850 mln zł mniej? Tak złoto z ostatniego zakupu NBP straciło na wartości
Prezes Narodowego Banku Polskiego powiedział niedawno, że na samym wzroście cen złota NBP wypracował 197 mld zł zysku. Bankier.pl podkreśla, że 20 ton surowca nabył jednak w czasie, gdy uncja kosztowała już ponad 5 tys. dolarów. Po ostatnich spadkach kursu złota poniżej 4,6 tys. dolarów na tej partii można obecnie mówić o stracie rzędu 230 mln dolarów.
Narodowy Bank Polski poinformował, że na koniec lutego miał 18,34 mln uncji złota, co daje ponad 570,4 tony. Wartość tych zasobów przy obecnym kursie szacowana jest na 95 mld dol., a więc blisko 350 mld zł.
Zakupy złota przez NBP. Na tej partii jest "do tyłu"
W porównaniu z końcem stycznia stan rezerw złota wzrósł o ok. 20,2 ton, podwyższając udział tego kruszcu w rezerwach walutowych banku do ponad 30 procent. Potwierdzenie zakupu 20 ton w lutym to największy zakup złota od roku i jeden z największych w XXI wieku.
Należy podkreślić, że ostatnia partia złota została zakupiona po wysokim kursie. Przy założeniu średnich miesięcznych cen złota z certyfikatem LBMA (London Bullion Market Association), zakup lutowej partii mógł kosztować ok. 3,63 mld dolarów. To miałby być drugi najwyższy koszt w historii po zakupie 95 ton w 2019 r., szacowanym na ok. 4,14 mld dolarów. Wtedy uncja kosztowała jednak "zaledwie" 1400 dolarów.
"Nie będzie mu na rękę". Analityk mówi, co dla Trumpa oznacza długi konflikt z Iranem
Tymczasem już w styczniu średnia cena złota mocno przebiła 5 tys. dolarów za uncję, a po nieznacznych spadkach utrzymywała się nad tym poziomem przez większość lutego. Wybuch wojny na Bliskim Wschodzie nie wzmocnił kursu kruszca, a pogłębił spadki. Obecnie złoto wycenia się w okolicach 4,5 dolarów za uncję, co oznacza, że lutowe zakupy na dzień 20 marca można szacować jako ok. 230 mln dolarów (850 mln zł) straty na papierze.
W tle przewija się propozycja zrealizowania zysków, jakie NBP wypracował przez wieloletnie zakupy złota. Prezes Glapiński wraz z prezydentem Karolem Nawrockim zaproponowali, by środki z tego tytułu posłużyły m.in. do finansowania wydatków na obronność, jako alternatywy dla unijnego SAFE. Projekt ustawy rządu w sprawie rozłożonej w czasie unijnej pożyczki na preferencyjnych warunkach zawetowała głowa państwa.
Źródło: Bankier