Nie tylko polski dylemat. Oni robili przymiarki, inni sprzedali złoto
Pomysł realizacji zysków ze sprzedaży części złota, o którym wspominali wiosną tego roku prezydent Karol Nawrocki i szef NBP Adam Glapiński w kontekście alternatywnego sposobu sfinansowania zbrojeń, nie jest czymś nowym. Na podobne rozwiązania patrzą Francja i Stany Zjednoczone, a część rezerw spieniężała niedawno RPA.
Koncepcja finansowania zbrojeń z zysków od zakupionego przez NBP złota, którą proponowali na wiosnę prezydent i szef banku centralnego, nie jest pierwszą taką inicjatywą we współczesnej ekonomii. W kilku państwach wraca dyskusja o wykorzystaniu zysków z wyceny rezerw złota, a Francja pokazała, że technicznie można taką operację przeprowadzić bez zmniejszania fizycznego stanu rezerw.
Zyski ze sprzedaży złota? Nie tylko Polska rozważa ten ruch
Jednocześnie Fed wskazuje, że takie przypadki są historycznie rzadkie i mogą rodzić ryzyka dla niezależności banków centralnych oraz polityki pieniężnej. Temat "SAFE 0 proc." pojawił się w czasie, gdy NBP zgromadził ponad 600 ton złota, a jego prezes Adam Glapiński mówił, że tylko na wzroście kursu złota niezrealizowany zysk wynosił na wiosnę 197 mld zł.
Inne państwa również czyniły lub czynią przymiarki do takich ruchów. Bankier przytoczył przykład Francji, która w marcu przeniosła 5 proc. rezerw złota z Nowego Jorku do Paryża, a przy okazji o wymieniła 129 ton sztabek starego typu na sztaby w nowszym standardzie. Ta operacja przyniosła 12,8 mld euro zysku.
NBP chce nadal zwiększać zapasy złota. Ekonomista: dziś to bardziej kontrowersyjny temat
Fed w sierpniu 2025 r. opublikował analizę o rewaluacji oficjalnych rezerw, pisząc wprost, że przy wysokim długu publicznym niektóre rządy zaczęły szukać finansowania bez podnoszenia podatków i długu, a jedną z możliwości jest użycie zysków z wyceny złota. Fed wskazał, że taki pomysł "pojawił się" m.in. w USA.
Przejście na system wyceny złota po bieżącym kursie rynkowym byłoby dla rządów i banków centralnych posunięciem bardzo lukratywnym w krótkim terminie (bo mogliby wydać mnóstwo dodatkowej kasy), ale też ryzykownym w dłuższym horyzoncie czasowym. Władza stałaby się bowiem zakładnikiem cen złota i zaczęłoby jej zależeć, aby były one coraz wyższe - analizuje bankier.pl.
Światowa Rada Złota przypomniała, że w 2025 r. Narodowy Bank Belgii odniósł się do doniesień o możliwej monetyzacji części rezerw złota na cele finansów publicznych, szczególnie wydatków obronnych. Na rozważaniach wokół inicjatywy się skończyło.
Amerykański Fed wyliczył, że w ciągu ostatnich 30 lat tylko pięć krajów użyło zysków z rewaluacji rezerw złota lub rezerw walutowych: Niemcy, Włochy, Liban, Curaçao i Sint Maarten oraz RPA. Najnowszy "duży" przykład to RPA, gdzie w latach 2024–2027 uzgodniono wykorzystanie 150 mld randów (obecnie równowartość ok. 33 mld zł) z rachunku zysków z wyceny złota i walut, aby ograniczyć zadłużenie państwa i koszty jego obsługi. "Transfer ten odpowiada około 2 procentom PKB Republiki Południowej Afryki w 2023 r." - podał Fed.
Źródła: bankier.pl, World Gold Council, federalreserve.gov.