Ustalili, gdzie jest prezes Zondy. "Nie ma możliwości sprowadzenia go do Polski"
Szef giełdy kryptowalut Zondacrypto Przemysław Kral opuścił Polskę i przebywa w Izraelu, korzystając z obywatelstwa tego kraju – informuje w piątek Onet. "To znaczy, że nie ma możliwości sprowadzenia go do Polski" – podkreśla portal. Kilka dni wcześniej ujawniliśmy w WP i money.pl, że od ubiegłego roku Kral ma paszport Izraela.
Na początku kwietnia dziennikarze Wirtualnej Polski i money.pl napisali o problemach giełdy Zondacrypto, na które wskazała analiza firmy analitycznej Recoveris. Ujawniła ona spadek rezerw bitcoinów giełdy o 99 proc. Użytkownicy zaczęli skarżyć się na problemy z wypłatą środków.
16 kwietnia prezes Przemysław Kral opublikował w sieci 18-minutowe nagranie, w którym ujawnił m.in. adres portfela, na którym Zonda trzyma 4,5 tys. bitcoinów o wartości ok. 330 mln dolarów. Problem w tym, że ani firma, ani Kral – jak sam oświadczył – nie mają do tych środków dostępu. Posiada je, według Krala, Sylwester Suszek, który – przypomnijmy – zaginął w 2022 roku.
Ekonomista wprost o Zondacrypto: ustawa powinna być jak najostrzejsza
Strona nie działa, kontakt się urwał
Strona giełdy kryptowalut Zondacrypto w czwartek wieczorem przestała działać. Tego samego dnia dziennikarz Wirtualnej Polski Szymon Jadczak poinformował, że firmowe konto mailowe prezesa Przemysława Krala w Zondacrypto zostało wyłączone. Wcześniej informowaliśmy o utracie przez pracowników kontaktu z zarządzającymi firmą.
Przemysław Kral, prezes Zondacrypto, od tygodnia przebywa w Izraelu – informuje w piątek portal Onet.
Wcześniej, 21 kwietnia Szymon Jadczak, dziennikarz Wirtualnej Polski, ujawnił, że od ubiegłego roku szef Zondy ma paszport Izraela. Potwierdza to Onet.
"Kral ma obywatelstwo izraelskie, a to znaczy, że nie zostanie wydany do Polski, bo Izrael nie przekazuje swoich obywateli w ręce służb innych krajów" – czytamy.
Zondacrypto. Mocne słowa premiera
Sprawa w ostatnim czasie jest na ustach wielu polityków. Premier Tusk zabrał głos w Sejmie przed głosowaniem nad odrzuceniem prezydenckiego weta do ustawy o kryptowalutach. Odniósł się m.in. do tematu giełdy Zondacrypto, która – według niego – ma "kilka wymiarów politycznych".
Zdaniem premiera Zondacrypto powstała w "okolicznościach zasługujących na mocny film kryminalny".
– Zondacrypto powstała w dziwnych okolicznościach, a jej właściciel zaginął w niewyjaśniony sposób. W 2022 r. rozpoczęła się wielka kariera tej firmy za pieniądze rosyjskiej mafii. Taką informacją dysponują nasze służby – przekonywał z sejmowej mównicy premier Donald Tusk.
Byli członkowie rady nadzorczej idą do prokuratury
Byli członkowie rady nadzorczej BB Trade Estonia OÜ, operatora giełdy Zondacrypto, w komunikacie przesłanym money.pl poinformowali w czwartek, że złożyli zawiadomienie do estońskiej prokuratury. Piszą też o niejasnościach wokół aktywów i problemach z wypłatami dla klientów.
"Od początku incydentu nieustannie próbowaliśmy uzyskać od zarządu spółki jasne wyjaśnienia, dowody oraz konkretne działania w odniesieniu do problemów z wypłatami, płynności spółki, a także statusu i dostępności aktywów, które przedstawiano jako własność spółki" – czytamy w oświadczeniu.
"Niestety, pomimo wielu nadzwyczajnych spotkań, dodatkowych pytań i bezpośrednich próśb o wyjaśnienia, nie zdołaliśmy uzyskać wystarczająco jasnych, weryfikowalnych i spójnych informacji" – podkreślają byli członkowie rady nadzorczej.
Wskazują również na poważne rozbieżności. "Od samego początku mierzyliśmy się z informacjami, które były niejasne, sprzeczne, a czasami niezgodne zarówno z publicznymi oświadczeniami, jak i informacjami, które wcześniej prezentowano wewnętrznie. Ważne pytania, które dotyczyły własności, kontroli i dostępności aktywów, a które przedstawiano jako aktywa spółki, pozostały bez odpowiedzi".
Śledztwo ws. Zondacrypto. Coraz więcej poszkodowanych
W piątek śląska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto. Śledztwo powierzono do przeprowadzenia funkcjonariuszom Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości z Wrocławia.
Jest ono prowadzone pod kątem "wprowadzenia w błąd wielu osób co do możliwości dokonania zakupu oraz przechowywania walut typu fiat oraz kryptowalut w ramach giełdy Zondacrypto i doprowadzenia w ten sposób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem". Zakresem śledztwa objęto zachowania podejmowane na terenie całego kraju od 2022 r.
Podstawą wszczęcia śledztwa były zawiadomienia pokrzywdzonych, a także doniesienia medialne na temat problemów związanych z wypłatą środków.
– Obecnie mówimy o kilkuset osobach poszkodowanych w sprawie Zondacrypto. Liczba ta stale rośnie, tak jak rośnie kwota szkody – poinformował na konferencji prasowej rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach prok. Michał Binkiewicz. W piątek szacowano ją na 350 mln zł, od kilku dni wiadomo, że ta kwota stale rośnie.
Tu przeczytasz więcej o historii problemów wokół Zondacrypto:
Źródło: Onet, money.pl