Gliwicka policja podała, że w piątek po godzinie 15 jeden z mieszkańców celowo wjechał ciągnikiem Ursus na dopiero ułożoną nawierzchnię asfaltu. Następnie obniżył pług i przejechał przez drogą, uszkadzając około 200 metrów ulicy Rybackiej w dzielnicy Ostropa.
Mężczyzna twierdził, że jest właścicielem drogi, a prowadzone tam prace są nielegalne. Podczas interwencji miał również zapowiadać, że po odjeździe policjantów ponownie uszkodzi nawierzchnię - poinformowała nadkom. Marzena Szwed z Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach.
Gliwice. Rolnik "zaorał" nowo wylany asfalt
Przed dalszym niszczeniem drogi rolnika zatrzymali pracownicy budowy. Ustawili maszyny tak, by nie mógł jechać dalej. Policjanci ujęli go na gorącym uczynku. W sobotę miał zostać przesłuchany przez Prokuraturę Rejonową Gliwice Zachód. Zatrzymany był trzeźwy. - Ciągnik został odholowany na policyjny parking. Pojazd nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia OC - dodała nadkom. Marzena Szwed. O odpowiedzialności rolnika zdecyduje sąd.
WIDEOTak obchodzą podatki. Prezes znanej firmy nie gryzie się w język
Prezydent Gliwic Katarzyna Kuczyńska-Budka przekazała, że zniszczenia nie ograniczają się do samej warstwy wierzchniej. Na swoim profilu na Facebooku opublikowała też nagranie z piątkowego zdarzenia i dodała, że ten sam rolnik wcześniej również niszczył publiczne mienie.
Zarząd Dróg Miejskich wstępnie oszacował straty na ok. 400 tys. zł, bo zniszczona jest warstwa asfaltu i podbudowa drogi - poinformowała na Facebooku Katarzyna Kuczyńska-Budka.
ZDM w Gliwicach zdementował też informacje, że jakoby ul. Rybacka w części pozostawała na działce rolnika. Spółka miejska podkreśliła, że remont nie wymagał zgody prywatnej osoby.
"Droga w całości stanowi własność Miasta Gliwice. Nie jest to droga prywatna ani droga, której jakakolwiek część należy do osoby prywatnej" - oświadczył Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach. Ostropa należy do Gliwic od 1975 r., ale zachowała jako dzielnica część wiejskiego charakteru, widocznego m.in. w architekturze i lokalnych tradycjach.
Źródła: KMP w Gliwicach, ZDM Gliwice, Facebook