Według źródeł branżowych agencji atak z soboty 25 lipca uszkodził instalacje wtórnego przerobu. W efekcie zakład miał przerwać zarówno przerób ropy, jak i wytwarzanie produktów naftowych. Poza rafinerią Ukraińcy skierowali uderzenia na zakład w Kirowie, obiekt logistyczny w Jekaterynburgu i magazyn paliw oraz smarów w Rostowie nad Donem.
Rosja. Rafineria w Tiumeniu wstrzymała przerób ropy
Gubernator obwodu tiumeńskiego Aleksandr Moor potwierdził w sobotę, że ukraiński dron uderzył w rafinerię i wywołał pożar na terenie obiektu. Źródła Reutersa podały, że zapaliły się instalacja hydrorafinacji oleju napędowego o mocy 2,6 mln ton rocznie oraz połączona instalacja produkcji benzyny wysokooktanowej.
Rozmówcy agencji wskazali, że na tym etapie trudno oszacować, jak długo potrwają naprawy. Zarządca rafinerii, spółka RI-Invest, nie odpowiedział Reutersowi na komentarz.
WIDEOTrzy prace, trzy klęski. Trudne początki Patrycjusza Wyżgi II Pierwsza Praca #1
Ta sama instalacja miała już przechodzić naprawy w ubiegłym miesiącu po pożarze z 6 czerwca. Rafineria w obwodzie tiumeńskim ma łączną zdolność produkcyjną 9 mln ton rocznie. W 2024 r. zakład przerobił 5,7 mln ton ropy, wytwarzając pół mln tony benzyny i 2,8 mln ton oleju napędowego.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował w sobotę po uderzeniach, że Ukraina wciąż "stosuje sankcje dalekosiężne", reagując na rosyjską agresję niszczeniem kluczowej infrastruktury przemysłowej Rosji.
Jeszcze przed atakami na rafinerię w Tiumeniu sytuacja w rosyjskich zakładach była trudna. Według szacunków Kplera przerób ropy spadł do około 3,8 mln baryłek ropy dziennie po kolejnej serii uderzeń, jaką od wiosny praktykują dronowe siły Ukrainy. Faktycznie wyłączone z pracy było według Kplera około 1,5–2 mln baryłek, czyli mniej więcej 20–27 proc. całkowitych mocy.
Źródło: Reuters, X, Kpler.com