Duży bank o przyszłości euro. "Będzie, co będzie"

Europejski Bank Centralny nie zdejmuje nogi z hamulca i po raz kolejny podnosi stopy procentowe. Choć rynki spodziewały się takiego ruchu, uwaga skupia się teraz na uporczywej inflacji i globalnych zawirowaniach, które rykoszetem uderzają w wycenę polskiego złotego. Szczegóły opisują analitycy Pekao w raporcie zatytułowanym "EBC miał podwyższyć, więc podwyższył - a będzie, co będzie".

BERLIN, GERMANY - MARCH 11: Symbolic image on the topic of inflation. Euro coins rest in a hand on March 11, 2026 in Berlin, Germany. (Photo by Thomas Trutschel/Photothek via Getty Images)Co czeka euro?
Źródło zdjęć: © GETTY | Thomas Trutschel
Robert Kędzierski

Zgodnie z przewidywaniami rynku, Rada Prezesów Europejskiego Banku Centralnego zdecydowała się na podwyżkę stóp procentowych o 25 punktów bazowych. Jak wynika z analizy przygotowanej przez ekspertów Banku Pekao, instytucja ta pozostaje mocno skoncentrowana na tłumieniu presji cenowej i nie bagatelizuje ryzyka dalszego rozlewania się inflacji. Szefowa EBC, Christine Lagarde, podczas konferencji prasowej dała do zrozumienia, że bank centralny działa w trybie ścisłego uzależnienia od spływających danych makroekonomicznych, a kolejne kroki nie są z góry przesądzone.

Przedstawiciele europejskich władz monetarnych zrewidowali w górę swoje prognozy dotyczące przyszłego wzrostu cen. Zwrócono szczególną uwagę na fakt, że inflacja bazowa pozostaje niezwykle uporczywa i w dającej się przewidzieć przyszłości może nie powrócić do wyznaczonego celu. Według ekonomistów Pekao, czerwcowa decyzja nie miała jedynie charakteru sygnalnego, lecz była standardową i uzasadnioną reakcją na zmieniające się perspektywy gospodarcze. Sama Lagarde, pytana o przyszłość cyklu zacieśniania polityki, stwierdziła wręcz filozoficznie, że "będzie to, co będzie", co nie rozwiało rynkowych wątpliwości co do ostatecznego poziomu stóp.

"Polski w Waszyngtonie nie ma". Michta ostro o bezpieczeństwie

Globalne zawirowania i widmo spowolnienia

Tło dla decyzji europejskich decydentów stanowią niepokojące sygnały płynące z globalnej gospodarki. Bank Światowy zdecydował się na obniżenie prognoz globalnego wzrostu gospodarczego na najbliższe lata. Głównym powodem pesymizmu ekspertów są rosnące koszty i spadająca dostępność surowców energetycznych, co ma bezpośredni związek z napięciami w rejonie Zatoki Perskiej. Z kolei za oceanem zaskoczyły dane o cenach producentów w Stanach Zjednoczonych, które wzrosły silniej, niż zakładał rynek, co potwierdza, że amerykańska walka z inflacją również nie dobiegła jeszcze końca.

Uspokojenie na rynku ropy naftowej

Sytuacja na rynku surowców pozostaje jednak niezwykle dynamiczna. Po chwilowej eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie i groźbach amerykańskich interwencji, doszło do szybkiego ostudzenia wojennych nastrojów.

To przełożyło się na natychmiastowy i wyraźny spadek cen ropy naftowej, której baryłka w odmianie Brent zeszła poniżej psychologicznego poziomu 90 dolarów. Analitycy rynkowi zauważają, że rynek surowcowy funkcjonuje obecnie znacznie stabilniej niż jeszcze kilka miesięcy temu, a poprzeczka dla ewentualnego wznowienia otwartych działań zbrojnych została zawieszona bardzo wysoko.

Co decyzje gigantów oznaczają dla złotego?

Z punktu widzenia polskich finansów osobistych i portfeli inwestorów, globalne uspokojenie nastrojów przyniosło chwilową ulgę. Deeskalacja napięć geopolitycznych pomogła ustabilizować kurs naszej waluty względem euro oraz pozytywnie wpłynęła na rynek obligacji skarbowych. Jak jednak prognozują eksperci Banku Pekao, w dłuższym horyzoncie czasowym siły rynkowe mogą ciążyć w kierunku słabszego złotego. Wynika to z fundamentalnej rozbieżności w prowadzeniu polityki pieniężnej między Polską a rynkami rozwiniętymi.

Podczas gdy główne banki centralne na świecie, na czele z EBC, wciąż utrzymują restrykcyjny kurs lub rozważają kolejne podwyżki stóp procentowych, w Polsce narracja instytucjonalna powoli przesuwa się w stronę ich obniżania. Taki dysonans tradycyjnie sprawia, że kapitał chętniej płynie w stronę rynków bazowych, co może stanowić wyzwanie dla wyceny krajowych aktywów w nadchodzących miesiącach. Warto przy tym odnotować, że na tle globalnych cięć, prognozy Banku Światowego dla samej polskiej gospodarki pozostały stabilne i wciąż zakładają umiarkowany wzrost PKB.

Wybrane dla Ciebie