Bruksela wzywa Polskę i inne kraje UE. Chodzi o zużycie prądu i gazu

Komisja Europejska wezwała państwa członkowskie do ograniczenia popytu na gaz i energię elektryczną. Jak podaje "Politico", unijny komisarz ds. energii Dan Jørgensen uzasadnia apel Brukseli ograniczoną podażą na światowych rynkach i dużą zmiennością cen surowców.

Tłocznia gazu, kuchenka gazowa, w kółku komisarz UE ds. energiiDan Jørgensen, komisarz UE ds. energii
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, East News, screen | puhimec, STRINGER, X.com
Bartłomiej Chudy

Bruksela chce, aby państwa członkowskie przygotowały plany dotyczące bardziej oszczędnego zużycia gazu i energii elektrycznej. Apel komisarza ds. energii został skierowany do wszystkich ministrów państw Unii Europejskiej odpowiedzialnych za ten obszar.

Jørgensen proponuje wprowadzenie działań ograniczających zużycie energii tak długo, jak będzie to potrzebne. "Politico" dotarło do dokumentu, który jest datowany na 25 września.

Jørgensen tłumaczy w nim, że mniejsze zapotrzebowanie może pomóc w stabilizacji rynku. Podkreśla, że sytuacja na rynku surowców (ropa, gaz, węgiel) pozostaje trudna, ale obecnie nie ma bezpośredniego zagrożenia dla bezpieczeństwa dostaw.


DLA CIEBIE
25 lat pracy w McDonald’s. Od pracownika do prezesa - Tomasz Rogacz II Pierwsza Praca #5 

W warunkach ograniczonej globalnej podaży i dużej zmienności cen ograniczenie popytu może być skutecznym narzędziem obniżania cen – przekonuje unijny komisarz.

Środki podejmowane przez państwa UE w celu regulacji cen powinny być "dobrze ukierunkowane" i "tymczasowe", aby uniknąć gwałtownego wzrostu popytu – przekonuje unijny komisarz.

Magazyny gazu w Europie wciąż niewypełnione

Europejskie magazyny gazu są wypełnione na poziomie 68 proc. To mniej niż w analogicznym okresie 2021 r., gdy poziom zapasów wynosił 71 proc. Statystyki zawyża m.in. Polska, która – według danych Gas Storage Poland – ma niemal pełne magazyny (99 proc. wypełnienia).

Unia Europejska zakładała, że przed początkiem listopada magazyny osiągną 90 proc. pojemności. Taki wskaźnik został ustalony kilka lat temu. W marcu tego roku, po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie i przerwaniu dostaw gazu z Kataru, przyznano państwom większą elastyczność.

W tym roku mogą dążyć do poziomu 80 proc. – uznano, że ten próg zapasów ograniczy ryzyko gwałtownych zakupów przez państwa i złagodzi presję na ceny surowca.

Źródło: politico.eu

Wybrane dla Ciebie