Szpitalowi brakuje na leki. Dyrektor: lekarz zażądał 1700 zł za dyżur

Szpital w Mławie jest zadłużony na ok. 24–25 mln zł i walczy o płynność. Dyrektor lecznicy Piotr Parjaszewski przyznał w rozmowie z Medonetem, że złożyło się na to kilka czynników, od odejścia grup lekarzy po wyśrubowane oczekiwania, sięgające 1700 zł za dyżur.

Szpital w Mławie na krawędzi. Nie ma na leki i bieżące funkcjonoSzpital w Mławie na krawędzi. Dyrektor: jeden z lekarzy domaga się stawki rzędu 1700 zł za dyżur
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Szpital w Mławie
Bartłomiej Chudy

Szpital powiatowy w Mławie balansuje na krawędzi finansowej katastrofy. Sytuacja stała się krańcowa w maju, gdy dyrektor lecznicy przyznał, że ma leki i środki na kilka dni funkcjonowania. Starostwo powiatowe zgodziło się co prawda na 2,5 mln zł pożyczki, jednak - jak przyznają w lecznicy - jest to kropla w morzu potrzeb i zobowiązań przekraczających 20 mln zł.

Szpital w Mławie na krawędzi. Dyrektor wskazuje powody

Piotr Parjaszewski, dyrektor szpitala, ocenił w rozmowie z Medonetem, że kryzys zbiegł się z problemami kadrowymi. Dodał, że nie jest to pierwsza taka sytuacja. Realne widmo likwidacji miało miejsce już w 2024 r. - W tamtym okresie funkcjonował u nas właściwie tylko pododdział ortopedii. Brakowało lekarzy internistów, brakowało chirurgów, szczególnie młodych. Mamy ogromną lukę pokoleniową. Wtedy z pracy odeszło wielu lekarzy, którzy byli dla nas kluczowi - powiedział dyr. Parjaszewski.

Szef lecznicy przyznał, że rekrutację utrudnia zarówno lokalizacja Mławy, jak i konkurencja prywatnego rynku. Do tego dochodzą stawki dyżurowe i skala braków na oddziale wewnętrznym.

Średnia krajowa to 9500 złotych? Skąd GUS bierze takie dane

Kolejną kwestią są bardzo konkurencyjne stawki oferowane przez prywatny sektor - prywatne POZ-y czy poradnie specjalistyczne. To jest dziś problem systemowy. Dla przykładu: na oddziale wewnętrznym próbujemy zrekrutować pięciu-sześciu internistów. W praktyce, jeśli już ktoś decyduje się do nas przyjechać, oczekuje stawek rzędu 1700 zł za dyżur. Ostatnio właśnie taką kwotę zażądał jeden z lekarzy - powiedział Medonetowi dyrektor szpitala w Mławie

Przyznał, że szerszy obraz w polskich szpitalach powiatowych wcale nie jest znacznie lepszy. - W tej chwili około 90 proc. szpitali powiatowych zakończyło ubiegły rok ze stratą. W tym roku, między innymi z powodu wycen świadczeń i innych okoliczności - sytuacja będzie jeszcze trudniejsza - dodał.

Pożyczka na 2,5 mln zł, na którą zgodę wyraziła rada powiatu, nie rozwiązała problemu. - Ta kwota nie stanowi nawet jednej trzeciej zobowiązań wymagalnych, jakie mieliśmy w tamtym momencie. Cały czas pojawiają się kolejne faktury, kolejne zobowiązania i kolejne wynagrodzenia, które musimy wypłacać. Ten problem nie zniknął - dodał Parjaszewski. Doprecyzował, że na 2 czerwca zobowiązania "wymagalne" lecznicy wynosiły 7,170 mln zł.

- Na dziś realizujemy wszystkie świadczenia zakontraktowane z Narodowym Funduszem Zdrowia. Nie odsyłamy żadnego pacjenta. Natomiast nie jesteśmy w stanie powiedzieć, jak długo będziemy mogli utrzymać taki stan - podsumował dyrektor SPZOZ w Mławie.

Źródło: medonet.pl.

Wybrane dla Ciebie