Cegielski, prezes Trans Polonii, firmy specjalizująca się w cysternowym transporcie paliw, które stanowią około 2/3 osiąganych przychodów w ramach Grupy.

Jak przekonuje Cegielski, jego firma spełnia wymogi stawiane przez planowane regulacje, choćby w postaci nowoczesnego systemu GPS i już widzi korzyści z regulacji, które uderzają w szarą strefę.

- W III kwartale 2016 r. osiągnęliśmy w tym segmencie 35,3 mln zł sprzedaży. Nasze obserwacje związane z wcześniejszymi regulacjami wprowadzonymi w sierpniu ubiegłego roku, czyli pakietem paliwowym, wskazują na pewien wzrost popytu na paliwa pochodzące z dużych koncernów, a w mniejszym stopniu – z szarej strefy – zauważa prezes Trans Polonii.

Z tego też powodu uważa, że wejście w życie nowych regulacji pakietu przewozowego, pozwoli na dalsze ograniczenie szarej strefy w transporcie paliw. - Stawiane obowiązki, jak i wysokie kary mogą wpłynąć na liczbę podmiotów obecnych w branży. Innymi słowy, klienci mogą w większym stopniu stawiać na sprawdzonych, profesjonalnych i gwarantujących bezpieczeństwo przewoźników – zaznacza Dariusz Cegielski.

Wybrane dla Ciebie
Bezlitosny sondaż. Amerykanie zabrali głos ws. drożejących paliw
Bezlitosny sondaż. Amerykanie zabrali głos ws. drożejących paliw
Gigantyczna samowola. "Zastanawiam się, co jest bardziej bezczelne"
Gigantyczna samowola. "Zastanawiam się, co jest bardziej bezczelne"
Kolejny dzień wzrostów. Orlen podniósł hurtowe ceny paliw
Kolejny dzień wzrostów. Orlen podniósł hurtowe ceny paliw
"Mało realne i kosztowne". Ekspert mówi, co czeka poszkodowanych w aferze
"Mało realne i kosztowne". Ekspert mówi, co czeka poszkodowanych w aferze
Trump ma czas do 1 maja. "Może to być powód do impeachmentu"
Trump ma czas do 1 maja. "Może to być powód do impeachmentu"
Trump likwiduje fundusz. CNN: to wpłynie na dostęp do antykoncepcji
Trump likwiduje fundusz. CNN: to wpłynie na dostęp do antykoncepcji
Media: notowania Putina najgorsze od początku wojny z Ukrainą
Media: notowania Putina najgorsze od początku wojny z Ukrainą
Decyzja USA ws. rosyjskiej ropy. Komisarz UE: zrozumiałem, że to się nie powtórzy
Decyzja USA ws. rosyjskiej ropy. Komisarz UE: zrozumiałem, że to się nie powtórzy
Sankcje USA za pomoc Iranowi. Na liście chińska rafineria
Sankcje USA za pomoc Iranowi. Na liście chińska rafineria
"To jest szaleństwo". Piesiewicz: złożę pozew przeciwko ministrowi sportu
"To jest szaleństwo". Piesiewicz: złożę pozew przeciwko ministrowi sportu
Nike zwolni blisko 2 proc. swojej globalnej siły roboczej
Nike zwolni blisko 2 proc. swojej globalnej siły roboczej
Żurek dostał prośbę i się do niej przychylił. Sześciu prokuratorów odsuniętych od spraw
Żurek dostał prośbę i się do niej przychylił. Sześciu prokuratorów odsuniętych od spraw