Miał dostać 52 tys. zł. Po 500 dniach nadal bez wypłaty z programu "Czyste Powietrze"
Michał od ponad 500 dni czeka na wypłatę 52 tys. zł dotacji z programu "Czyste Powietrze". Zamiast pieniędzy otrzymuje kolejne wezwania do uzupełniania dokumentów, które często dotyczą kwestii, które już wcześniej wyjaśniał - opisuje "Gazeta Wyborcza".
Problemy z wypłatami w programie "Czyste Powietrze" od miesięcy zgłaszają firmy wykonujące termomodernizacje i wymiany źródeł ciepła. Okazuje się jednak, że zatory dotykają także samych beneficjentów programu — często osób o niskich dochodach, które musiały zaciągnąć kredyty, by sfinansować inwestycje.
Jednym z nich jest Michał, któremu Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu przyznał 52 tys. zł dotacji. Umowę podpisał w kwietniu 2024 r., a wniosek o płatność złożył 1 grudnia 2024 r. Od tamtej pory — jak twierdzi — trwa wielomiesięczna batalia z urzędem.
"Ponad 500 dni i nadal brak decyzji"
– Termin rozpatrzenia wniosku wynosił 30 dni, później wydłużono go do 60 dni. Tymczasem mija ponad 500 dni, a sprawa nadal nie została rozpatrzona – mówi Michał.
Jak podkreśla, dokumentacja została przygotowana szczegółowo i uporządkowana. Do wniosku dołączył nawet dodatkowe dokumenty, które nie były wymagane regulaminem programu.
Kryptowaluty traktowane jak banki. Członek RPP ostrzega: to nie jest wiedza tajemna
Nie przyspieszyło to jednak procedury. W ciągu ponad roku beneficjent otrzymał cztery wezwania do uzupełnienia dokumentacji.
Pierwsze wezwanie przyszło dopiero pod koniec lipca 2025 r., ponad pół roku po złożeniu wniosku o płatność. – Poproszono mnie o zestawienie kwot brutto i netto, które wcześniej zostały już wpisane do systemu. Zażądano też dokumentacji fotograficznej, mimo że była wcześniej przekazana i nie stanowi obowiązkowego załącznika – relacjonuje w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
W kolejnych miesiącach urząd domagał się m.in. dodatkowych oświadczeń audytora oraz dokumentów dotyczących zakupu i montażu grzejników, choć — jak twierdzi Michał — prace te nie były objęte programem. Jak czytamy, został także poproszony o ponowne podpisanie 13 protokołów odbioru robót, ponieważ brakowało na nich jednego z aktualnych logotypów programu.
Kolejne wezwania i brak wypłaty
Mężczyzna przekonuje, że wszystkie dokumenty i wyjaśnienia przekazywał w terminie. Mimo to pod koniec sierpnia 2025 r. otrzymał kolejne wezwanie dotyczące kwestii, które — jak twierdzi — zostały już wcześniej wyjaśnione. Jak opisuje "GW", następne pismo przyszło w marcu 2026 r.
– Większość pytań ponownie dotyczyła tych samych spraw. Mimo to wszystko jeszcze raz uzupełniłem. Do dziś nie ma odpowiedzi – mówi.
Michał przyznaje, że zaczyna tracić siły do dalszej walki z urzędem. Szczególnie martwi go sytuacja starszych osób korzystających z programu. – Trudno nie mieć wrażenia, że system jest nastawiony na zmęczenie – ocenia.
Dodaje, że aby sfinansować inwestycję do czasu rozliczenia dotacji, musiał zaciągnąć kredyt i obecnie spłaca jego raty.
WFOŚiGW: trwa szczegółowa weryfikacja
WFOŚiGW we Wrocławiu nie odnosi się bezpośrednio do sprawy Michała. Jak przekazał rzecznik funduszu Damian Filipowski, urząd nie udziela informacji o indywidualnych sprawach osobom nieupoważnionym.
Podkreślił jednak, że w związku z licznymi doniesieniami o nieprawidłowościach w programie "Czyste Powietrze" każdy wniosek podlega szczegółowej kontroli. – W uzasadnionych przypadkach fundusz wstrzymuje wypłatę środków, żąda wyjaśnień lub wszczyna kontrolę – poinformował.
Michał uważa jednak, że wielomiesięczne przeciąganie sprawy nie działa w interesie beneficjentów. – Szczytem kuriozum było zatrudnienie przez urząd zewnętrznego rzeczoznawcy, aby za publiczne pieniądze interpretował kwestie jasno wynikające z regulaminu programu – podsumowuje.
Źródło: Gazeta Wyborcza