E-mail Przemysława Krala wyłączony. Policja i prokuratura prowadzą czynności
Firmowe konto mailowe prezesa Przemysława Krala w Zondacrypto zostało wyłączone. Przestały działać też e-maile pozostałych pracowników i kanał na Slacku, który służył do komunikacji w firmie. Czynności w siedzibie giełdy kryptowalut prowadzi policja i prokuratura.
W czwartek 23 kwietnia wysłaliśmy kolejny zestaw pytań do Przemysława Krala na jego służbowy adres. Odpowiedzi nie dostaliśmy. E-mail został wyłączony. Serwer Google zwrócił kod 550-5.2.1 – "konto nieaktywne", wyłączone przez administratora domeny.
Komunikaty z konta Krala pokazaliśmy ekspertowi. - Komunikat sugeruje, że konto stało się nieaktywne. To nie to samo, co konto skasowane. Nieaktywne konto to konto zawieszone lub zarchiwizowane przez administratora ręcznie - aby czasowo zablokować użytkownikowi dostęp do danych, ale dane zachować i płacić przy tym mniejszą kwotę za miesięczną licencję. Konto może też być zawieszone przez Google, jeśli zostanie wykryta podejrzana aktywność - ze względów bezpieczeństwa (ataki, złamanie regulaminu) - tłumaczy Piotr Konieczny z serwisu Niebezpiecznik.pl.
O co chodzi w aferze Zondacrypto? "Prezes celowo nam nie odpowiedział"
"Nie ma już żadnej komunikacji w firmie"
Wewnętrzny komunikator Zondacrypto, przez który jeszcze w zeszłym tygodniu pracownicy dostali od Krala pożegnalną wiadomość dystrybuowaną przez HR, nie działa. Dowiadujemy się o tym od osób związanych z firmą.
- Wyłączyli nam maile i Slacka (komunikator - red.), nie ma już żadnej komunikacji w firmie - relacjonuje jeden z pracowników giełdy kryptowalut.
Oficjalnie spółka nie wydała w tej sprawie żadnego komunikatu.
Sprawą możliwego oszustwa i podejrzenia prania pieniędzy zajmuje się Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości. Równolegle czynności prowadzi Prokuratura Regionalna w Katowicach. We wtorek informowaliśmy, że prowadzący śledztwo prokurator zrezygnował po pierwszym dniu. Dziś chaos w postępowaniu został opanowany.
Prokuratura opublikowała też komunikat dla poszkodowanych przez Zondacrypto. Szacuje się, że to nawet 30 tys. osób, które mogły stracić ponad 500 mln zł.
Tu przeczytasz więcej o historii problemów wokół Zondacrypto:
Szymon Jadczak, dziennikarz Wirtualnej Polski