Według dokumentów, do których dotarł portal, środki miały pochodzić z dubajskiego rachunku powiązanego z IBA. Stowarzyszenie było do niedawna finansowane przez Gazprom, a jego finanse budziły zastrzeżenia. Organizacja została wykluczona z prowadzenia turnieju bokserskiego podczas igrzysk olimpijskich m.in. ze względu na brak przejrzystości finansowej.
Kriemliow miał również wraz ze swoim zespołem uczestniczyć w przygotowaniu całej imprezy. Na weselu pojawiło się około 50 osób, a według ProPublica wśród zaproszonych znajdowała się liczna grupa Rosjan, której obecność miała zaskoczyć część pozostałych gości.
Jednym z uczestników miał być Aleksandr Łagutin, który wcześniej zajmował wysokie stanowiska w przedsiębiorstwach z sektora zbrojeniowego i energetycznego. Sam Donald Trump nie pojawił się na uroczystości. Swoją nieobecność tłumaczył wówczas m.in. wojną z Iranem.
DLA CIEBIEMorning Run Club by Opel Astra
Rzecznik Donalda Trumpa Jr. nie zaprzeczył informacjom o finansowaniu wesela przez Kriemliowa. Przekazał natomiast, że oligarcha jest "osobistym przyjacielem Dona", którego Trump Jr. miał poznać w środowisku myśliwych. Inaczej sprawę przedstawia rzecznik Erica Trumpa, który powiedział, że nie zna nikogo takiego jak Kriemliow.
Przedstawiciele Trumpa Jr. i Kriemliowa podkreślili jednocześnie, że między nimi nie ma relacji biznesowych.
Oligarcha z kontaktami w Rosji
Kriemliow urodził się jako Umar Lutfułojew. Według informacji rosyjskiego portalu Projekt ma kryminalną przeszłość, a jego kariera miała być związana z kontaktami z Aleksiejem Rubieżnojem, szefem Służby Bezpieczeństwa Prezydenta i wiceszefem Federalnej Służby Ochrony.
Jak podaje Projekt, dzięki tej znajomości Kriemliow miał uzyskać kontrolę nad szeregiem rosyjskich firm bukmacherskich. Przed objęciem funkcji prezesa IBA miał być natomiast członkiem gangu motocyklowego Nocne Wilki.
Według ProPublica Kriemliow miał znaleźć się również w rosyjskiej delegacji towarzyszącej Władimirowi Putinowi podczas jego wizyty w Chinach. Miało do tego dojść krótko przed weselem Donalda Trumpa Jr.
Informacje o finansowaniu uroczystości wzbudziły niepokój ekspertów zajmujących się bezpieczeństwem narodowym. Frank Montoya Jr., emerytowany funkcjonariusz FBI, który zajmował wysokie stanowiska w kontrwywiadzie, zwrócił uwagę na możliwe konsekwencje przyjmowania pieniędzy od osób powiązanych z rosyjskimi elitami.
Jeśli to ja płacę za twój ślub, w pewnym momencie będziesz mi coś winien – powiedział Frank Montoya Jr., emerytowany funkcjonariusz FBI, który piastował wysokie stanowiska w kontrwywiadzie.
- Oligarchowie tacy jak Kriemliow często działają w porozumieniu z rosyjskim rządem. Choć nie jest jasne, czy w tym przypadku tak się stało, Trump Jr. postawił się w niepewnej sytuacji - dodał. Zaznaczył, że "to powinno być nie do pomyślenia dla syna prezydenta".
Donald Trump Jr. nie zajmuje formalnego stanowiska w administracji swojego ojca. Według doniesień medialnych pozostaje jednak jego ważnym doradcą i uczestniczy w wyborze osób nominowanych na stanowiska w administracji.
Syn prezydenta jest jednocześnie zaangażowany w rodzinny biznes, współprowadzi firmę kryptowalutową oraz stworzył w Waszyngtonie prywatny klub skierowany do przedstawicieli świata polityki i biznesu.
ProPublica, która opisała sprawę, działa od niemal 20 lat i specjalizuje się w dziennikarstwie śledczym. Jej dziennikarze wielokrotnie otrzymywali Nagrodę Pulitzera.