Spływają odczyty inflacji na świecie. Widać wyraźny efekt wojny USA i Izraela
Blokada cieśniny Ormuz najpewniej spowoduje poważny, globalny szok inflacyjny, a kluczową zmienną pozostaje koszt energii, jak ocenia David Lubin z brytyjskiego ośrodka Chatham House. Kwietniowe dane z wielu krajów zaczynają pokazywać skalę wzrostu cen w wyniku agresji USA i Izraela na Iran.
Na całym świecie kwietniowe dane dot. inflacji coraz wyraźniej wskazują początek szoku inflacyjnego. David Lubin z czołowego brytyjskiego think tanku Chatham House nie ma wątpliwości, że wiąże się to z praktyczną blokadą cieśniny Ormuz po wybuchu wojny USA i Izraela z Iranem. Ekspert zajmujący się globalną gospodarką podkreśla, że trend dopiero nabiera tempa.
W Stanach Zjednoczonych indeks cen konsumenckich (CPI) wzrósł w ubiegłym miesiącu o 0,6 proc., a w ujęciu 12-miesięcznym o 3,8 proc. Jest to największym takim skokiem od maja 2023 r.
Ekspert wyjaśnia w tekście opublikowanym na portalu Chatham House, że od początku wojny z Iranem ceny energii wzrosły, a jednocześnie "nic nie wskazuje na to, by miały powrócić do poziomu sprzed wojny". Dodaje, że w niemal każdym analizowanym przez ekspertów scenariuszu ceny surowców energetycznych pozostaną wyższe niż w 2025 r.
Podatek wojenny i cięcie świadczeń? "Dług trzeba będzie spłacić"
Historia nie ma dobrych wiadomości
Autor ostrzega też, że szefów banków centralnych czekają w najbliższych miesiącach "nieprzyjemne wyzwania". Zwraca uwagę, że w danych historycznych bardzo trudno znaleźć epizody galopującej inflacji, których zasadniczą przyczyną nie byłyby rosnące ceny energii.
W artykule przypomniano, że kryzysy energetyczne z lat 70. podbiły inflację w USA na początku lat 80. do 15 proc., a Paul Volcker, ówczesny szef Fed, podniósł stopy procentowe do 20, by opanować szalejące ceny.
W ocenie Lubina banki centralne będą musiały teraz monitorować zarówno "inflację energetyczną", jak i "jej skutki wtórne", czyli sposób, w jaki ceny ropy wpływają na ogólną sytuację w gospodarce. Ekspert prognozuje, że jeśli jedną z konsekwencji wojny z Iranem będzie silne zaniepokojenie rządów o bezpieczeństwo energetyczne i decyzje o poluzowaniu polityki fiskalnej, może to dodatkowo podbić inflację.
Trudne położenie nominata Donalda Trumpa
Lubin ocenia również, że nowy szef Rezerwy Federalnej Kevin Warsh znajdzie się w bardzo trudnym położeniu: z jednej strony naciskać ma na niego prezydent Donald Trump, domagający się szybkiego obniżenia stóp procentowych, z drugiej - jak wskazuje ekspert - "będzie presja rzeczywistości, która może wymagać ich podwyższenia".
Jak zaznacza Lubin, o ile nie pojawią się widoki na spadek cen energii, co określa jako mało prawdopodobne, Warsha czekają trudne wybory w sytuacji, w której gospodarka całego świata \"dopiero poczuje całą siłę kryzysu energetycznego\" wywołanego blokadą Ormuzu.
W odpowiedzi na rozpoczęte 28 lutego amerykańsko-izraelskie ataki siły irańskie zablokowały Ormuz - cieśninę kluczową dla transportu ropy naftowej z Bliskiego Wschodu. Od 8 kwietnia między USA a Iranem obowiązuje rozejm, jednak cieśnina pozostaje praktycznie zablokowana. Rozmowy o trwałym pokoju utknęły w martwym punkcie, a Ormuz pozostaje jednym z kluczowych punktów konfliktu.
Źródło: PAP