Francja sprzedała rezerwy złota i zarobiła. "Okiwała Glapińskiego"

Bank centralny Francji przeprowadził operację na złocie, która przyniosła miliardowe zyski. W 2025 r. sprzedał i odkupił część rezerw, zarabiając ok. 11 mld euro - opisał ekonomista Rafał Mundry.

Francja zarabia na złocieFrancja zarabia na złocie
Źródło zdjęć: © East News, Getty Images | Danièle SCHNEIDER | ZipZapic.com
Magda Żugier

Francja przeprowadziła w 2025 r. operację na swoich rezerwach złota, która przyniosła znaczące korzyści finansowe. Jak wynika z informacji przekazanych przez Rafała Mundrego, Bank Francji sprzedał i jednocześnie odkupił część kruszcu, wykorzystując różnice w standardach sztabek.

W ramach tej operacji sprzedano 129 ton złota, a następnie odkupiono je w nowym standardzie. Transakcja przyniosła około 11 mld euro zysku, czyli równowartość około 48 mld zł.

Zmiana standardu i zysk

Kluczowym elementem operacji była wymiana sztabek. Francja zdecydowała się sprzedać złoto w starszym standardzie, a następnie odkupić je w nowej formie.

Formalnie oznaczało to sprzedaż części rezerw, jednak w praktyce była to operacja modernizacji zasobów, która jednocześnie pozwoliła wygenerować zysk.


WIDEO
"Przełom nas jeszcze czeka". Mówi, dlaczego kupił złoto


"Rąbią, nie gadają"

Dzięki temu Bank Francji nie tylko pokrył straty z poprzednich lat, ale także zakończył 2025 r. z wynikiem finansowym na poziomie 8,1 mld euro. Równolegle Francja zdecydowała się na przeniesienie swoich rezerw złota z Nowego Jorku do Paryża. Był to pierwszy taki ruch od około 80 lat.

Mimo sprzedaży i ponownego zakupu części kruszcu, całkowity poziom rezerw złota Francji pozostał wysoki. Po zakończeniu operacji kraj dysponuje około 2437 ton złota.

Francja okiwała Glapińskiego: Centralny Bank Francji sprzedał 129 ton złota (i odkupił), zarobił na tym 11 mld euro - napisał na platformie X Mundry.

Pomysł Adama Glapińskiego

Przypomnijmy, że Narodowy Bank Polski systematycznie zwiększa swoje rezerwy kruszcu. Na koniec lutego zasoby wynosiły 18,34 mln uncji, czyli ponad 570 ton. Ich wartość – przy obecnych cenach – szacowana jest na około 95 mld dolarów, czyli blisko 350 mld zł.

W samym lutym NBP dokupił około 20 ton złota, co było największym zakupem od roku i jednym z większych w ostatnich dekadach. Udział złota w rezerwach walutowych przekroczył już 30 proc.

Problemem pozostaje moment zakupów. Ostatnia partia została nabyta przy bardzo wysokich cenach – średnio powyżej 5 tys. dolarów za uncję. Po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie ceny złota spadły do około 4,5 tys. dolarów za uncję. W efekcie lutowy zakup oznacza obecnie stratę na papierze szacowaną na około 230 mln dolarów (ok. 850 mln zł).

W tym kontekście pojawia się propozycja wykorzystania zgromadzonych rezerw. Prezes NBP Adam Glapiński, wspólnie z prezydentem Karolem Nawrockim, wskazywał, że zyski wypracowane na złocie mogłyby zostać przeznaczone m.in. na finansowanie wydatków na obronność.

Byłaby to alternatywa dla unijnego programu SAFE, którego wdrożenie w Polsce napotkało problemy po prezydenckim wecie wobec ustawy.

Wybrane dla Ciebie