Rosyjscy oligarchowie się wyłamują. Już trzech krytykuje wojnę na Ukrainie
Pochodzący ze Lwowa rosyjski oligarcha Mikhail Fridman jako pierwszy wyłamał się i publicznie wezwał do zakończenia "rozlewu krwi" po tym, jak prezydent Władimir Putin rozpoczął inwazję na pełną skalę na ten kraj — podaje "The Financial Times". Jeden z najbogatszych ludzi w Rosji mówi, że "ten kryzys będzie kosztował życie i zaszkodzi dwóm narodom, które od setek lat są braćmi". Podążają za nim inni biznesmeni.