Spływają odczyty inflacji na świecie. Widać wyraźny efekt wojny USA i Izraela

Blokada cieśniny Ormuz najpewniej spowoduje poważny, globalny szok inflacyjny, a kluczową zmienną pozostaje koszt energii, jak ocenia David Lubin z brytyjskiego ośrodka Chatham House. Kwietniowe dane z wielu krajów zaczynają pokazywać skalę wzrostu cen w wyniku agresji USA i Izraela na Iran.

Daily life continues in Tehran amid fragile US-Iran ceasefire
TEHRAN, IRAN - MAY 12: A view of streets as daily life continues amid fragile ceasefire in Tehran, Iran on May 12, 2026, as geopolitical tensions rise following recent statements from the United States. US President Donald Trump recently characterized the current ceasefire agreement with Iran as being in a 'very weak' state, casting a shadow over diplomatic efforts to maintain regional stability. (Photo by Fatemeh Bahrami/Anadolu via Getty Images)
Anadolu
life, usPropagandowy baner w Teheranie, dot. blokady cieśniny Ormuz
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2026 Anadolu
Jacek Losik
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Na całym świecie kwietniowe dane dot. inflacji coraz wyraźniej wskazują początek szoku inflacyjnego. David Lubin z czołowego brytyjskiego think tanku Chatham House nie ma wątpliwości, że wiąże się to z praktyczną blokadą cieśniny Ormuz po wybuchu wojny USA i Izraela z Iranem. Ekspert zajmujący się globalną gospodarką podkreśla, że trend dopiero nabiera tempa.

Ekspert wyjaśnia w tekście opublikowanym na portalu Chatham House, że od początku wojny z Iranem ceny energii wzrosły, a jednocześnie "nic nie wskazuje na to, by miały powrócić do poziomu sprzed wojny". Dodaje, że w niemal każdym analizowanym przez ekspertów scenariuszu ceny surowców energetycznych pozostaną wyższe niż w 2025 r.

Podatek wojenny i cięcie świadczeń? "Dług trzeba będzie spłacić"

Historia nie ma dobrych wiadomości

Autor ostrzega też, że szefów banków centralnych czekają w najbliższych miesiącach "nieprzyjemne wyzwania". Zwraca uwagę, że w danych historycznych bardzo trudno znaleźć epizody galopującej inflacji, których zasadniczą przyczyną nie byłyby rosnące ceny energii.

W artykule przypomniano, że kryzysy energetyczne z lat 70. podbiły inflację w USA na początku lat 80. do 15 proc., a Paul Volcker, ówczesny szef Fed, podniósł stopy procentowe do 20, by opanować szalejące ceny.

W ocenie Lubina banki centralne będą musiały teraz monitorować zarówno "inflację energetyczną", jak i "jej skutki wtórne", czyli sposób, w jaki ceny ropy wpływają na ogólną sytuację w gospodarce. Ekspert prognozuje, że jeśli jedną z konsekwencji wojny z Iranem będzie silne zaniepokojenie rządów o bezpieczeństwo energetyczne i decyzje o poluzowaniu polityki fiskalnej, może to dodatkowo podbić inflację.

Trudne położenie nominata Donalda Trumpa

Lubin ocenia również, że nowy szef Rezerwy Federalnej Kevin Warsh znajdzie się w bardzo trudnym położeniu: z jednej strony naciskać ma na niego prezydent Donald Trump, domagający się szybkiego obniżenia stóp procentowych, z drugiej - jak wskazuje ekspert - "będzie presja rzeczywistości, która może wymagać ich podwyższenia".

Jak zaznacza Lubin, o ile nie pojawią się widoki na spadek cen energii, co określa jako mało prawdopodobne, Warsha czekają trudne wybory w sytuacji, w której gospodarka całego świata \"dopiero poczuje całą siłę kryzysu energetycznego\" wywołanego blokadą Ormuzu.

W odpowiedzi na rozpoczęte 28 lutego amerykańsko-izraelskie ataki siły irańskie zablokowały Ormuz - cieśninę kluczową dla transportu ropy naftowej z Bliskiego Wschodu. Od 8 kwietnia między USA a Iranem obowiązuje rozejm, jednak cieśnina pozostaje praktycznie zablokowana. Rozmowy o trwałym pokoju utknęły w martwym punkcie, a Ormuz pozostaje jednym z kluczowych punktów konfliktu.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie