Na rolnika od "zaoranej" drogi czeka 26 tys. zł. Ten walczy

Rolnik z Gliwic, który zaorał fragment nowego asfaltu ulicy Rybnej, nadal może odebrać pieniądze za grunt przejęty pod drogę – informuje "Rzeczpospolita". Od 2009 r. ta kwota pozostaje w depozycie sądowym. Mężczyzna domaga się wyższej kwoty.

Rolnik zaorał świeżo wylany asfalt w Gliwicach. Został zatrzymanRolnik zaorał świeżo wylany asfalt w Gliwicach.
Źródło zdjęć: © screen | KMP w Gliwicach, Katarzyna Kuczyńska-Budka - Facebook
Bartłomiej Chudy

60-letni rolnik z Ostropy konsekwentnie uważa, że fragment działki z drogą stanowi jego własność. Po tym, jak w sierpniu rozorał świeżo wylany asfalt, o czym było głośno na całą Polskę, miasto odparło ten zarzut. Władze zaprzeczyły, jakoby jakikolwiek odcinek drogi nie należał do samorządu.

Gliwice. Słynny rolnik nie odebrał 26 tys. zł odszkodowania

"Rzeczpospolita" podała, że w sporze między rolnikiem a miastem temu pierwszemu przysługuje 26 803 zł odszkodowania. Zainteresowany nie przyjął środków, choć urzędnicy informowali go o możliwości wypłaty. Środki trafiły do sądowego depozytu 7 września 2009 r.

Pieniądze nie mogą jednak pozostawać tam bezterminowo. "Czas ten jest uzależniony od tytułu, z którego środki zostały złożone oraz przebiegu konkretnego postępowania. Jeżeli sprawa nadal się toczy albo nie wystąpiły przesłanki do wydania lub zwrotu pieniędzy, środki pozostają w depozycie" – wyjaśniło "Rzeczpospolitej" Biuro Prasowe Sądu Okręgowego we Wrocławiu.


DLA CIEBIE
Wolność czy pieniądze? Zawsze płacisz jakąś cenę - Alina Sztoch II Pierwsza Praca #2 


Służby oszacowały wstępnie straty na ok. 400 tys. zł. Po zatrzymaniu przez policję 60-latek usłyszał zarzut zniszczenia mienia o znacznej wartości i trafił do tymczasowego aresztu. Opuścił go po tygodniu, ponieważ wycena szkód okazała się niższa od początkowych szacunków.

Początek sporu sięga marca 2001 r. Wtedy prezydent Gliwic wydał decyzję o podziale działek w Ostropie. – Na mocy decyzji wydzielono tereny oznaczone w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego pod drogę – powiedziała dziennikowi Jadwiga Jagiełło-Stiborska, rzeczniczka ZDM Gliwice. Rolnik odwołał się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.

Kilkukrotnie, po zakończonym postępowaniu odwoławczym, organ prowadzący sprawę korespondencyjnie, w 2006 r. oraz w 2008 r., zwracał się do poprzedniego właściciela nieruchomości, informując o możliwości odbioru przysługującego odszkodowania. Po ostatnim piśmie oświadczył on, że nie zgadza się z wysokością ustalonego odszkodowania i odmawia jego odbioru – przekazała Jadwiga Jagiełło-Stiborska.

Ostateczna wycena pochodzi z 2005 r. Biegły oszacował w operacie, że za 1690 mkw. gruntu rolnik powinien otrzymać 26,8 tys. zł.

Źródło: rp.pl.

Wybrane dla Ciebie