"Orlen ocenia pakiet CPN jednoznacznie pozytywnie. W przypadku przywrócenia pakietu CPN lub jego wybranych elementów, w tym mechanizmu cen maksymalnych, oraz uchwalenia odpowiednich przepisów, Orlen jest przygotowany do ich wdrożenia" – czytamy w odpowiedzi na pytanie money.pl.
Tusk zapowiada obniżki cen paliw. Orlen komentuje
O możliwym przywróceniu pakietu CPN mówił w poniedziałek premier Donald Tusk. – Rozmawiałem z ministrem finansów. Jeśli się okaże, że sytuacja znowu jest niestabilna, że ceny znowu mogą pójść w górę, to zaproponujemy takie rozwiązanie, żeby przynajmniej na ostatnie dwa tygodnie wakacji, a więc wtedy, kiedy zaczną się powroty z wakacji, wprowadzić regulowane ceny paliw – stwierdził.
"Mamy doświadczenie z wcześniejszego okresu obowiązywania tych regulacji i dysponujemy odpowiednimi procedurami oraz zapleczem operacyjnym, które pozwalają na sprawne dostosowanie działalności do nowych wymogów prawnych" - wskazuje biuro prasowe Orlenu.
Tusk obiecywał benzynę po 5,19 zł. Już znaleźli winnego. "Nieprzewidywalny"
Ceny paliw podskoczyły. Tańsze tankowanie kosztowało miliardy
Pakiet CPN obowiązywał w Polsce od końca marca do końca czerwca. Składał się z trzech elementów:
- obniżki akcyzy na paliwa do minimalnego poziomu dozwolonego w UE,
- obniżki VAT na paliwa z 23 do 8 proc.,
- mechanizmu cen maksymalnych na stacjach paliw.
Ministerstwo Finansów wyliczało, że przez trzy miesiące obowiązywania pakiet CPN kosztował budżet państwa 4,7 mld zł. Natychmiast po wygaśnięciu rządowej osłony na przełomie czerwca i lipca ceny paliw w Polsce podskoczyły. Średnia cena benzyny Pb95 wzrosła o 98 gr za litr, a oleju napędowego – o 93 gr za litr.
Według ostatnich danych e-petrol.pl ze środy 22 lipca średnia cena benzyny Pb95 w Polsce wyniosła 7,29 zł za litr, diesla zaś – 7,64 zł za litr. We wtorek po południu cena ropy Brent wynosiła ok. 80 dol. za baryłkę. W ubiegłym tygodniu sięgała chwilowo nawet powyżej 100 dol. za baryłkę.
Koncern zaznacza, że priorytetem pozostaje zapewnienie ciągłości dostaw paliw. "Dlatego, niezależnie od ostatecznego kształtu rozwiązań legislacyjnych, będziemy gotowi do ich skutecznego wdrożenia i stosowania w całej sieci" - czytamy.
Ceny ropy na świecie. Pakiet CPN wróci?
Na temat możliwych działań wypowiadali się także członkowie kierownictwa Ministerstwa Energii na poniedziałkowej konferencji w Warszawie.
- Myślimy o przyszłości, żeby mimo decyzji prezydenta Karola Nawrockiego wprowadzać kolejne mechanizmy w zależności od tego, jak sytuacja geopolityczna będzie wpływać na rynki (..), na marże i w efekcie na ceny paliw. Takim działaniem mogłaby być obniżka VAT na ostatni okres wakacji, co byłoby taką namiastką CPN i mogłoby obniżyć ceny paliw. Nad tym pracujemy wspólnie z ministrem finansów - powiedział wiceminister energii Konrad Wojnarowski.
Natomiast wiceminister Wojciech Wrochna ocenił, że jest jeszcze za wcześnie, by wskazać kryteria wprowadzenia takiego rozwiązania. Poinformował też, że rząd może zaproponować systemowe opodatkowanie firm paliwowych od stycznia 2027 r. Przyznał, że może to być rozwiązanie na wzór podatku CIT dla banków. - Jeżeli głównym argumentem jest retroaktywność tej ustawy (...), to być może trzeba pomyśleć o wprowadzeniu podatku na przyszłość - powiedział Wrochna dziennikarzom.
Przyznał, że proponowany podatek może też dotyczyć firm gazowych. - Jeżeli jest tak, że sytuacja rynkowa w trochę nieuprawniony sposób prowadzi do tego, że firmy z sektora gazowego, z sektora rafinacji ropy mają jakieś zyski, które nie wynikają wyłącznie z efektywności biznesowej, to jest jakaś przestrzeń do tego, żeby myśleć o jakimś podatku; jeżeli nie nadzwyczajnym, to o podatku, który ma charakter bardziej systemowy - dodał Wrochna.
Nadmiarowe zyski koncernów
W poniedziałek premier Donald Tusk w poniedziałek odniósł się również do decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, który w piątek skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Przewidziana w ustawie nowa danina, tzw. windfall tax, miała obciążyć producentów i importerów paliw, którzy osiągnęli ponadprzeciętne dochody w wyniku destabilizacji rynków energii po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie.
- Trochę szkoda tych 4 mld zł, bo my je przeznaczyliśmy na to, żeby obniżać ceny paliw - powiedział premier. "Mieliśmy CPN (Ceny Paliw Niżej), a Karol Nawrocki zafundował nam CKN (Ceny Karola Nawrockiego)" - dodał we wpisie na X.
Wpływy z nowej daniny miały częściowo zrekompensować stratę dochodów budżetowych, która powstała w wyniku obniżenia stawki podatku VAT na paliwa do 8 proc. oraz redukcji akcyzy do minimalnych poziomów unijnych, w ramach pakietu osłonowego "Ceny Paliwa Niżej" (CPN), wprowadzonego pod koniec marca. Skierowana do TK ustawa zakłada, że producenci i sprzedawcy paliw ciekłych zapłacą łącznie 4 mld zł podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie podwyższonych cen paliw z czego 3,8 mld zł w tym roku, a resztę - w 2027 r.
Z końcem czerwca wygaszono program CPN, przestały obowiązywać przepisy, na mocy których stosowana była obniżona stawka VAT na niektóre paliwa oraz ustalana była cena maksymalna tych paliw na stacjach benzynowych. Wcześniej, w połowie czerwca, wygasły przepisy o obniżce akcyzy. Resort finansów informował, że koszt programu CPN wyniósł ok. 4,7 mld zł.