Jedna decyzja Kataru może wstrząsnąć światem. Pilne spotkanie w UE ws. gazu
Katar wstrzymał produkcję skroplonego gazu ziemnego (LNG) w swoich kluczowych obiektach przemysłowych po tym, jak irańskie drony zaatakowały strategiczne zakłady energetyczne. Kraj ten odpowiada za 20 proc. dostaw LNG na świecie. Szefowa KE Ursula von der Leyen zdecydowała o zwołaniu pilnego spotkania.
W poniedziałek Katar zdecydował o wstrzymaniu produkcji skroplonego gazu ziemnego (LNG). Ceny tego surowca w Europie błyskawicznie wzrosły o prawie 50 proc. Stawki, jakie muszą zapłacić kraje i firmy, chcące wynająć masowce, by przetransportować LNG, gwałtownie wzrosły do ponad 200 tys. dol. dziennie. Jeszcze w poniedziałek kosztowało to 61,5 tys. dol. Polski gigant nawozowy - Grupa Azoty - z powodu skokowego wzrostu cen gazu zdecydowała o czasowym wstrzymaniu nowych zamówień na swoje nawozy azotowe.
Im dłużej wstrzymana będzie produkcja LNG, tym większe wstrząsy wywoła ta decyzja na światowych rynkach.
Ministerstwo Obrony Kataru poinformowało w poniedziałek, że dwa drony zostały wystrzelone z Iranu i uderzyły w zakłady w miastach przemysłowych Mesaieed i w Ras Laffan. W pierwszym z nich uszkodzono zbiornik z wodą w elektrowni, a w drugim obiekt energetyczny. Nie zgłoszono ofiar.
"Zapłacą wszystkie kraje". Ekspert o konsekwencjach ataku
Jak podają agencje Reuters i Bloomberg News, państwowa spółka energetyczna została zmuszona do powołania się na "siłę wyższą", która pozwala na zwolnienie ze zobowiązań wynikających z umów w przypadku wystąpienia nadzwyczajnych okoliczności, takich jak atak dronów.
Na sytuację już reaguje Bruksela. Komisja Europejska zwołuje na środę pilne posiedzenie zespołu zadaniowego ds. energii z udziałem państw członkowskich w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie - poinformowała KE w poniedziałek po posiedzeniu kolegium komisarzy ds. bezpieczeństwa.
Kolegium komisarzy ds. bezpieczeństwa jest specjalnym formatem posiedzeń 27-osobowego kierownictwa Komisji Europejskiej, poświęconym bezpieczeństwu.
KE zapowiedziała, że będzie się koncentrować na monitorowaniu potencjalnych zakłóceń w transporcie, zwłaszcza w cieśninie Ormuz i na Morzu Czerwonym. Zacieśni też koordynację z liniami lotniczymi, przedsiębiorstwami żeglugowymi i organami krajowymi.
W kwestii energii Komisja uważnie śledzi zmiany cen i dostaw oraz zwoła grupę zadaniową ds. energii z udziałem państw członkowskich, we współpracy z Międzynarodową Agencją Energii, której pierwsze spotkanie odbędzie się w tym tygodniu - poinformowała Komisja.
Wcześniej rzeczniczka KE ds. energii Ana Kaisa Itkonen oświadczyła, że nie ma bezpośredniego zagrożenia dla bezpieczeństwa dostaw energii dla Unii Europejskiej. Jak jednak dodała, przebieg globalnych szlaków transportowych odbije się na cenach surowców.
Minister Motyka: magazyny są wypełnione
O wpływ decyzji Kataru na bezpieczeństwo energetyczne Polski pytany był w poniedziałek minister energii Miłosz Motyka.
- Z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego, z punktu widzenia bezpieczeństwa dostaw nie wpływa to na naszą sytuację - podkreślił Motyka w Polsat News.
- Gaz z Kataru stanowi zaledwie 9 proc. naszego krajowego zużycia. W razie zachwiania tych dostaw jesteśmy w stanie w kolejnych miesiącach go zastąpić, chociaż na razie wszystko jest realizowane zgodnie z harmonogramem - zaznaczył minister.
Motyka stwierdził, że nasze bezpieczeństwo opiera się na produkcji krajowej, dostawach z Baltic Pipe oraz LNG ze Stanów Zjednoczonych i innych kierunków. - Mamy też bardzo dobrze wypełnione magazyny - na zimę było to praktycznie 100 proc., a teraz jest ponad 50 proc. - zapewnił minister.
Polityk PSL dopytywany, na ile wystarczy zgromadzony gaz, odpowiedział, że razem z wydobyciem krajowym daje nam to bufor na kilka miesięcy.
Atak USA i Izraela na Iran. Gaz drożeje
USA i Izrael rozpoczęły w sobotę ataki na Iran, zapowiadając, że będą one kontynuowane w nadchodzących dniach. W odpowiedzi Iran rozpoczął ataki na Izrael i inne państwa Bliskiego Wschodu, szczególnie w rozlokowane tam amerykańskie bazy.
Ruch w cieśninie Ormuz, która jest strategicznym szlakiem handlowym, związany z transportem LNG i ropy spadł o 86 proc., a po obu stronach cieśniny stoi około 700 zablokowanych statków. Katarski eksport LNG stanowi 20 proc. światowego rynku. Z powodu mniejszej liczby produktów trafiających na rynek podaż LNG spada, co powoduje wzrost cen.
Najbardziej dotknięte są rynki azjatyckie, zwłaszcza Bangladesz, Indie i Pakistan, ale kryzys na Bliskim Wschodzie wywiera presję także na rynek europejski.
Wpływ na ceny surowców może mieć zwłaszcza fakt, że Iran kontroluje cieśninę Ormuz, łączącą Zatokę Perską z Morzem Arabskim i Oceanem Indyjskim. Po sobotnich atakach irańska Gwardia Rewolucyjna ogłosiła, że żadnym jednostkom nie wolno wpływać do cieśniny; setki tankowców zostało unieruchomionych po obu jej stronach.
Przez cieśninę przepływa od jednej piątej do jednej trzeciej światowego transportu morskiego ropy naftowej i spora część transportu gazu ziemnego. To jedyna morska trasa dla ropy z Iranu, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrajnu, Kuwejtu i Iraku.
Źródła: PAP, Bloomberg, Aljazeera, Reuters