Elektrownie na Dunaju zwalniają. "Sytuacja nadzwyczajna"

Przez niski poziom wody w Dunaju elektrownie wodne Djerdap w Serbii odnotowują najniższy poziom produkcji od momentu uruchomienia - powiedziała w niedzielę serbska minister górnictwa i energetyki Dubravka Djedović Handanović. Zaapelowała do obywateli o oszczędzanie energii elektrycznej.

HE DJERDAP I PRELIVANJE VISKA VODEHE DJERDAP I PRELIVANJE VISKA VODE
Źródło zdjęć: © eps.rs | Materiały Prasowe
Przemysław Ciszak

– Elektrownia Djerdap I pracuje na poziomie 20 proc. swoich możliwości, a Djerdap II na 30 procent. Przepływ wody wynosi 1500 metrów sześciennych na sekundę – przekazała Djedović Handanović. Dodała, że tak niski poziom przepływu odnotowano ostatnio w 2003 roku, a wcześniej w 1985 roku.

– Wszystko to świadczy o sytuacji nadzwyczajnej, która wymaga stałego monitorowania. Pracownicy sektora energetycznego są w pełni zaangażowani w działania mające na celu przetrwanie tego trudnego okresu suszy i ekstremalnych upałów – podkreśliła minister.

Dwie kluczowe elektrownie. "Żelanzne Wrota"

Dwie elektrownie Djerdap, położone ok. 240 km na południowy wschód od Belgradu, na granicy z Rumunią, odpowiadają za ok. 18 proc. rocznej produkcji energii elektrycznej w Serbii. Uruchomiono je kolejno w latach 1972 i 1985 jako wspólny projekt Jugosławii i Rumunii, gdzie noszą nazwę Żelazne Wrota.

Długotrwały niedobór opadów oraz ekstremalne upały, które od tygodni utrzymują się w Europie, spowodowały spadek poziomu wody Dunaju do historycznie niskich wartości w niektórych rejonach tej rzeki.

Serbska minister zauważyła, że z tego samego powodu zakłócona została produkcja energii elektrycznej na Węgrzech, w Rumunii oraz Bułgarii.

- Apeluję do obywateli o racjonalne korzystanie z energii elektrycznej – oświadczyła Djedović Handanović.

Problemy w rafinerii

Prezydent Serbii Aleksandar Vučić ogłosił, że Dunaj może stać się za kilka dni nieżeglowny. Niski poziom wody już spowodował problemy w serbskiej rafinerii.

"Powołano zespół zarządzania kryzysowego i zrobimy wszystko, co możliwe. Mam nadzieję, że nie będziemy musieli zamykać rafinerii. Za dwa, trzy dni Dunaj może stać się nieżeglowny. Dziś jest, ale musimy zmniejszyć zanurzenie, czyli przewóz ładunku, o 50 proc." – powiedział Vučić.

Według prezydenta Serbii sytuację na rynku ropy naftowej komplikują ceny na rynkach światowych i niedobór oleju napędowego w regionie spowodowany konfliktem rosyjsko-ukraińskim. Vučić zapewnił jednak, że kraj dysponuje rezerwami finansowymi, a władze robią wszystko, co możliwe, aby chronić gospodarkę.

Wybrane dla Ciebie