Szpital z lekami na kilka dni, wisi nad nim komornik. Jest reakcja władz powiatu

Szpital powiatowy w Mławie, którego finanse znajdują się w opłakanym stanie, dostanie 2,5 mln zł pożyczki z powiatu mławskiego. Zielone światło dali na to radni na czwartkowej sesji. Dyrekcja wskazuje, że przy długu ok. 24 mln zł potrzebne jest znacznie większe wsparcie. Do sprawy odniósł się też starosta.

Szpital powiatowy w Mławie dostanie 2,5 mln zł od władz powatuSzpital powiatowy w Mławie dostanie 2,5 mln zł od władz powatu
Źródło zdjęć: © materiały prasowe | SPZOZ w Mławie
Bartłomiej Chudy

Radni powiatu mławskiego zdecydowali w czwartek o udzieleniu Samodzielnemu Publicznemu Zakładowi Opieki Zdrowotnej w Mławie pożyczki w wysokości 2,5 mln zł. Umowę podpisano w piątek, co potwierdzili Polskiej Agencji Prasowej dyrektor szpitala Piotr Parjaszewski i starosta mławski Witold Okumski.

Szpital w Mławie na krawędzi. Powiat podał "kroplówkę"

Dyrektor podkreśla, że ta kwota nie pokrywa nawet jednej trzeciej zobowiązań wymagalnych. - Bez realnego wsparcia starostwa, które pokryje w całości zobowiązania wymagalne, nie będziemy w stanie dalej funkcjonować - powiedział PAP Parjaszewski.

Parjaszewski wyliczył, że zadłużenie szpitala wynosi ok. 24 mln zł, a zobowiązania wymagalne ok. 8 mln zł. Wskazał też na porozumienia ratalne m.in. z ZUS, ale równocześnie na postępowania sądowe, nakazy zapłaty i kolejne wezwania przedsądowe. - Jeżeli nie będziemy w stanie zrealizować postanowień z nakazów, to zaraz będziemy mieli postępowania komornicze - stwierdził dyrektor mławskiego SPZOZ.

"Rozmawialiśmy ponad rok temu". Uchyla rąbka tajemnicy ws. żołnierzy USA w Polsce

Zaznaczył, że brakuje pieniędzy na bieżące płatności, m.in. za tlen medyczny, leki, kroplówki i odczynniki, a także na uregulowanie kontraktów z lekarzami. - Mamy pierwszego lekarza, który zadeklarował, że będzie chciał rozwiązać z nami umowę z tytułu tego, że nie byliśmy w stanie zrealizować płatności wynikającej z faktury przez niego złożonej - dodał.

Dyrektor wspomniał też o planie zaciągnięcia 12 mln zł pożyczki w instytucji finansowej, co wymaga opinii Rady Społecznej SPZOZ w Mławie. Celem jest dalsze funkcjonowanie obiektu jako szpitala.

Bez zaciągnięcia tego zobowiązania, a robią tak inne, podobne placówki, nie jest możliwe utrzymanie szpitala w takim zakresie, w jakim obecnie jeszcze pracujemy. Pożyczka udzielona przez radę powiatu to jedynie uzupełnienie środków, o które chcemy się starać - zastrzegł dyrektor mławskiego szpitala.

Parjaszewski dodał, że szpital nadal pracuje bez ograniczeń, ale w piątek Rada Społeczna odmówiła wydania opinii, argumentując, że nie ma do tego kompetencji.

Dyrektor przypomniał, że gdy obejmował stanowisko w grudniu 2024 r., zobowiązania np. wobec ZUS wynosiły ok. 7,3 mln zł i wynikały z wcześniejszego, pięciomiesięcznego braku odprowadzania składek za umowy z pracownikami. - Nie było wtedy lekarzy, którzy zabezpieczaliby Szpitalny Oddział Ratunkowy. Ten szpital w zasadzie nie funkcjonował, funkcjonowała jedynie ortopedia - powiedział.

Starosta: jest to szpital samodzielny, wiążą go umowy z NFZ

Starosta Witold Okumski ocenił, że problemem placówki jest działalność bieżąca i niewykonanie ryczałtu za 2025 r. Zaznaczył, że w 2026 r. samorząd powiatu przeznaczył dotychczas na szpital ze środków własnych ponad 4,2 mln zł.

Szpital jest specyficzną jednostką budżetową. Na jego działalność organ tworzący nie otrzymuje żadnych środków zewnętrznych, gdyż jak mówi się w nazwie, jest to podmiot samodzielny. Wszystkie dochody szpitala pochodzą z podpisanej umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia. Trzeba wykonać w jej ramach w ciągu miesiąca zadania, czyli prowadzić działalność leczniczą odpowiednią w stosunku do kontraktu, za co Fundusz potem płaci. Tak działa szpital - oświadczył starosta mławski.

I zaznaczył, że rolą Narodowego Funduszu Zdrowia jest, żeby te działalności były właściwie szacowane, a "rolą dyrektora szpitala jest, żeby dostosować wydatki bieżące".

starostwa mławski Witold Okumski
Starosta mławski Witold Okumski © screen | Facebook

Starosta zwrócił uwagę, że organ odpowiedzialny za mławski szpital nie może ustawowo finansować jego bieżących wydatków. - Nie jest możliwe, żeby organ tworzący zaciągał środki na szpital. On sam musi analizować swoją sytuację ekonomiczną. Muszą być też podjęte działania, żeby zadłużenie szpitala się nie zapętlało. Takie działania to rola dyrektora, na pewno nie starosty - powiedział Okumski.

Okumski zaznaczył zarazem, że szpital w Mławie "jest i będzie publiczny", a także że "organ tworzący nie pozwoli, żeby temu szpitalowi stała się krzywda". - Jak będziemy widzieli konkrety, będziemy podejmowali adekwatne działania - dodał lakonicznie starosta. - Rada postanowiła udzielić pożyczki w wysokości 2,5 mln zł, o którą wnioskował pan dyrektor, i na tę chwilę nie mam nic więcej do dodania - oświadczył.

SPZOZ w Mławie ma dwie przychodnie i ponad 140 łóżek. Zatrudnia ok. 560 pracowników, z czego personel medyczny to ponad 450 osób.

źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie