"Setki zawiadomień w skali dnia". Nowy ruch prokuratury ws. afery Zondacrypto
Prokuratura Regionalna w Katowicach przygotowuje stronę z instrukcją dla osób poszkodowanych w aferze z giełdą kryptowalut Zondacrypto. Z najnowszych informacji wynika, że do śledczych trafiają setki zawiadomień dziennie, rośnie też skala strat.
Prokuratura Regionalna w Katowicach poinformowała, że dla pokrzywdzonych w sprawie Zondacrypto zostanie uruchomiona strona internetowa z instrukcją składania zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Śledczy wszczęli postępowanie w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto 17 kwietnia. Badają sprawę pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Prokuratura przekazała wówczas, że szkody klientów szacowane są na co najmniej 350 mln zł, ale w środę poinformowała, że ta kwota rośnie.
W toku śledztwa badane będą wszystkie informacje dotyczące powstania i funkcjonowania Zondacrypto, a także obrotu środkami finansowymi przez ten podmiot. Śledztwo powierzono do przeprowadzenia funkcjonariuszom Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości z Wrocławia.
O co chodzi w aferze Zondacrypto? "Prezes celowo nam nie odpowiedział"
Zarówno liczba pokrzywdzonych, jak i kwota szkody systematycznie rosną. Te dane przez cały czas do nas spływają. W skali dnia są to setki zawiadomień. Spływają one bezpośrednio do Prokuratury Regionalnej w Katowicach, ale są także zawiadomienia, które zostały złożone w innych jednostkach prokuratury i policji i są do nas przesyłane - powiedział PAP rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach prok. Michał Binkiewicz.
Afera Zondacrypto. "Setki zawiadomień w skali dnia"
Binkiewicz podkreślił, że w celu złożenia zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w tej sprawie pokrzywdzeni powinni udać się do najbliższej jednostki policji lub prokuratury. Dodał, że przed złożeniem zawiadomienia pokrzywdzony powinien:
- sporządzić zrzuty ekranu obrazów ze swojego konta w Zondacrypto, w tym zrzuty wskazujące zawartość portfela (środki w kryptowalutach, środki FIAT) oraz dane dotyczące konta (login, powiązany adres e-mail),
- zabezpieczyć korespondencję e-mail prowadzoną z Zondacrypto za możliwie najdłuższy okres, w szczególności nie usuwać jej ze skrzynki pocztowej,
- pozyskać historię transakcji prowadzonych w Zondacrypto w całości - poprzez wygenerowanie stosownego pliku na stronie Zondacrypto,
- sporządzić wydruki przelewów wykonywanych na rachunki Zondacrypto, tak aby widoczny pozostawał numer rachunku, z którego dokonano zasilenia, oraz numer rachunku, na który dokonano zasilenia,
- wskazać, kiedy i w jakiej kwocie zlecano wypłaty z Zondacrypto, w tym wypłaty, które nie zostały w całości lub w części zrealizowane.
Śledztwo ws. Zondacrypto
Katowicka prokuratura podała, że śledztwo dotyczy "wprowadzenia w błąd wielu osób co do możliwości dokonania zakupu oraz przechowywania walut typu fiat oraz kryptowalut w ramach giełdy Zondacrypto i doprowadzenia w ten sposób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem".
Badane jest także przyjmowanie, przechowywanie, transferowanie środków płatniczych i tym samym podejmowanie czynności, które mogły udaremnić lub znacznie utrudnić stwierdzenie przestępnego pochodzenia środków płatniczych stanowiących korzyści związane z popełnieniem oszustw - podała prokuratura w komunikacie.
Podstawą wszczęcia postępowania były zawiadomienia pokrzywdzonych i doniesienia mediów o problemach z wypłatą środków. Dla prokuratury kluczowa jest też deklaracja właściciela giełdy Przemysława Krala, który wskazał, że od 2022 r. nie posiadała ona dostępu do tzw. zimnego portfela, na którym przechowywane mają być środki w ilości około 4,5 tys. bitcoinów. Prokuratura wskazała, że to "informacja, którą zatajono przed klientami".
6 kwietnia dziennikarze money.pl i Wirtualnej Polski ujawnili, że największa polska giełda kryptowalut może mieć poważne problemy z płynnością. Opisaliśmy, że na tzw. hot wallecie Zondy, czyli portfelu online, zapasy kryptowalut firmy skurczyły się o 99,7 proc. od 2024 r. do teraz. Użytkownicy skarżyli się na problemy z realizacją wypłat.
16 kwietnia prezes Zondacrypto Przemysław Kral zabrał głos, w opublikowanym w sieci wideo pokazał portfel z 4,5 tys. bitcoinów (równowartość 330 milionów dolarów). Z jego oświadczenia wynikało, że ani firma, ani on sam nie mają do tych środków dostępu w postaci tzw. prywatnych kluczy. Ma je zaginiony przed laty Sylwester Suszek.
Źródło: PAP, money.pl